fot. Katarzyna Cegielska

[TYLKO U NAS] P. Bączek: Cyberataki mogą mieć większy wpływ na społeczeństwo niż tradycyjne działania militarne

W doktrynie Gierasimowa wskazano, że zakulisowe działania, wywieranie wpływu na społeczeństwo może mieć większe znaczenie niż tradycyjne działania militarne – powiedział podczas konferencji „Wyzwania XXI wieku, sojusz polsko-amerykański – Cyberbezpieczeństwo” w murach Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu Piotr Bączek, ekspert ds. bezpieczeństwa.

Były szef Służb Kontrwywiadu Wojskowego podczas swojego wystąpienia poruszył m.in. kwestie cyberprzestrzeni w Chińskiej Republice, gdzie „w pierwszych latach XXI wieku przeprowadzono tzw. rewolucję ds. wojskowych. Najważniejsze elementy to rewolucja techniczna, rewolucja informatyczna”.

– Wprowadzono szczególny nacisk na zatrudnianie młodych, zdolnych informatyków. Centralna Komisja Wojskowa wprowadziła taki projekt w celu wzmocnienia armii młodą, wykształconą kadrą. Na podstawie dokumentów doktrynalnych Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego i Polityki Bezpieczeństwa Narodowego wskazano, że informatyzowanie sił bezpieczeństwa w chińskiej armii jest konieczne dla bezpieczeństwa i oddziaływania na sąsiadów Chin, także w skali globalnej – powiedział.

Prelegent zwrócił również uwagę na poglądy jednego z naukowców Wojskowej Akademii Chin, który „wskazywał, że rewolucja w sferze wojskowej doprowadzi m.in. do wprowadzenia na masową skalę tzw. wojennych oszustw oraz prowadzenia wojny psychologicznej i wykorzystywania mediów w celu obniżenia morale przeciwnika”.

– Według dokumentów strategicznych ChRL, głównymi zagrożeniami w cyberprzestrzeni dla Chin jest cyberprzestępczość, hakerstwo, luki w systemach wojskowych oraz propaganda internetowa, która jest prowadzona przez państwa zachodnie. Propaganda może doprowadzić do stanu niewiedzy, dezinformacji. Dlatego Chiny stworzyły – jako jedno z niewielu państw – barierę internetową, także obywatele Chin mają ograniczony dostęp do internetu spoza tego państwa – zauważył.

Piotr Bączek zwrócił również uwagę na to, że w Chińskiej Republice Ludowej „powstała operacja, według której chińscy informatycy mają włamywać się i atakować systemy, komputery na całym świecie”.

– Według amerykańskiej firmy Mediant, w niedawnym okresie przeprowadzono ataki na 141 firm z dwudziestu branż. Właśnie w tych operacjach miała uczestniczyć wspomniana jednostka wojskowa – powiedział prelegent.

Ekspert ds. bezpieczeństwa zaznaczył, że „istnieje kilka dokumentów dot. bezpieczeństwa informacyjnego Federacji Rosyjskiej. Aktualnie obowiązujący pochodzi z grudnia 2016 roku. Mówi on, że środowisko cyberprzestrzeni ma charakter militarny”. W dokumentach poza kwestiami związanymi z neutralizowaniem cyberataków poruszono temat prowadzenia działań militarno-ofensywnych.

– Cyberprzestrzeń jest równorzędnym polem działań wojennych do tradycyjnej przestrzeni operacyjnej armii lądowej, czyli przestrzeń informacyjna, medialna jest taka sama, jak np. pole bitwy. Na tej podstawie szef sztabu armii rosyjskiej gen. Walerij Gierasimow wprowadził doktrynę Gierasimowa. Wskazano w niej, że zakulisowe działania, wywieranie wpływu na społeczeństwo może mieć większe znaczenie niż tradycyjne działania militarne. Dlatego też należy stymulować ruchy antysystemowe w społeczeństwie państwa atakowanego, wykorzystać tzw. potencjał protestu – czyli opozycji wewnętrznej w atakowanym państwie – podsycać konflikty wewnętrzne, sprzeczności interesu wśród elit, osłabić przeciwnika za pomocą działań informacyjnych, psychologicznych, dyplomatycznych, zdezorientować władze wrogiego państwa za pomocą jawnych i tajnych operacji specjalnych przy użyciu także mediów – wyjaśnił Piotr Bączek.

RIRM

drukuj