fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. Jan Szyszko: Nastąpiła całkowita destrukcja polskiego prawa łowieckiego

Szkody czynione w przyrodzie oraz skonfliktowanie z rolnikami są prawdopodobnie po to, by tereny łowieckie zostały przejęte przez kapitał obcy, który jest znacznie bogatszy i chce wejść w nasze obwody łowieckie – zaznaczył prof. Jan Szyszko, były minister środowiska, podczas dzisiejszych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja. Polityk odnosząc się do nowelizacji Prawa łowieckiego oceniał, iż jest tworzone przez nieprzygotowane ku temu organizacje społeczne, nazywające siebie „organizacjami ekologicznymi”, posługujące się hasłami i niesprawdzoną wiedzą.

Prof. Jan Szyszko wskazał, że obecnie obowiązujące polskie Prawo łowieckie to wzór dla całego świata w zakresie  racjonalnego gospodarowania populacjami zwierząt łownych, korzystania z tych populacji dla dobra człowieka i trwania zwierząt w terenie. Były minister środowiska odnosząc się do proponowanych zmian w ustawie podkreślił, że „nastąpiła całkowita destrukcja polskiego prawa łowieckiego”.

Jeden z punktów nowelizacji Prawa łowieckiego zakłada zakaz uczestniczenia bądź obecności nieletnich przy polowaniach. Rozmówca Radia Maryja zwrócił uwagę na paradoks, że współcześnie pokazuje się wiele drastycznych scen, w których bierze udział człowiek, natomiast zabrania się ukazywania młodym pokoleniom zabijania zwierząt.

– Jeśli wezmę swojego syna czy wnuka i zacznę pokazywać mu, jak w najbardziej humanitarny sposób pozyskiwać zwierzęta, aby służyły człowiekowi i jednocześnie jak gospodarować tymi zwierzętami – to w tej chwili grozi mi za to kara. Niektórzy żądają, by kara więzienia była nawet do 3 lat. To jest jakieś niezrozumienie. Z jednej strony, stajemy się obojętni na los dzieci nienarodzonych, aborcja jest dozwolona. Z drugiej strony  małe dzieci mogą uczestniczyć w grach komputerowych, gdzie strzela się i zabija drugiego człowieka, można pójść do kina z rodzicami, gdzie pokazywane są drastyczne sceny zabijania człowieka, natomiast nie można pokazać, w jaki sposób funkcjonują układy przyrodnicze, jaka jest rola zwierząt (…). To głęboka ingerencja w zasady kształcenia młodych ludzi – akcentował prof. Jan Szyszko.

Kolejnym znowelizowanym punktem w Prawie łowieckim jest odległość od budynków gospodarczych podczas polowań. Ma ona wynosić 150 m. Były minister środowiska podkreślił, że uniemożliwi to odstrzał dzików, które powodują szkody w uprawach rolnych i są nośnikami wirusa afrykańskiego pomoru świń.

–  Jeżeli wprowadza się sytuację, że nie wolno pozyskiwać dzików, by rozrzedzić populację w celu nierozprzestrzeniania się wirusa np. na terenach parków narodowych (a to jest sytuacja drastyczna), to nowelizując prawo jesteśmy wbrew ograniczeniu występowania ASF, a jednocześnie wbrew zabezpieczaniu hodowli zwierząt (podatnych na zarażenie ASF – red.). (…) Wprowadzenie czegoś takiego, że wolno poruszać się w promieniu 150 m od miejsca zabudowań spowoduje ogromne konflikty z miejscową ludnością, ponieważ będzie miała bardzo duże szkody w uprawach. Jednocześnie myśliwy nie będzie mógł tam wchodzić, a będzie się go zmuszało do płacenia odszkodowań za szkody  – mówił polityk.

Zgodnie z przyjętymi zmianami nie będzie można też wykorzystywać żywych zwierząt do szkoleń psów myśliwskich. Jan Szyszko zaznaczył, iż psy szkolone są ku temu, żeby dobrze współpracować z myśliwym, aby w sposób humanitarny pozyskiwać zwierzęta, bądź odnaleźć je po postrzale. To wielka szkoła i dziedzictwo kulturowo-przyrodnicze – dodał. Zwrócił również uwagę, że z tą zmianą bardzo jest związane sokolnictwo – hodowla sokołów i szkolenie ich w sposób zgodny z ich behawiorem.

– Odpowiednio szkoli się ptaki drapieżne, jak sokoły, by odstraszały inne ptaki z terenów lotnisk, które mogłyby stwarzać niebezpieczeństwo dla ruchu lotniczego (…). Sokoła trzeba szkolić na żywych zwierzętach (…). W Polsce mamy kilkadziesiąt sokolników, które obsługują polskie lotniska (…). Zabronienie szkolenia i hodowli ptaków odbije się tragicznie na tym, czy te gatunki w ogóle będą w Polce występowały, gdyż będziemy musieli sprowadzać ptaki z innych państw – wskazał rozmówca „Aktualności dnia”.

Były minister środowiska akcentował, że nowelizacja Prawa łowieckiego zmierza w złym kierunku.

– Nieprzemyślane decyzje, tworzone zupełnie ad hoc przez nieprzygotowane ku temu organizacje społeczne nazywające siebie „organizacjami ekologicznymi”, posługują się hasłami i niesprawdzoną wiedzą doprowadzają do tego, że  teren polskiego leśnictwa jest całkowicie niszczony. Szkody czynione w przyrodzie, skonfliktowanie z rolnikami są prawdopodobnie po to, by tereny łowieckie zostały przejęte przez kapitał obcy, który jest znacznie bogatszy i chce wejść w nasze obwody łowieckie – powiedział prof. Jan Szyszko.

Cała rozmowa z prof. Janem Szyszko dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj