fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. G. Kucharczyk: Niepodległość bez służby Bogu i człowiekowi traci swój sens

Jeżeli polska niepodległość nie będzie służyć większej miłości do Boga i człowieka, to traci tak naprawdę swój sens – powiedział podczas XXVII pielgrzymki Rodziny Radia Maryja prof. Grzegorz Kucharczyk.

Historyk podczas swojej prelekcji zatytułowanej „Po co nam niepodległość?” postawił pytanie o sens niepodległości, zauważając, że „to pytanie nurtowało także pokolenia Polaków czasu niewoli w XIX wieku”.

– Wielcy romantycy, wielcy wieszczowie, ale także ci, którzy odwoływali się do tzw. realnej myśli politycznej – oni ciągle zadawali sobie pytanie nie tylko czy się bić, czy nie bić, ale także po co nam niepodległa Polska? Najkrócej odpowiadając na to pytanie trzeba odwołać się do słowa-klucza, które jest zawarte w haśle naszej obecnej pielgrzymki. Jest nim miłość. Niepodległa Polska jest po to, żeby Polacy bardziej mogli kochać Boga i mogli okazywać tę miłość społeczną między sobą. Proszę zwrócić uwagę – tak na planie czysto historycznym – że całe działania zaborców, a więc w okresie, kiedy nie mieliśmy przez cały XIX wiek niepodległego państwa, one sprowadzały się do tego, żeby uniemożliwić pełną, czystą miłość, wyrażanie jej Polaków do Boga i do człowieka, a nawet w tym ostatnim aspekcie, żeby miłość zastąpić nienawiścią – wskazał.

– Polityka zaborców (…) była obliczona na to, żeby wprowadzić niezgodę między polskim dworem, a polską wsią. Były dramatyczne epizody w naszej historii, kiedy udawało im się wprowadzać tę nienawiść, jak np. rabacja galicyjska z 1846 roku – dodał.

Prof. Grzegorz Kucharczyk poruszając temat miłości, zaznaczył, że nie może ona być zakłamana, ponieważ „musi być w łączności z prawdą. To jest ten najgłębszy sens niepodległości – w prawdzie miłowanie Boga i współrodaków”.

– Proszę zwrócić uwagę, że właśnie tą drogą miłości, odnajdywanej na klęczkach w kościołach, podążały kolejne pokolenia Polaków walczących o niepodległość. Każde odnowienie polskiego patriotyzmu tak się rozpoczynało. (…) Jak popatrzymy na drogę Polaków do wyzwalania się w XX w. z okowów komunizmu – ona też zaczynała się na klęczkach. Wielki czyn milenijny Prymasa Tysiąclecia poprzedzony był programem Wielkiej Nowenny. Miłość do Boga i miłość między Polakami wtedy, w 1966 roku Polacy pierwszy raz dokonali wielkiego narodowego liczenia się między sobą w duchu miłości – powiedział historyk.

Profesor przy temacie miłości wskazał, że „wezwanie do niej jest także wezwaniem do poznawania”. Odniósł się przy tym do słów Jana Pawła II, który podkreślił, że „trzeba znać dzieje swojej Ojczyzny”.

– Wszystko, co jest w niej szlachetne, ale także, co budzi pewien namysł, daje powód do refleksji, może nawet do bólu. Trzeba więc mieć pamięć, żeby zachować tożsamość. Dlatego bardzo dobrze, że w Toruniu przy Matce Bożej powstaje muzeum Pamięć i Tożsamość, które będzie w nurcie nauczania Jana Pawła II mówić o tej prawdzie i o sensie niepodległości, bo jeżeli polska niepodległość nie będzie służyć większej miłości do Boga i człowieka, to traci tak naprawdę swój sens, dlatego – będąc tu – módlmy się i róbmy wszystko, aby nadać ten najpełniejszy, najgłębszy sens naszej niepodległości – mówił prof. Grzegorz Kucharczyk.

RIRM

drukuj