fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. K. Pawłowicz: KE kolejny raz atakuje Polskę i korzysta z bardzo nieprecyzyjnej interpretacji przepisów

Komisja Europejska kolejny raz atakuje Polskę, dlatego że korzysta z instrumentu właśnie takiego, jak droga do Trybunału, która jest bardzo mglista, bardzo wątpliwa i daje możliwość bardzo nieprecyzyjnej interpretacji przepisów, na które się Komisja powołuje – mówiła w rozmowie z Karoliną Gierat z Redakcji Portalowej Radia Maryja prof. Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista.

Komisja Europejska skierowała skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przeciwko Polsce w związku z przepisami nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. To ponowne uderzenie w nasz kraj przez unijnych urzędników.

Kolejny raz atakuje, dlatego że korzysta teraz z instrumentu właśnie takiego, jak droga do Trybunału, która jest bardzo mglista, bardzo wątpliwa i daje możliwość bardzo nieprecyzyjnej interpretacji przepisów, na które się Komisja powołuje. Komisji nie udało się – przy ogromnej niechęci pana Timmermansa i Junckera do Polski – uzyskać większości, w związku z tym nie chce dokuczyć i osłabić polskiej władzy poprzez zmasowany atak Rady Europejskiej czy członków Unii Europejskiej, bo tej większości nie udało się zebrać, tylko próbuje drogą procedury sądowej, która może się bardziej przydać. Siedzą tam sędziowie, którzy dobudowują te traktaty zgodnie z lewicową ideą funkcjonowania obecnie samej Unii Europejskiej – podkreśliła prof. Krystyna Pawłowicz.

Prawnik wskazała, że prof. Marek Safjan, sędzia TSUE, niechętnie popiera bunt polskich sędziów.

Tak, jak udało się „załatwić” Puszczę Białowieską i zatrzymać działania, i wydać niekorzystny wyrok dla Polski, tak Komisja Europejska liczy, że przez ogólnikową interpretację sformułowania przestrzegania praworządności – które to sformułowanie (klauzula) każdy może dowolnie w dowolnym kierunku sobie tłumaczyć i ono jest kompletnie niejasne, i w UE niezdefiniowane – można każdemu państwu zrobić krzywdę – zaznaczyła.

Prof. Krystyna Pawłowicz zwróciła uwagę, że kontrolowanie praworządności w poszczególnych państwach nie należy do trybunałów unijnych, jak i do całej Unii Europejskiej.

Samo zajmowanie się, czy to przez UE czy przez Trybunał Europejski, sprawami organizacji wymiaru sprawiedliwości w państwie członkowskim, w ogóle ani do Unii Europejskiej, ani do trybunału nie należy. Trybunał w ogóle nie powinien się tą sprawą zajmować – stwierdziła polityk.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości zauważyła, iż wszystko zmierza w stronę, „aby w Polskę uderzyć i wesprzeć opozycję w Polsce”, co jest spowodowane m.in. zbliżającymi się wyborami.

Żeby wrażenie w Polsce było takie, że skoro unijne trybunały tak mówią, a większość Polaków jest z UE zadowolona, to taki wyrok będzie na pewno pewną wskazówką dla wyborców. Na to oczywiście liczą organy unijne i polska opozycja. Można powiedzieć, jaki będzie wyrok, tym bardziej, że Komisja Europejska zażądała przyśpieszonego trybu, złożyła wniosek o tzw. zabezpieczenie, czyli zatrzymanie procesu reform w Polsce. (…) Zagranie na Trybunale europejskim będzie kolejnym etapem atakowania Polski właśnie w gorącym okresie wyborów samorządowych, a potem, na wiosnę, do Parlamentu Europejskiego i później parlamentarnych. Mam nadzieję, że Polacy zobaczą, w jaką stronę Unia Europejska zmierza i że po prostu chodzi o to, żeby wziąć Polskę „pod kopyto” na wzór i modłę innych państw. A namiastkami unijnymi mieliby zostać pan Tusk, pani Thun czy pan Schetyna z kolegami – podsumowała prof. Krystyna Pawłowicz.

Karolina Gierat/RIRM

drukuj