fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] M. Pawlak: Standardy WHO to nie jest prawo. To są wytyczne dla decydentów

Bardzo istotne jest to, kto ma to wykonywać i jak rozumieć te przepisy prawne. Jak inaczej rozumieć słowo „ochrona przed demoralizacją”? Czym ma być demoralizacja, jeżeli nie wprowadzaniem takich treści, o jakich jest mowa w tzw. standardach WHO. Warto przypomnieć, że standardy WHO to nie jest prawo. To są wytyczne, zgodnie z ich tytułem, dla decydentów – mówił Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak, prawnik, w środowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.

Mikołaj Pawlak przedstawił uprawnienia, jakimi operuje urząd Rzecznika Praw Dziecka.

– System prawny nadaje Rzecznikowi Praw Dziecka bardzo szerokie uprawnienia. Istotne jest to, czym się zajmuje, bo wymienione są konkretne zadania właśnie w zakresie ochrony przed demoralizacją, wyzyskiem, przestępstwami. Czyli wiele działów prawa od prawa karnego, cywilnego, rodzinnego, które w jakikolwiek sposób dotyczą dzieci. To są także prawa socjalne, np. świadczenia 500 plus – powiedział Mikołaj Pawlak.

RPD odniósł się także do tego, w jaki sposób odpowiedzieć należy odpowiadać literą prawa na argumenty światopoglądowe.

– Trzeba dojść do interpretacji tego prawa. Jeżeli z danego słowa nie da się natychmiast przeprowadzić konkretnej analizy, to trzeba to zinterpretować, czyli ustalić, co miał ustawodawca – np. konstytucyjny – na myśli, jaka jest idea danego przepisu i jaki na to wpływ miało właśnie prawo stanowione, kultura i społeczeństwo. Prawo wynika z danego społeczeństwa – stwierdził prawnik.

Jest mi zarzucane w kwestii ochrony dziecka od samego poczęcia, że podchodzę zbyt radykalnie do tego tematu – podkreślił Mikołaj Pawlak.

– Nie radykalnie, tylko tak brzmi przepis ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka: „Dzieckiem jest istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności” i nie ma tam po przecinku „chyba, że”. Pojawia się pytanie o to, czy ja mógłbym postąpić inaczej. Czy wynika ze światopoglądu to, że taką obronę przeprowadzam? Nie, to wynika wprost z przepisu – dodał gość TV Trwam.

Rzecznik Praw Dziecka zwrócił uwagę na występujący dzisiaj problem wychowania dzieci.

– Na straży rozwoju dziecka, czyli od poczęcia, przez wszystkie etapy rozwoju wychowawczego, uspołecznianie dziecka w przedszkolu i szkole, bardzo istotne jest to, kto ma to wykonywać i jak rozumieć te przepisy prawne. Jak inaczej rozumieć słowo „ochrona przed demoralizacją”? Czym ma być demoralizacja, jeżeli nie wprowadzaniem takich treści, o jakich jest mowa w tzw. standardach WHO. Warto przypomnieć, że standardy WHO to nie jest prawo. To są wytyczne, zgodnie z ich tytułem, dla decydentów. Ostatnio zarzuca się też, że te standardy miałyby być wprowadzane, a jednocześnie, że są nieprawdziwe, bo ich tam nie ma w tych standardach WHO – powiedział Mikołaj Pawlak.

RIRM

drukuj