fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] prof. G. Kucharczyk: Już w latach 80-tych XX w. ludzie, którzy byli odpowiedzialni za sianie nienawiści, byli pierwszymi, którzy uważali, że oni walczą z nienawiścią

Jak popatrzymy nawet na historię kończącego się PRL-u w latach 80-tych XX wieku, to mamy do czynienia z takim oto doświadczeniem, że ludzie, którzy byli odpowiedzialni bardzo mocno za sianie nienawiści, byli pierwszymi, którzy uważali, że oni walczą z nienawiścią. Dość wspomnieć postać wyjątkowo pod tym względem wybitną – byłego rzecznika rządu PRL-u Jerzego Urbana, dzisiaj jednego z intelektualnych guru salonów III RP – mówił we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk. 

Prof. Grzegorz Kucharczyk zwrócił uwagę, że przy okazji zamordowania prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza rozległy się głosy przede wszystkim środowisk lewicowo-liberalnych, które domagały się zakończenia używania „mowy nienawiści”.

– Szybko się okazało, że to nawoływanie do zakończenia z mową nienawiści czy też walka z nienawiścią miała taki sam propagandowy wydźwięk, jak np. też dochodząca z tych samych środowisk walk z tzw. faszyzmem. Pojęcie „faszyzmu” i „mowy nienawiści” jest dla tych samych środowisk takim orężem w walce propagandowej, czyli w piętnowaniu każdorazowego przeciwnika – czy to adwersarza kulturowego, czy to politycznego – jako „siewcy nienawiści” – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Taki zabieg był już ćwiczony w historii Polski niejeden raz – zauważył historyk.

– Jak popatrzymy nawet na historię kończącego się PRL-u w latach 80-tych XX wieku, to też mamy do czynienia z takim oto doświadczeniem, że ludzie, którzy byli odpowiedzialni bardzo mocno za sianie nienawiści, byli pierwszymi, którzy uważali, że oni walczą z nienawiścią. Dość wspomnieć postać wyjątkowo pod tym względem wybitną – byłego rzecznika rządu PRL-u Jerzego Urbana, dzisiaj jednego z intelektualnych guru salonów III RP, który gdy był rzecznikiem rządu PRL, to np. oskarżał bł. ks. Jerzego Popiełuszkę o sianie nienawiści. Nazywał Msze św. za Ojczyznę, odprawiane przez niego w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, „seansami nienawiści”, ale sam przecież w swoich rozlicznych wypowiedziach on siał nienawiść. Wprost przecież nawoływał resorty siłowe PRL-u do tego, żeby wreszcie „zrobiły porządek z tym upolitycznionym księdzem” – przypomniał.

Najlepszym sposobem na odwrócenie uwagi poszukujących prawdy jest kreowanie się sprawców na tych, którzy sami poszukują sprawiedliwości – wyjaśnił prof. Grzegorz Kucharczyk.

– W psychologii społecznej, ale też w praktyce policji kryminalnej już dawno zaobserwowano, że najlepszy sposób na odwrócenie uwagi tych, którzy poszukują prawdy – w tym przypadku autorów przestępstw – jest to, że właśnie ten sam sprawca kreuje się nie tylko jako poszkodowany, ale ten, który jako pierwszy szuka sprawiedliwości. Tutaj mamy pewną analogię z tym, co obserwujemy teraz, w ostatnich tygodniach, chociaż ostatnie doświadczenia raczej wskazują na to, że prawdopodobnie te same ośrodki, które tyle mówiły o mowie nienawiści, chyba porobiły wewnętrzne badania, jakieś sondaże, i stwierdziły, że temat już jest mocno przegrzany i sięgamy po inne „rewelacje prasowe” – podkreślił.   

Osoby, które mówią tyle o tym, żeby walczyć z „mową nienawiści”, mają przed sobą bardzo prosty test wiarygodności – mówił historyk.

– Jeżeli tak, to niech zaprzestaną np. tej ciągłej kampanii pomówień, która ma na celu sianie nienawiści wobec Radia Maryja i założyciela rozgłośni. Ten serial nienawiści pod adresem katolickiej rozgłośni i o. dr Tadeusza Rydzyka CSsR trwa właściwie od początku istnienia radia. Jeżeli tak rzeczywiście jest, jeżeli są takie szczere intencje, że kończymy z mową nienawiści, kończymy z jakimiś insynuacjami, pomówieniami, które mają tylko podsycać tę niechęć i nienawiść. To jest dobra okazja, ale jak mogliśmy się przekonać całkiem niedawno, nikt tu nie zamierza zaprzestać mówienia o tzw. „imperium o. Rydzyka”. Teraz, dzięki „Gazecie Wyborczej”, możemy się nawet „dowiedzieć”, że o. Tadeusz buduje gdzieś jakiś wieżowiec w centrum Warszawy. Mamy do czynienia nie z wyciszaniem kampanii nienawiści, tylko wręcz z metodą różnych insynuacji, jakiś wrzucanych tematów przy okazji – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z prof. Grzegorzem Kucharczykiem w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj