PAP/EPA

[TYLKO U NAS] Prof. A. Gil o wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego: To gra na rozbicie wspólnoty państw zachodnich

To jest gra na rozbicie wspólnoty państw zachodnich i to się udało, dlatego że ani Niemcy, ani Francja nie są w stanie zaakceptować tego kroku Donalda Trumpa – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja politolog prof. Andrzej Gil, odnosząc się do wycofania się Stanów Zjednoczonych z porozumienia nuklearnego z Iranem i zapowiedzi prezydenta USA o wejściu „potężnych sankcji” wobec Iranu.

Według amerykańskiego prezydenta porozumienie z Iranem z 2015 r. było „w samej swej istocie” nieudane, a jednostronny układ nie przyniósł pokoju. [czytaj więcej] 

Mamy dowody, że Teheran pracował nad programem nuklearnym mimo podpisania tej umowy – powiedział Donald Trump. Zapowiedział, że jest jednak skłonny negocjować z Iranem na temat nowej umowy.

Z kolei prezydent Iranu Hasan Rowhani nazywa decyzję Trumpa „historycznym doświadczeniem” i twierdzi, że to USA „nigdy nie dotrzymywały zobowiązań”.

Państwa są podzielone ws. porozumienia. Za jego przestrzeganiem opowiedziały się m.in. Niemcy, Francja Wlk. Brytania, Włochy, Syria i Rosja. Pozytywnie krok USA oceniły Izrael i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Decyzja Donalda Trumpa jest przede wszystkim korzystna dla Izraela – ocenił prof. Andrzej Gil.

– Nikt nie ma tutaj żadnych wątpliwości, że zerwanie porozumienia nuklearnego z Iranem jest na korzyść Izraela i to jest ewidentne, dlatego że głosy, które dochodzą z Iranu są podobne do tego, co mogliśmy obserwować w czasie II wojny w Zatoce Perskiej, kiedy oskarżano Saddama Husajna o wszelkie możliwe zbrodnie, które popełnił i których nie popełnił, przede wszystkim o posiadanie niedozwolonej broni. Tego nigdy nie udowodniono. Mówiono też o irackim programie atomowym, o broni chemicznej, broni biologicznej – tego nie było. Tutaj mamy bardzo podobną sytuację – wskazał ekspert.

Takie działanie ze strony USA to gra na rozbicie jedności państw zachodnich – dodał politolog.

– Iran pracował nad bronią nuklearną, (…), natomiast – jak się wydaje – przestrzegał tego porozumienia. W tym momencie widać, że te więzy izraelsko-amerykańskie są na tyle silne, że prezydent USA rzeczywiście zrywa korzystne jednak dla świata porozumienie. Druga rzecz, to jest gra na rozbicie wspólnoty państw zachodnich i to się udało, dlatego że ani Niemcy, ani Francja nie są w stanie zaakceptować tego kroku Trumpa. To jest rzeczywiście coś, co nas przybliża do bardzo dramatycznej sytuacji – możliwej wojny z Iranem. Iran to jest potęga, to jest regionalna potęga. To zmienia całą konfigurację nie tylko na Bliskim i Środkowym Wschodzie, ale tak naprawdę na świecie – zwrócił uwagę prof. Andrzej Gil.       

Jeśli dojdzie do całkowitego zerwania porozumienia, Iran będzie mógł w istocie powrócić do prac nad programem broni nuklearnej.

Zawarta w 2015 r. umowa między USA, Francją, Wielką Brytanią, Chinami, Rosją i Niemcami a Iranem miała ograniczyć program nuklearny tego kraju w zamian za stopniowe znoszenie sankcji. Wyjście USA z tego układu było jedną ze sztandarowych obietnic wyborczych Donalda Trumpa.

RIRM

drukuj