fot. PAP/Rafał Guz

[TYLKO U NAS] Min. Gróbarczyk o aferze w Polskiej Żegludze Morskiej: Myślę, że to jeszcze nie koniec informacji

Myślę, że to jeszcze nie koniec tych wszystkich informacji, które w końcu wydobędziemy z tego przedsiębiorstwa – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk, komentując aferę w Polskiej Żegludze Morskiej.

Za rządów PO-PSL doprowadzono Grupę Polska Żegluga Morska na skraj bankructwa. Z kont zniknęło 300 mln euro – podały media. Dziennikarze powołują się na informacje przekazane przez Pawła Brzezickiego, komisarza w PŻM. Pod rządami koalicji PO-PSL pracownicy Grupy mieli wydać m.in. 100 tys. dolarów na biżuterię czy 40 tys. na cygara. Pieniądze pochodziły z kart kredytowych.

Z ustaleń dziennikarzy wynika, że chodzi o wydatki w spółce Polsteam, wchodzącej w skład grupy PŻM, zajmującej się w USA m.in. pozyskiwaniem kontrahentów. Sprawę wykryto podczas jednej z kontroli, które od ubiegłego roku prowadzone są w Grupie. Kontrola dotyczyła lat 2004-2016.

 Sytuacja, którą zastaliśmy dwa lata temu była tragiczna – przyznał minister Marek Gróbarczyk.

– Polska Żegluga Morska znajdowała się w szczególnie dramatycznej sytuacji. Oczywiście wcześniejszy zarząd tak komplikował dokumenty księgowe, że dochodzenie do tych faktycznych strat i powodu tego, zabiera znaczne ilości czasu. Myślę, że to chyba jeszcze nie koniec tych wszystkich informacji, które w końcu wydobędziemy z tego przedsiębiorstwa. Dla nas jest najważniejsze, żeby zabezpieczyć teraz stabilizację PŻM – podkreślił.  

Komisarz Paweł Brzezicki poinformował już organa ścigania ws. „wyrządzenia szkód w wielkich rozmiarach” w Grupie PŻM. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Krajowa.

RIRM

drukuj