fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Min. D. Piontkowski: Chcemy ponownie przystąpić do rozmów o wynagrodzeniach dla nauczycieli

Jeszcze nigdy w ciągu jednego roku budżetowego nauczyciele nie otrzymali tak dużej podwyżki. Nie jest to koniec rozmów o systemie wynagrodzeń. Chcemy do tych rozmów ponownie przystąpić – podkreślił Dariusz Pionkowski, minister edukacji narodowej, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Dariusz Pionkowski poinformował, na jakim etapie znajduje się reforma edukacji.

– Reforma dotyczy na razie spraw strukturalnych, a więc wygaszenia gimnazjów i stopniowego przywrócenia – od września tego roku – czteroletniego liceum oraz pięcioletniego technikum. Zmiana dotyczy także szkolnictwa zawodowego i podstawy programowej – mówił szef resortu edukacji.  

Gość Radia Maryja zaznaczył, że jeszcze nie został zmieniony system wynagradzania nauczyciela. Dodał jednak, iż zmiana Karty Nauczyciela umożliwi we wrześniu wręczenie podwyżek przedstawicielom tego zawodu.

– Chcąc zaspokoić aspiracje finansowe nauczycieli i uznając, że jest to zawód szczególny, który powinien być dobrze opłacony, w kwietniu br. (jeszcze przed wybuchem strajku) podpisaliśmy porozumienie z „Solidarnością”. Tam zagwarantowaliśmy, że w tym roku nauczyciele otrzymają łącznie 15 proc. podwyżki. W tej chwili Sejm przyjął uchwałę o zmianie Karty Nauczyciela, która umożliwia wprowadzenie od września tego roku podwyżki o 9,6 proc. Gdy dodamy do tego 5 proc. ze stycznia, które już się wydarzyło, to łącznie w skali roku będzie to 15 proc. (prawie). Jeszcze nigdy w ciągu jednego roku budżetowego nauczyciele nie otrzymali tak dużej podwyżki – zwrócił uwagę polityk.

Minister poinformował także o innych nowych udogodnieniach dla nauczycieli.

– W przypadku nauczycieli dyplomowanych – a jest ich ponad 60 proc. – ta podwyżka wyniesie troszkę ponad 500 zł. To jest skala, która według nas powinna, przynajmniej w dużej mierze, zaspokoić aspiracje finansowe nauczycieli. Mówimy również, że nie jest to koniec rozmów o systemie wynagrodzeń. Chcemy do tych rozmów ponownie przystąpić. Dodatkowo zaserwowaliśmy nauczycielom minimalne wynagrodzenie za wychowawstwo klasy w wysokości 300 zł, a także nauczycielom rozpoczynającym pracę oferujemy 1000 zł na start, żeby zachęcić ich do przyjścia do zawodu. To są naszym zdaniem, moim także, poważne decyzje finansowe, które – mam nadzieję – nauczyciele dostrzegą i w przeszłości będą kierowali się nie tylko emocjami, które bardzo mocno były widoczne w kwietniu i na początku mają br., tylko zaczną realnie oceniać to, co im rząd zaoferuje – wskazał szef resortu edukacji.

Gość „Aktualności dnia” podkreślił, że pojawił się również problem autorytetu i prestiżu zawodu nauczyciela.

– Mam wrażenie, że część nauczycieli, zachowując się mało poważnie w trakcie strajku, rzeczywiście zrobiła trochę szkody całej grupie zawodowej. Poprzez takie pojedyncze zachowania wielu Polaków zaczęło niechętnie patrzeć na tę grupę zawodową. Dziś wśród nauczycieli jest podział na tych, którzy strajkowali bądź nie strajkowali. Duża część nauczycieli, która nie chciała strajkować, dziś odczuwa niechęć ze strony strajkujących. Te podziały trzeba będzie zasypać i doprowadzić do tego, aby poprawiła się atmosfera w szkołach, a uczniowie byli dobrze uczeni w polskich placówkach. Nie jest to łatwy proces, będziemy nad tym pracowali, m.in. chcemy zmienić system kształcenia i dokształcania nauczycieli – powiedział polityk.

Dariusz Piątkowski mówił także o sprawie 10-letniego chłopca z Torunia, który nie pozwolił ukraińskiemu koledze na wychwalanie zbrodniarza Stephana Bandery. [czytaj więcej]

– Większość spraw na takim poziomie powinna być rozwiązywana już w szkołach. Trzeba dokładnie zbadać całą sytuację. Z informacji, które mamy z kuratorium, wynika, że dotyczy to nie tylko kwestii historycznych, ale także wychowawczych – ocenił szef resortu edukacji.

Cała rozmowa z ministrem Dariuszem Piontkowskim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj