fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] P. Frątczak: Sytuacja powoli się stabilizuje, choć przed strażakami jeszcze dużo pracy

Ta sytuacja powoli się stabilizuje. Wszystko zależy jednak od praw natury. Z żywiołami przyszło nam walczyć od wtorku, kiedy to nad województwem lubelskim przetoczyła się trąba powietrzna. Miała ona gigantyczną siłę. Spowodowała zerwanie dachów na blisko 150 budynkach – powiedział o sytuacji w rejonach ogarniętych zniszczeniami po ulewach i silnym wietrze w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja rzecznik prasowy Komendanta Głównego PSP st. bryg. Paweł Frątczak.

W południowej Polsce trwa walka z żywiołem. Podtopionych jest wiele domów, a znać daje o sobie także wiatr. Pełne ręce roboty mają w tej sytuacji strażacy.

– Ta sytuacja powoli się stabilizuje. Wszystko zależy jednak od praw natury. Z żywiołami przyszło nam walczyć od wtorku, kiedy to nad województwem lubelskim przetoczyła się trąba powietrzna. Miała ona gigantyczną siłę. Spowodowała zerwanie dachów na blisko 150 budynkach. Zostały one przez nas zabezpieczone. W dalszym ciągu pomagamy mieszkańcom. Podczas tej trąby powietrznej ranna została jedna osoba – podkreślił st. bryg. Paweł Frątczak.

Województwo lubelskie to jednak nie jedyny obszar objęty powodziami i silnymi wiatrami.

– Ten kalejdoskop jest taki sam od ponad tygodnia. Obejmuje coraz więcej województw. Wczoraj najwięcej razy interweniowali strażacy z województwa podkarpackiego, którzy wyjeżdżali prawie 800 razy. Dużo pracy jest też w Małopolsce i na Śląsku. Tylko wczoraj łącznie miało miejsce prawie 1900 interwencji, a patrząc na dane od wtorku to aż 8200 – wskazał rzecznik prasowy Komendanta Głównego PSP.

Żywioł jest groźny nie tylko dla mieszkańców terenów, których dotyka. Interweniujący strażacy również ryzykują.

– Rannych zostało trzech strażaków, którym została już udzielona pomoc – zaznaczył st. bryg. Paweł Frątczak.

– Ich praca jest związana najczęściej z wypompowywaniem wody z zalanych posesji. To prawie 1100 tego typu działań – dodał.

Paweł Frątczak podkreślił jednak, że najbliższa przyszłość rysuje się znacznie bardziej optymistycznie.

– Fala wezbraniowa na Wiśle jest obecnie dużo niższa niż zakładano. Ta sytuacja stabilizuje się, choć strażaków czeka jeszcze dużo pracy – powiedział.

O zaangażowaniu straży pożarnej świadczy fakt, że nad wszystkim osobiście czuwa gen. Leszek Suski, Komendant Główny PSP.

– Pan generał od samego początku przebywał na miejscu tych zdarzeń. Pierwotnie w województwie lubelskim i podkarpackim, wczoraj w małopolskim i śląskim. Uczestniczył w pracach sztabów kryzysowych w poszczególnych województwach – zaznaczył st. bryg. Paweł Frątczak.

Całą rozmowę z st. bryg. Pawłem Frątczakiem z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj