fot. janzaryn.pl

[TYLKO U NAS] Prof. J. Żaryn o decyzji NSA ws. dekomunizacji: Tą decyzją Sąd Administracyjny włącza się w walkę między PiS-em i antyPiS-em

Wydaje się, że (…) Naczelny Sąd Administracyjny włącza się w gruncie rzeczy w walkę między PiS-em i antyPiS-em – mówił na antenie Radia Maryja w poniedziałkowym wydaniu audycji „Aktualności dnia” senator PiS prof. Jan Żaryn, historyk.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił w większości skargi kasacyjne, które wobec orzeczeń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wystosował wojewoda mazowiecki. Sprawa dotyczyła ponad 40 ulic, które miały zostać poddane dekomunizacji.

Jak mówił gość Radia Maryja, zdaniem NSA „wnioski zostały merytorycznie czy też technicznie źle przygotowane” i dodał, że „w obydwu przypadkach tej argumentacji zdecydowanie nie należy się zgodzić”.

– Merytorycznie, ponieważ rzekomo dokumentacja była za bardzo uboga, przedstawiająca tylko i wyłącznie biogramy tychże postaci postulowanych, jako godnych, abyśmy mieli w Warszawie ulice, place i skwery ich imienia. Technicznie, bo rzekomo – jak rozumiem – istniała jakaś wypracowana, sformatowana procedura wnioskowania. W obydwu przypadkach tej argumentacji zdecydowanie nie należy się zgodzić – mówił.

Prof. Jan Żaryn powiedział, że „o ile wiem, procedury żadnej nie było, w związku z tym Sąd Administracyjny woluntarystycznie uznał, że coś jest lepiej lub gorzej przygotowane, natomiast sednem przygotowania przez wojewodę zmiany nazwy ulic była dokumentacja merytoryczna, którą wojewoda uzyskał od instytucji jak najbardziej wiarygodnej, jeśli chodzi o dezawuowanie postaci historycznych bądź ich promowanie, czyli w przypadku historii najnowszej jest to i będzie (mam nadzieję) IPN”.

Jaki z tego wniosek?

– Niestety jest jeden. Wydaje się, że – choć to jest tylko na poziomie wrażenia, bo nie mogę mieć na to twardych dowodów – Sąd Administracyjny włącza się w gruncie rzeczy w walkę między PiS-em i antyPiS-em. Nawet tak jednoznacznie pozapolityczna i pozapartyjna kwestia, jak sprawa dekomunizacji ulic, staje się narzędziem w tejże nieprzytomnej walce. Jeżeli to wrażenie jest właściwe, to niestety obciąża to jednoznacznie wszystkie środowiska, które dzisiaj kontestują istnienie przy władzy PiS – wskazał.

Naprawdę trzeba było mieć bardzo dużo złej woli, żeby te wnioski odrzucaćstwierdził historyk.

– Sąd Administracyjny, który podyktował ten werdykt, oraz druga strona, która o to wnioskowała, czyli władze miasta – zarówno poprzednie, jak i obecne, sądząc po ich zachowaniu – podjęli jednoznaczną decyzję, polegającą na tym, że niewątpliwie towarzysze partyjni i komunistyczni (…) są zdecydowanie wiarygodniejsze, jeśli chodzi o pozytywny wpływ na dzieje Polski niż „Inka” czy bardowie polscy jak np. Jacek Kaczmarski. Tymi werdyktami wpisują się w promowanie antypolskiego wychowania i antypolskiego promowania postaci, które zdecydowanie wpisały się negatywnie w dzieje Polski – akcentował prof. Jan Żaryn.

Całą rozmowę z prof. Janem Żarynem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj