fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. J. Szyszko: Wstrzymanie ingerencji w Puszczy Białowieskiej zniszczy kolejne tysiące hektarów siedlisk

Jeśli zostanie wstrzymana ingerencja na terenie Puszczy Białowieskiej, to spowoduje, że zginą kolejne tysiące hektarów siedlisk, które są ważne z punktu widzenia Unii Europejskiej. W 2016 roku zarejestrowaliśmy zniknięcie ponad 3 tys. ha gruntów, a w ślad za tym ginęły również i gatunki – podkreślał w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Jan Szyszko, b. minister środowiska.

W rozmowie z politykiem Prawa i Sprawiedliwości poruszono temat Puszczy Białowieskiej. Prof. Jan Szyszko powiedział, że docierają do niego niepokojące informacje – „podobno dyrektor generalny Lasów Państwowych cofnął rozporządzenie poprzedniego dyrektora, tzw. decyzję nr 51, która cofa wszelkiego rodzaju działania na terenie Puszczy Białowieskiej. Jest to nie tylko niepokojąca wiadomość, ale również wiadomość, która jest wbrew prawu Unii Europejskiej”.

– Wyrok z 17 kwietnia 2017 r. wyraźnie mówi, że Polska musi przestrzegać prawa UE i zapewnić trwałość występujących siedlisk oraz gatunków. W tej chwili, z tego co się dowiedziałem, na terenie Puszczy Białowieskiej jest zinwentaryzowane nawet 55 tys. drzew chorych, zasiedlonych przez organizmy patogenne i szkodliwe, które trzeba za wszelką cenę usunąć. W związku z tym wstrzymanie tej decyzji to jest następne zamieranie milionów metrów sześciennych. Jest to sytuacja tragiczna, dlatego że nadal będą ginęły siedliska, które zostały wyznaczone w ramach Natury 2000 i w związku z tym będzie to bardzo mocno obciążało stronę polską. Jest to niepokojąca wiadomość. Druga rzecz, która do mnie dotarła – minister środowiska organizuje specjalną komisję, która ma zająć się sprawą Puszczy Białowieskiej i w ramach tej komisji nie ma przedstawicieli miejscowej ludności, a przecież ten stan środowiska przyrodniczego na terenie puszczy jest pochodną użytkowania w przeszłości Puszczy Białowieskiej przez lokalną ludność – wskazał gość Radia Maryja.

Jak tłumaczył, jeśli stanie się tak, że zostanie wstrzymana jakakolwiek ingerencja na terenie puszczy, „to aktywność m.in. tego słynnego kornika drukarza w stosunku do świerka spowoduje, że zginą kolejne tysiące hektarów siedlisk, które są ważne z punktu widzenia UE”.

– Do tej pory zarejestrowaliśmy – w roku 2016 – że zniknęło ponad 3 tys. ha gruntów, jak również inne siedliska zostały wyraźnie zakłócone, (…) a w ślad za tym ginęły również i gatunki – tłumaczył.

Prof. Jan Szyszko mówił, że pojawiła się teraz „sugestia, żeby z całej Puszczy Białowieskiej utworzyć Park Narodowy. Wiąże się to ze zmianą zagospodarowania, ale przedtem trzeba się rozliczyć z tego, co się stało”.

– Zmieniono sposób użytkowania, zginęły siedliska i gatunki i za to Polska ponosi pełną odpowiedzialność. O tym w pewnym sensie mówi wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 17 kwietnia 2017 roku. Wyraźnie tam stwierdzono, że nie wolno naruszyć tego, co zostało wyznaczone w roku 2008. (…) Trzeba zmienić całkowicie prawo, o ile by się dało w jakikolwiek sposób inaczej użytkować Puszczę Białowieską, ale zmieniając prawo trzeba się rozliczyć z tego, co podjęliśmy w roku 2008, włączając całą puszczę do obszaru Natura 2000. (…) W tej chwili popchnięcie tej decyzji to jest ukłon w kierunku ludzi, którzy być może mają wielkie serce i chcą coś chronić, ale nie wiedzą, o co chodzi i łamią równocześnie podstawowe prawo UE, jakim jest obszar Natura 2000 – zaznaczył.

Były minister środowiska odniósł się również do informacji o tym, że „podobno w tej chwili Ministerstwo Środowiska chce wycofać wszelkie złożone skargi przeciwko tym, którzy teoretycznie bronili przed działaniami naprawczymi, czyli terroryzowali miejscowych leśników, którzy wykonywali swoją pracę”.

– Skoro oni łamali prawo, przeszkadzali w pracy, agresywnie zachowywali się w stosunku do miejscowej ludności, pracowników Lasów Państwowych, Służby Leśnej, no to przecież łamali ewidentnie prawo. Po to byli w jakiś sposób karani, rozpoczęły się swego rodzaju dochodzenia, również prokuratorskie. Wycofanie się z tego jest poniżaniem Służb Leśnych, łamaniem prawa, jak również poniżaniem miejscowej ludności. (…) Nie wolno tego pozostawić w ten sposób, (…) ponieważ autorytet władzy, państwa maleje – przyznaje, że bezprawie jest ponad prawem. Tego w Polsce tolerować nie można – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z prof. Janem Szyszko dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj