fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] O. M. Raczkiewicz CSsR: Tysiące pokutników na ulicach, kadzidło niesione przed figurami Jezusa i Maryi, tysiące świec, kwiaty – niezapomniane momenty Wielkiego Tygodnia w Hiszpanii

Tysiące ludzi na ulicach, tysiące pokutników, kadzidło niesione przed figurami Jezusa i Maryi, tysiące świec, kwiaty – to momenty nie do zapomnienia, bardzo głęboko przeżywane nie tylko przez Hiszpanów, ale także przez osoby, które przyjeżdżają z zewnątrz na Wielki Tydzień.

Wielki Czwartek i Wielki Piątek w Hiszpanii to szczególne dni. Na ulice wychodzą najważniejsze procesje Wielkiego Tygodnia, które gromadzą tysiące osób zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy.

– W Sewilli w Wielki Czwartek odbywa się „madruga” (z hiszp. „świt”). O północy na ulice wychodzi 8-10 procesji, które trwają przez kilkanaście godzin, a kończą się późnym popołudniem w Wielki Piątek. Rzeczywiście jest to inne doświadczenie, niż nasze polskie – wskazał o. Marek Raczkiewicz.

Sam Wielki Tydzień w Hiszpanii nieoficjalnie rozpoczyna się w piątek przed Niedzielą Palmową – tłumaczył kapłan.

– Jest to tzw. Piątek Boleści Matki Bożej (…). Wtedy na ulice wychodzą pierwsze procesje, przede wszystkim właśnie z figurami Matki Bożej Bolesnej, Płaczącej, Samotnej. Szczególnie na południu Hiszpanii te figury są przepiękne, oblicza są wypieszczone, czasami widać tylko perełkowe łzy, które odbijają się w blasku tysięcy świec – mówił redemptorysta.

W Niedzielę Palmową w całym kraju odbywa się wiele procesji, natomiast najważniejsza jest Borriquita.

– „Borrica” to po hiszpańsku „oślica”, więc odbywa się triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy. W tej procesji biorą udział przede wszystkim dzieci, które dzielnie trzymają gałązkę oliwną i świecę, a z drugiej strony rękę mamy. Przepiękny i wzruszający widok – zaznaczył.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, iż od poniedziałku odbywają się już „poważne” procesje, których charakter zależy od regionu Hiszpanii.

– Na północy Hiszpanii procesje są bardziej wyciszone, dużo jest skupienia, a mało hałasu, natomiast na południu, a zwłaszcza w Andaluzji, procesje są barwne. Figury Jezusa, Maryi czy naturalnej wielkości sceny przedstawiające Mękę Pańską niesione są przez tysiące tzw. costaleros. To wszystko czasami waży i kilkadziesiąt ton, więc po kilkunastu godzinach ci costaleros rzeczywiście bardzo mocno to odczuwają. Gdy ulicami przechodzi figura Jezusa czy Matki Bożej na wielu twarzach wiernych pojawiają się łzy, wzruszenie, spontaniczny śpiew, np. z balkonu czy nawet niektórzy wychodzą przed figurę i wyśpiewują miłość do Maryi, solidaryzując się z Jej cierpieniem. Tysiące ludzi na ulicach, tysiące pokutników, kadzidło niesione przed figurami Jezusa i Maryi, tysiące świec, kwiaty – to momenty nie do zapomnienia, bardzo głęboko przeżywane nie tylko przez Hiszpanów, ale także przez osoby, które przyjeżdżają z zewnątrz na Wielki Tydzień – podkreślił o. Marek Raczkiewicz.

Rozmówca Radia Maryja wskazał, że w ciągu ostatnich 20 lat procesje w Hiszpanii bardzo odżyły, gdyż w tej chwili w kraju jest 10 tys. bractw pokutnych, do których należy ponad 3 mln osób.

– Bractwa pokutne do tej jednej procesji przygotowują się cały rok. Ćwiczą, mają rekolekcje, swoje spotkania. Wyjście z figurą Chrystusa czy Maryi jest wielkim wydarzeniem dla całej społeczności (…). W procesjach wynoszone są nawet rzeźby z XVI wieku – wyjaśnił.

Ma się wrażenie, że kiedy kończy się Wielki Piątek – kończy się i Wielki Tydzień w Hiszpanii – ocenił redemptorysta.

– W Wielką Sobotę wychodzą jeszcze oczywiście jakieś procesje, ale główne przeżycie Męki Pańskiej w Wielki Piątek jakby kończyło nastrój Wielkiego Tygodnia – powiedział kapłan.

W Hiszpanii nie ma procesji rezurekcyjnej, natomiast w niektórych miejscowościach w Niedzielę Zmartwychwstania odbywa się rano tzw. procesja spotkania.

– Z dwóch różnych punktów miejscowości z jednej strony wyrusza procesja z Chrystusem Zmartwychwstałym, natomiast z drugiej strony figura Matki Bożej w ciemnym stroju. W momencie, kiedy dochodzi do spotkania tych dwóch procesji, Matce Bożej ściągają czarną suknię i pojawia się w białej, jasnej, radosnej. Według Tradycji Jezus po zmartwychwstaniu objawił się najpierw Maryi, odwiedził Ją, pocieszył, zaniósł Dobrą Nowinę. Sam moment tego spotkania jest bardzo piękny, w niektórych miejscach biją dzwony i są fajerwerki. To ostatni punkt Wielkiego Tygodnia w Hiszpanii (…). Pobożność ludowa, te procesje, mają ogromną siłę i tradycję. Pomimo różnych zakazów nie da się tego wykorzenić, a wręcz przeciwnie – w ciągu ostatnich 20 lat wszystko procesje odżyły – zaznaczył gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z o. Markiem Raczkiewiczem CSsR dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj