fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] M. Wassermann: Tłumaczenia przed komisją R. Kowala były absurdalne

Tłumaczenia byłego dyrektora Centrum Analiz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Rafała Kowala przed komisją ds. wyjaśnienia afery Amber Gold były absurdalne – podkreśliła w rozmowie z reporterem TV Trwam Agnieszką Dąbrowską szefowa sejmowej komisji Małgorzata Wassermann.

Świadek Rafał Kowal był osobą, która dostała na swoje biurko pierwszą prośbę o informację o pomoc ze strony Ministerstwa Finansów, a dokładniej od Andrzeja Parafianowicza, Głównego Inspektora Informacji Finansowej – powiedziała Małgorzata Wassermann.

– W wyniku przesłuchań udało się wydobyć od świadka (Rafała Kowala – przyp.), iż decyzją świadka nie udzielono odpowiedzi ministrowi finansów na temat tego, czy Amber Gold, OLT bądź Marcin i Katarzyna P. pozostają w zainteresowaniu ABW. To jest o tyle istotne, że za 2 tygodnie będziemy przechodzić do wątku związanego z Ministerstwem Finansów i służbami skarbowymi. Spodziewamy się, iż MF będzie tłumaczyło swoją pewną bezczynność i bezradność brakiem współpracy. Pan dyrektor Kowal nie był w stanie wytłumaczyć, dlaczego nie udzielono tej pomocy. Jego wyjaśnienie, że napisano prośbę o udzielenie informacji, a następnego dnia telefonicznie powiedziano mu, że w zasadzie to nie jest prośba, tylko informacja – brzmi absurdalnie. Faktem jest, że nie doszło nigdy do blokady kont Amber Gold, a przypominam, że to jest 19 kwietnia 2012 r. To jest ten czas, kiedy pieniądze klientów są na kontach spółki i – co najważniejsze – kwiecień, maj, czerwiec i lipiec 2012 r. to jest ten okres, kiedy są największe wpłaty ze strony nieświadomych ludzi tego, że zaraz stracą swoje pieniądze – powiedziała szefowa sejmowej komisji ds. Amber Gold.

My cały czas nie możemy uzyskać odpowiedzi, dlaczego nie doszło do analizy pod kątem tego, czy pieniądze wychodzące z Amber Gold zostały wyprane czy też zostały wydane, a to jest bardzo istotna kwestia – dodała.

Bardzo krytycznie oceniam całą działalność ABW w sprawie Amber Gold. Pan dyrektor był kolejnym świadkiem, który wiele nie pamiętał albo przeczył swoim słowom w co drugim zdaniu – mówiła poseł PiS.

Małgorzata Wassermann wskazała również, że liczy na to, iż gen. Bondaryk – który stanie przed komisją w przyszłym tygodniu – wyjaśni kilka bardzo ważnych kwestii.

Mam nadzieję, że gen. Bondaryk w przyszłym tygodniu wytłumaczy nam koordynację, podział zadań pomiędzy konkretne departamenty oraz delegatury, dlaczego ta współpraca była tak słaba i nie zaowocowała zablokowaniem tej przestępczej działalności – zaznaczyła szefowa sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold.

RIRM

drukuj