fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Prof. G. Kucharczyk: Francuzi mają dość tego, że władza patrzy na nich z góry

Ludzie w pewnym momencie stwierdzili, że mają tego dość. Organizatorami i uczestnikami tych protestów są głównie rdzenni Francuzi. Procent migranckiej społeczności jest dość niewielki – powiedział o protestach we Francji w „Aktualnościach Dnia” na antenie Radia Maryja historyk prof. Grzegorz Kucharczyk.

We Francji w dalszym ciągu trwają protesty. Obywatele tego kraju sprzeciwiają się zmianom w prawie i niskiemu poziomowi zarobków. Na ulicach dochodzi do zamieszek.

– Protest „Żółtych kamizelek” to kolejny etap protestów we Francji. Ludzie nie chodzą masowo na ulice we Francji tylko teraz. Wiele tysięcy ludzi kilka lat temu wychodziło, by walczyć o tradycyjną rodzinę pojmowaną jako związek kobiety i mężczyzny. Mamy więc do czynienia z buntem przeciwko temu, co jest im narzucane z góry – podkreślił Grzegorz Kucharczyk.

– Mamy miliony obywateli, którzy mają poczucie traktowania z góry przez władzę. Widać to nie tylko we Francji, ale tez np. w Niemczech. To poczucie, że ludzie dochodzą do wniosku, że ludzie traktowani są niepoważnie, jest w tym wszystkim najbardziej rewolucyjne. W przypadku Francji mamy do czynienia nakładające się zjawisko pęknięć więzów między społecznością migracyjną a rdzennymi Francuzami – dodał.

Protesty nie wynikają jedynie z regresu ekonomicznego państwa, ale z różnic między rdzennymi Francuzami a migrantami, szczególnie islamskimi.

– Ludzie w pewnym momencie stwierdzili, że mają tego dość. Organizatorami i uczestnikami tych protestów są głównie rdzenni Francuzi. Procent migranckiej społeczności jest dość niewielki. Do tego dochodzą różnice kulturowe i wyznaniowe – wskazał historyk.

Całość rozmowy z prof. Grzegorzem Kucharczykiem w audycji „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj]

RIRM

drukuj