fot. Julia Marconi

[TYLKO U NAS] Poseł B. Bubula: Wskutek zewnętrznej inwazji w mediach w Polsce mamy coraz większe wpływy międzynarodowych koncernów

W związku z rozwojem technologicznym następuje globalizacja własności mediów i przejmowanie władzy nad treściami w mediach. Dzieje się tak za sprawą tych, którzy dysponują wielkimi bazami danych o klientach, jak Google czy Facebook oraz poprzez inwazję firm telekomunikacyjnych – mówiła poseł PiS Barbara Bubula, były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w rozmowie z red. Szymonem Kozupą z TV Trwam.

Poseł Barbara Bubula wskazała, że jeżeli chodzi o kapitał zagraniczny w mediach w Polsce – obecnie sytuacja jest gorsza, niż jeszcze kilka lat temu. Wskutek inwazji zewnętrznej mamy coraz większe wpływy ze strony wielkich, międzynarodowych koncernów – zaznaczyła.

– W związku z rozwojem technologicznym następuje globalizacja własności mediów i przejmowanie władzy nad treściami w mediach przez tych, którzy z jednej strony dysponują wielkimi bazami danych o klientach, czyli tych, którzy funkcjonują w internecie. Mówię o takich światowych firmach jak Google czy Facebook, które przejęły właściwie większość obrotu reklamowego w sieci. Na terenie Polski również zbierają ciężkie miliony z reklamy w internecie. Z drugiej strony, z inwazji firm telekomunikacyjnych, które mają częstotliwości radiowe, kanały dystrybucji treści video, szerokopasmowy internet. Dzięki tym środkom komunikacji dochodzą do własności zawartości programowej, która jest w telewizji. Mówię o inwazji takich firm, jak Netflix czy Amazon, które zaczynają tworzyć treści i opanowywać rynek medialny na ogromna skalę międzynarodową, również w Polsce – mówiła były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Rozmówca TV Trwam podkreśliła, iż społeczność katolików w Polsce za mało wykorzystuje jeszcze „bardzo silną sieć powiązań pomiędzy ludźmi świadomymi tego, czym jest kultura katolicka, czym jest tradycyjna, narodowa polska kultura, konserwatywne poglądy”.

– Nie wykorzystujemy tego, żeby zaoferować szerszą jeszcze ofertę w stosunku do nas – katolików (…). Mam nadzieję, że zostanie wzmocniony sygnał tej oferty również w środowiskach, które teraz są letnie, niezaangażowane, a nawet znajdują się poza Kościołem. Mam nadzieję również, że wstąpimy na drogę, którą wymarzył zarówno św. Maksymilian Kolbe, jak i św. Jan Paweł II – że treści katolickie, treści związane z tradycją i wartościami narodowymi w Polsce, przebiją się do głównego nurtu w szerszym zakresie niż do tej pory, dzięki TV Trwam i Radiu Maryja – mówiła Barbara Bubula.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości odniosła się również do głośnego dziś wykorzystywania terminu „mowy nienawiści”. Zaznaczyła, że sformułowanie to swoimi korzeniami sięga marksizmu.

– Pojęcie mowy nienawiści jest wyjątkowo perfidnie zastosowane. Zostało ukłute po to, żeby wszyscy ci, którzy przeciwstawiają się rozbijaniu tradycyjnej rodziny, cywilizacji śmierci w postaci eutanazji i aborcji, środowiskom homoseksualnym – żeby wszyscy ci byli wykluczeni z debaty publicznej i wszystkich ich obrzucić inwektywą: „wy siejecie mowę nienawiści!”. Oczywiście o mowie nienawiści nikt nie powie w stosunku do tych, którzy promują związki jednopłciowe czy tych, którzy zabijają chrześcijan, szkalując ich na całym świecie i propagując np. kulturę muzułmańską. To niestety jest jednostronne i zawsze będzie jednostronne, ponieważ pojęcie „mowy nienawiści” jest ze słownika marksistowskiego, słownika lewicowego. W tego rodzaju spór absolutnie nie powinniśmy wchodzić. Nie możemy się tłumaczyć, że nie jesteśmy objęci mową nienawiści. Kościół i środowiska chrześcijańskie mają prawo bronić swoich wartości. Robią to w duchu miłości do człowieka i jego zbawienia. Jeśli mówimy komuś w oczy, że to, co robi jest złe, to nie znaczy, że jesteśmy elementami kultury nienawiści – mówiła były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

RIRM

drukuj