[TYLKO U NAS] Prof. J. Szyszko: Podczas COP24 ambicje niektórych państw starej „piętnastki” UE spotkały się z krytyką państw wysoko rozwiniętych

Dotarła do mnie taka informacja, że z jednej strony ambicje niektórych państw starej „piętnastki” spotkały się z krytyką państw wysoko rozwiniętych, chociażby takich, jak Stany Zjednoczone, jak Rosja, jak Arabia Saudyjska. (…) Mówią one, że te postulaty starej „piętnastki”, które zmierzają tylko i wyłącznie do redukcji emisji, dla nas są nie do przyjęcia i wróćmy do spraw związanych z porozumieniem paryskim – mówił w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Jan Szyszko, były minister środowiska.

Prof. Jan Szyszko podsumowując pierwszy tydzień obrad szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach ocenił, że dotychczas wszystko przebiegło zgodnie z planem.

– Polska ma przygotować pewien dokument, który ma być zaakceptowany przez wszystkich zebranych, którzy ratyfikowali do tej pory porozumienie paryskie. Pierwszy tydzień to są konsultacje i w tej chwili te konsultacje będą nabierały pewnego rumieńca, dlatego że do tej pory byli głównie eksperci, a teraz – tak, jak było planowane zresztą i myślę, że tak na pewno nastąpi – przyjadą głowy delegacji, czyli ministrowie, premierzy, być może prezydenci i będą podejmowali decyzje, jak ten dokument ma w końcu wyglądać po to, żeby porozumienie paryskie rozpoczęło swoją merytoryczną działalność od 2020 r. – wyjaśnił polityk.

Podczas szczytu ścierają się dwie koncepcje. Jedna z nich zakłada dekarbonizację gospodarki, a druga – zrównoważenie emisyjności pochłaniania CO2. Polska skłania się ku drugiej z tych koncepcji – wskazał były minister środowiska.

 – W Paryżu Polska (która odegrała wtedy ogromną rolę) powiedziała tak: skoro ten dwutlenek węgla ma tak ogromną wagę dla tych wielkich problemów, to należy zmniejszyć koncentrację tego gazu w atmosferze jak najszybciej, jak najtaniej, jak najbardziej efektywnie. W związku z tym Polska powiedziała w Paryżu, że nie możemy się zgodzić tylko i wyłącznie na dekarbonizację, czyli sprawy związane z nowymi technikami spalania, z innowacyjnością, z nową technologią, ale również za wszelką cenę musimy właśnie wykorzystać to, żeby ten dwutlenek węgla – jako gaz ratunku i życia – pochłaniać po to, żeby zahamować proces pustynnienia, zahamować proces zaniku gatunków, zahamować proces spadku produkcji żywności, głodu, migracji w skali świata – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

Państwa popierające koncepcję dekarbonizacji usiłują przeforsować to rozwiązanie, ponieważ mogłyby w ten sposób uzależniać inne kraje od własnych technologii – zwrócił uwagę były szef resortu środowiska.

– Eksperci z różnych państw, którzy są zwolennikami tej dekarbonizacji tylko zwracają uwagę na redukcję emisji, chcą wygrać. Dlaczego? Dlatego, że nie ulega również wątpliwości, że to są sfery interesów różnych państw, również i gry interesów ekonomicznych. Te państwa, które wyeksploatowały swoje zasoby energetyczne, mają teraz nowe technologie i chętnie by się tymi technologiami podzieliły, ale oczywiście nie za darmo, czyli chciałyby uzależniać państwa od własnych technologii. Natomiast te państwa, które posiadają zasoby energetyczne, a które nie dokonały tego rozwoju gospodarczego mówią: hola, hola! Wy niszczyliście klimat, dokonaliście ogromnego rozwoju, pozwólcie nam, że my też chcemy mieć prąd elektryczny, też chcemy mieć ogrzewanie w domach w okresie zimy – akcentował prof. Jan Szyszko.

Podczas pierwszego tygodnia szczytu klimatycznego COP24 postulaty państw, które należą do starej „piętnastki” Unii Europejskiej, spotkały się z krytyką ze strony m.in. Stanów Zjednoczonych, Rosji i Arabii Saudyjskiej – podkreślił polityk.

– Do mnie dotarła taka informacja, że z jednej strony te ambicje niektórych państw starej „piętnastki” spotkały się z krytyką również państw wysoko rozwiniętych, chociażby takich, jak Stany Zjednoczone, jak Rosja, jak Arabia Saudyjska. (…) Mówią one, że te postulaty starej „piętnastki”, które zmierzają tylko i wyłącznie do redukcji emisji, dla nas są nie do przyjęcia i wróćmy do spraw związanych z porozumieniem paryskim. Porozumienie paryskie mówi: dobrowolność z poszanowaniem specyfiki gospodarki poszczególnych państw po to, żeby działać wspólnie, mając do dyspozycji dwa pola działania – z jednej strony owszem, redukcja emisji, nowe technologie, ale z drugiej strony pochłanianie dwutlenku węgla, regeneracja układów przyrodniczych – przypomniał gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z prof. Janem Szyszko w audycji „Aktualności dnia dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj