fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] prof. K. Pawłowicz: Ostatnie wyroki, które są wydawane, skrajnie kompromitują Sąd Najwyższy

Bardzo się cieszę, że na mocy ustawy o Sądzie Najwyższym powstanie Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. (…) Te ostatnie wyroki, które są wydawane, skrajnie kompromitują SN. Jacy ludzie tam siedzą? Oni się nie wstydzą uniewinniać na oczach całej Polski swoich kolegów od zupełnie kompromitujących przestępstw – mówiła w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł PiS Krystyna Pawłowicz.

Członek Krajowej Rady Sądownictwa skomentowała ostatnie wyroki Sądu Najwyższego, który m.in. uniewinnił sędziego, oskarżonego o kradzież 50 złotych, uzasadniając to „roztargnieniem” oskarżonego.

Polskie sądy potrafią być bardzo okrutne dla ludzi z zewnątrz – oceniła Krystyna Pawłowicz.

– Warto na tym tle pokazać w zestawieniu kolejny wyrok – pana Tomasza Komendy, który został skazany na 25 lat więzienia, odbył 18 i teraz tylko dlatego, że obecna ekipa przygląda się tym różnym wyrokom, przy którym były zastrzeżenia, okazuje się, że ten człowiek siedział niewinnie. (…) Mam nadzieję, że w tym przypadku ci sędziowie będą pociągnięci do odpowiedzialności, bo okazuje się, że w tych sprawach te wszystkie postępowania wyglądały bardzo dziwnie, w ogóle nie działało domniemanie niewinności – zwróciła uwagę gość „Aktualności dnia”.

Sędziowie bardzo pilnowali z kolei spraw dotyczących przedstawicieli swojego środowiska – zauważyła poseł PiS.

– Kiedy 6 lat temu (jestem teraz drugą kadencję) po przyjściu członkowie [KRS-red.] mówili, do jakiej komisji chcieliby się w KRS zapisać, chciałam się zapisać i zgłosiłam się do Komisji Etyki, która zajmowała się właśnie sprawami dyscyplinarnymi. Muszę powiedzieć, że ani razu (przewodniczyła tam pani sędzia Gonera z Sądu Najwyższego; obecnie jest w tym sądzie) mnie nie zaproszono. Kiedy zwracałam uwagę, że proszę o informowanie mnie, zbyto to milczeniem i w dalszym ciągu mnie nie zapraszano. Sędziowie bardzo tych spraw pilnowali. Co więcej, one często były załatwiane poza obecnością czy pod nieobecność posłów – zaznaczyła.

Organy instytucji sądowniczych w Polsce w sposób lekceważący odnosili się do próśb ludzi, którzy chcieli przyjrzenia się niektórym sędziom – podkreśliła członek sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

– Bardzo często, kiedy na moje ręce wyborcy, różni ludzie, przysyłali skargi na sędziów, przekazywałam te skargi do KRS. Ludzie prosili o to, żeby zlustrować ten sąd, żeby przyjrzeć się sędziemu, który w sposób – zdaniem ludzi skarżących – skandaliczny, stronniczy prowadzi sprawę. Z reguły było tak, że Rada nie widzi powodów do lustracji, umarzano te sprawy. Bardzo się cieszę, że na mocy ustawy o Sądzie Najwyższym powstanie Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego i wreszcie te sprawy będą oglądały światło dzienne. One będą mogły być rozpatrywane. Te ostatnie wyroki, które są wydawane, skrajnie kompromitują SN. Jacy ludzie tam siedzą? Oni się nie wstydzą uniewinniać na oczach całej Polski swoich kolegów od zupełnie kompromitujących przestępstw – akcentowała członek KRS.

Polityk odniosła również do postępowania I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gesdorf, która cały czas nie zwołała posiedzenia KRS w nowym składzie, do czego jest zobowiązana.

Zarówno pani Gersdorf, jak również jej środowisko, neguje wszelkie działania i decyzje obecnej większości rządzącej i stara się pokazywać jako obrońcy wymiaru sprawiedliwości – powiedziała Krystyna Pawłowicz.

– Nie uznają działań i ustaw, które władza uchwala. Nie przyjmuje do wiadomości wyników wyborów, reformy. Określa wszystko, cokolwiek ten rząd robi w wymiarze sprawiedliwości, jak sprzeczne z konstytucją, chociaż nie mają do tego prawa, bo tego jest uprawniony wyłącznie Trybunał Konstytucyjny. Ale oni nie uznają również TK. To już poszło tak daleko w takim zupełnym szaleństwie, że pani prezes idzie tą drogą, ponieważ jest przekonana (także jej środowiska), że zapisuje się jako bohaterka i obrończyni wymiaru sprawiedliwości, ale to znaczy, że oni całkowicie stracili kontakt z rzeczywistością – tłumaczyła.

I Prezes Sądu Najwyższego ma czas na zwołanie posiedzenia KRS do czasu uchwalenia nowelizacji ustawy o SN. Wówczas obowiązek zwołania posiedzenia Rady przejmie inny organ – wyjaśniła poseł PiS.

– Ona [ustawa – red.], mam nadzieję, w przyszłym tygodniu będzie już zakończona, pierwsze, drugie czytanie, być może Senat, jeśli będzie (a może nawet będzie zwołany), także być może już w przyszłym tygodniu ustawa wejdzie w życie. Pani Gersdorf ma jeszcze tylko tydzień na kompromitację, a potem, jeśli nie zwoła [posiedzenia KRS – red.], to będzie wieczna kompromitacja, której i tak – łamiąc prawo i konstytucję – dopuściła. Chcę przypomnieć przy każdym takim działaniu, że pani Gersdorf, składając ślubowanie sędziowskie przed prezydentem, mówiła, że będzie wiernie służyła ojczyźnie, będzie stała na straży prawa, że będzie kierowała się zasadami godności i uczciwości. Ona łamie wszystkie te nakazy – podsumowała członek sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Całość rozmowy z poseł Krystyną Pawłowicz w audycji „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj