fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] P. Naimski o dywersyfikacji dostaw gazu: Będziemy mieli w Polsce realną konkurencję cenową

Realizacja Baltic Pipe i rozbudowa gazoportu w Świnoujściu da nam realną konkurencję centową. […] Tyle, ile Polska zużyła gazu w roku minionym, będziemy mogli sprowadzić z nowych źródeł nową drogą – podkreślił minister Piotr Naimski w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

W 2020 roku zatopiona zostanie pierwsza rura gazociągu Baltic Pipe. Dywersyfikacja źródeł gazu to już nie tylko zapowiedzi, ale realne decyzje – mówił w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja minister Piotr Naimski.

Połączenie z norweskim szelfem da nam do 10 mld metrów sześciennych. […] To jest strategiczny plan naszego rządu. Ta inwestycja jest realizowana według bardzo ścisłego harmonogramu. W Polsce inwestorem jest Gaz-System, w Danii – w ścisłej kooperacji z Gas-System – jest duński Energinet – mówi pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

7,5 mld metrów sześciennych gazu ma zapewnić Polsce terminal LNG w Świnoujściu. Jego rozbudowa to drugi flagowy projekt realizowany przez rząd. Prace mają zakończyć się do października 2022 roku.

Zrealizowanie tych planów, a to jest w tej chwili ściśle kontrolowane – co do czasu, bo czas jest tutaj najważniejszy – będzie oznaczało, że tyle, ile Polska zużyła gazu w roku minionym, będziemy mogli sprowadzić z nowych źródeł nową drogą – dodał minister.

Polityk przypomniał, że dywersyfikacja dostaw gazu przełoży się na cenę surowca.

Ceny będą rynkowe. Będą niewątpliwie konkurencyjne. Zrealizowanie tych projektów spowoduje, że będziemy mieli w Polsce realną konkurencję cenową, konkurencję między gazem z różnych źródeł od pewnych dostawców. To będzie moment, kiedy można będzie w Polsce rzeczywiście mówić o rynku gazu. Dotarcie do Polski różnych dostawców z rożnymi cenami, którzy będą konkurowali między sobą, spowoduje, że w rezultacie ceny gazu będą optymalizowane – podkreślił Piotr Naimski.

W rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja minister wskazał, że decyzja o budowie gazoportu w Świnoujściu została podjęta w 2006 roku. Jej inicjatorem był śp. prezydent Lech Kaczyński.

W 2007 roku – po wyborach wygranych przez PO i PSL – prace zostały zatrzymane na prawie rok – zauważył polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Potem zostały podjęte, ale to już spowodowało kolejne opóźnienia. Prace były prowadzone bez należytego nadzoru i to oznaczało, że nie były kończone według założonego harmonogramu. To wszystko spowodowało, że faktycznie gazoport był kończony i oddawany do normalnej eksploatacji już za rządów PiS. […] To trwało zbyt długo. Dobrze, że się jednak stało, bo Platforma różne inne projekty, które były na stole, z tego stołu zrzuciła. Ten gazoport został utrzymany i dobrze, bo zaczynaliśmy z rządem PiS, kończyliśmy z rządem PiS – powiedział minister Piotr Naimski.

Polityk przebywał dziś w Rzeszowie, gdzie wziął udział w III Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Bezpieczeństwo energetyczne – filary i perspektywy rozwoju”. Za projekt dywersyfikacji źródeł gazu ziemnego do Polski otrzymał nagrodę im. I. Łukasiewicza.

 

RIRM

drukuj