fot. flickr.com

[TYLKO U NAS] Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej: Antyrządowe organizacje, przy współudziale niektórych europosłów PiS, chcą zniszczyć polską branżę futerkową

Te same organizacje, które donosiły na Polskę do Brukseli np. w sprawie Puszczy Białowieskiej, przy współudziale niektórych europarlamentarzystów PiS, zamierzają zniszczyć najnowocześniejsze na świecie polskie hodowle zwierząt na futra – powiedział w programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prezes Instytutu Gospodarki Rolnej Szczepan Wójcik. Jest to zbieg okoliczności, że Polska jest atakowana tam, gdzie odnosi największe sukcesy i może zagrozić obcym interesom? – pytał hodowca zwierząt futerkowych. Gość Radia Maryja odniósł się także do działalności posła PiS Krzysztofa Czabańskiego i wskazał, że jest on głównym orędownikiem niszczenia polskiego rolnictwa.

We wtorek w Parlamencie Europejskim organizowana jest wystawa organizacji Otwarte Klatki pt. „Niech futra przejdą do historii”. W ostatnim czasie mamy do czynienia z lobbowaniem na rzecz zlikwidowania przemysłu futerkowego w Polsce – powiedział Szczepan Wójcik.

Po pierwsze, moim zdaniem polskie sprawy powinny być załatwiane wyłącznie w Polsce. Jakiekolwiek donoszenie na Polskę za granicę czy prośby o interwencję obcych zawsze w historii kończyły się dla nas fatalnie. Po drugie, jest to kolejna próba wprowadzenia w Polsce zamętu za pomocą interwencji Brukseli. Mieliśmy z tym do czynienia chociażby w sprawie sądów, gdzie nałożenia kar na Polskę chcieli europosłowie PO. Tak samo chcieli pseudoekolodzy ws. Puszczy Białowieskiej. Niestety zrobili oni wokół siebie tak duży hałas w Brukseli, że doprowadzili do odwołania najlepszego w ostatnich latach polskiego ministra środowiska – prof. Jana Szyszki. Teraz te same organizacje – mówię to z dużym ubolewaniem – przy współudziale niektórych europarlamentarzystów PiS, zamierzają zniszczyć najnowocześniejsze na świecie polskie hodowle zwierząt na futra. Po trzecie, warto zwrócić uwagę, że organizatorami wystawy jest stowarzyszenie Otwarte Klatki. To są ci sami ludzie, którzy uczestniczą w tzw. czarnych marszach, głosują na komunistyczną partię Adriana Zandberga, popierają całkowitą legalizację tzw. aborcji, nazywając dziecko w łonie matki – zlepkiem komórek. Oni zwierzęta traktują już nawet nie na równi, ale wyżej niż człowieka – zaznaczył hodowca zwierząt futerkowych.

Stowarzyszenie Otwarte Klatki nie ukrywa dziś swoich intencji – dodał.

W grudniu ub.r. stowarzyszenie Otwarte Klatki otrzymało 0,5 mln dolarów od zagranicznej fundacji Dolina Krzemowa (organizacja wspierana przez Marka Zuckerberga, właściciela Facebooka – portalu społecznościowego, który notorycznie blokuje wszelkie inicjatywy patriotyczne). Te 0,5 mln dolarów ma być przeznaczone na walkę z polskimi hodowlami drobiu, które – podobnie jak hodowle zwierząt na futra – zajmują czołowe miejsce na światowych rynkach – wskazał Szczepan Wójcik.

Jest to zbieg okoliczności, że Polska jest atakowana tam, gdzie odnosi największe sukcesy i może zagrozić obcym interesom? A może jest to celowe działanie? – pytał prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Jestem przekonany, że europosłowie PiS, którzy zgodzili się na udział w brukselskiej konferencji, nie mają po prostu wiedzy w tym temacie. Jestem przekonany, że poseł Krzysztof Czabański (polityk PiS, główny orędownik niszczenia polskiego rolnictwa) zabiega o poparcie swoich kolegów z partii nie mówiąc im prawdy. Czy poseł Czabański zdaje sobie sprawę z tego, że jego ideologia – całkowicie zbieżna z lewackimi wręcz postulatami odczłowieczania ludzi i humanizowania zwierząt – przyniesie ogromne straty polskiej gospodarce? – podkreślił hodowca zwierząt futerkowych.

Warto dodać, że niedawno w polskim parlamencie mieliśmy głosowanie ws. ochrony życia. Wszyscy dobrze wiemy, jak się ono zakończyło. Wiemy również, jak głosował poseł Krzysztof Czabański – wskazał Szczepan Wójcik.

Mam wrażenie, że tego człowieka nie interesuje życie. Interesują go wyłącznie zwierzęta, które po to zostały stworzone, aby służyć człowiekowi. Wiemy, że poseł Czabański jest wegetarianinem, ale czy my wszyscy mamy nie jeść mięsa, jak poseł Czabański? – mówił gość Radia Maryja.

Obawiam się, że ten brukselski donos i to oczernianie Polski będzie miało katastrofalny skutek. Merytoryczna dyskusja w tym zakresie jest oczywiście potrzebna, ale powinniśmy to robić we własnym domu, czyli w Polsce – dodał.

Według naszych informacji, podczas konferencji w Brukseli polskie hodowle zwierząt na futra mają zostać porównane do obozów koncentracyjnych. To już jest nie pierwszy raz, kiedy mamy do czynienia z obrzydliwymi sugestiami – zaznaczył Szczepan Wójcik.

Musimy zrobić wszystko, by nie doszło do zniszczenia w Polsce branży futerkowej – zaapelował.

Branża futerkowa zatrudnia 13 tys. osób bezpośrednio i kolejnych 40 tys. pośrednio, przyczynia się do wpłat do budżetu państwa z eksportu na poziomie 2,5 mld zł. Nie łudźmy się, że jeśli zniszczymy tę branżę, to organizacje, które szerzą ekologizm – bardzo złą ideologię – dadzą nam spokój. Po tej branży przyjdzie kolej na następną – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Całość programu można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj