fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] P. Jaki: Nie ma dnia, żeby resort sprawiedliwości nie był atakowany za próby zmian w wymiarze sprawiedliwości

Zaraz miną 4 lata rządów Zjednoczonej Prawicy, a nie ma dnia, żeby kierownictwo resortu sprawiedliwości nie było atakowane za próby zmian w wymiarze sprawiedliwości. Od samego początku obóz Zjednoczonej Prawicy jest niesłychanie atakowany właśnie przez to, że chce zmienić system wymiaru sprawiedliwości we własnym kraju – powiedział w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam i Radia Maryja wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. 

Stan państwa polskiego jest coraz lepszy, natomiast żeby uczciwie spojrzeć na problem, to trzeba zobaczyć szerszą perspektywę – powiedział Patryk Jaki.

W 2019 r. nadal trwa walka, która rozpoczęła się w 1989 r. pomiędzy obozem III RP, który uwłaszczył się na polskim państwie a ludźmi, którzy chcą zmiany. W 1989 r. dogadała się nomenklatura z częścią „Solidarności”, że sprywatyzuje sobie ważne części państwa – takie obszary, dzięki którym będzie mogła już zawsze sterować państwem w kluczowych momentach i pilnować swoich interesów, gdyby ktoś próbował całkowicie usamodzielnić polskie państwo – zaznaczył wiceminister sprawiedliwości.

Jednym z fundamentalnych elementów, który miał gwarantować bezkarność tego układu był wymiar sprawiedliwości – dodał.

Wymiar sprawiedliwości jest tym obszarem, który przez 28 lat praktycznie żadna władza – poza chwilą rządów PiS w latach 2005-2007 i rządów Jana Olszewskiego – nie potrafiła i nie miała odwagi zmieniać. Tylko głośno się mówiło, że ten system trzeba oczyścić. (…) Przez lata wymiar sprawiedliwości w różnych obszarach wytworzył taki mechanizm, który pozwalał dopuszczać do tego systemu tylko takie osoby, które oni chcieli. Dziś pojawia się argument, że jest przecież wielu młodych w wymiarze sprawiedliwości, więc jaka tam jest niby postkomuna. Ale właśnie problem polega na tym, że ten system kooptacji i monopol, który zdobyła ta władza na mocy układów z 1989 r., powodował, że przekazywany był dokładnie ten sam system wartości, który ciągle był gdzieś z boku – zwrócił uwagę polityk.

Z sądami i wymiarem sprawiedliwości ogólnie spotykali się na co dzień Polacy, ale nie wszyscy. Po raz pierwszy, kiedy nastąpiło ostre starcie – gdy obóz Zjednoczonej Prawicy doszedł do władzy – wszyscy Polacy mogli zobaczyć, jaka jest jakość tych „elit” – mówił.

To jest wielki pozytyw z tego sporu, ponieważ pokazał on, że kiedy mieliśmy spotkania wszystkich środowisk sędziowskich, to mogliśmy zobaczyć jak ci ludzie się zachowują – opowiadali np. dowcipy o kocie prezesa. Sędziowie mają większą władzę niż jakikolwiek polityk. Ja nie mam takiej władzy, żeby np. odebrać komuś dziecko, majątek czy wsadzić kogoś do więzienia – to oni mają taką władzę. I ci ludzie zachowują się w sposób niemalże skandaliczny. Cieszą się z tego, że na tych spotkaniach jest hymn Unii Europejskiej, a nie ma hymnu Polski. Potem jeszcze mówią: „My jesteśmy kastą”. Całkiem niedawno była szefowa jednego ze stowarzyszeń sędziowskich powiedziała: „To, czego teraz pragnę, to zemsta”. To pokazuje, jak wielki jest problem z wymiarem sprawiedliwości i jak skomplikowany jest problem, z którym my musimy się mierzyć – podkreślił Patryk Jaki.

Mimo to, że oni mają tak wielką władzę – wspomaganą jeszcze przez Unię Europejską – to my staramy się temu stawić czoła – zwrócił uwagę wiceszef resortu sprawiedliwości.

Od samego początku obóz Zjednoczonej Prawicy jest niesłychanie atakowany właśnie przez to, że chce zmienić system wymiaru sprawiedliwości we własnym kraju – zaznaczył gość TV Trwam.

Zaraz miną 4 lata, a nie ma takiego dnia, gdzie kierownictwo resortu sprawiedliwości nie byłoby atakowane za próby zmian w wymiarze sprawiedliwości – dodał.

Patryk Jaki wskazał, że jedną z najważniejszych rzeczy, jaką jednak udało się zreformować w obszarze wymiaru sprawiedliwości było usprawnienie działalności prokuratury.

Nowa ustawa o prokuraturze. To dzięki niej w prokuraturze zaszły daleko idące zmiany. Często jest tak, że miesza się w tej samej grupie ludzi. Same nowe kierownictwo prokuratury sprawiło, że priorytety tego ważnego obszaru wymiaru sprawiedliwości są inne. O tym świadczy fakt, że przestępczość z roku na rok w Polsce spada. Dodatkowo mamy wzrost poczucia bezpieczeństwa. (…) Widać, jak pracuje ten obszar przy np. aferach. Przy Amber Gold minęły 2 lata od wybuchu afery do postawienia zarzutów. Tu, przy aferze GetBacku – 3 tygodnie. Dwie afery finansowe, a jak zasadnicza różnica działalności organów państwa – powiedział wiceminister sprawiedliwości.

Kolejną rzeczą, którą z mozołem udało nam się nieco usprawnić są sądy – dodał.

W tej kwestii niestety część reform została zablokowana, również przez veto prezydenta Andrzeja Dudę. Następnie były negocjacje z Brukselą, które spowodowały, że tempo, które kierownictwo resortu sprawiedliwości chciało narzucić, nie było takie, jak można było przewidywać. Ale kilka rzeczy udało się zrealizować. Mamy wreszcie Izbę Dyscyplinarną w Sądzie Najwyższym. (…) Wcześniej bardzo często były sytuacje skandaliczne, że sędziowie np. kradli, jeździli po pijanemu samochodem czy był sędzia „na telefon”, i bardzo często kara, jaka spotykała takiego sędziego to było przeniesienie z jednego wydziału do drugiego albo z jednego sądu do drugiego. A najczęściej sędziowie sami siebie bronią. Widać, że korporacja się broniła i przez to ten system się degenerował – mówił Patryk Jaki.

RIRM

drukuj