[TYLKO U NAS] M. Morawiecki: Będziemy wspierać stowarzyszenia, które wytaczają procesy cywilne poza granicami Polski w obronie dobrego imienia naszej Ojczyzny

Dzisiaj na pewno będziemy wspierać stowarzyszenia, które wytaczają procesy cywilne poza granicami Polski w obronie dobrego imienia naszej Ojczyzny. Mamy bardzo mocną wolę, żeby działać na arenie międzynarodowej na rzecz ograniczania „nieświadomości”, a raczej złośliwości wobec narodu polskiego – wskazał premier Mateusz Morawiecki w środowym „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam. Szef rządu tłumaczył powody zmian w nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej oraz ocenił podpisanie wspólnej deklaracji Polski i Izraela.  

Parlament przyjął w środę nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, a prezydent Andrzej Duda niezwłocznie ją podpisał na osobisty wniosek premiera Mateusza Morawieckiego. Zaakceptowane zmiany uchylają m.in. kary więzienia za publiczne przypisywanie Polsce i Polakom odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez Niemcy podczas II wojny światowej. Nie będzie także obowiązywał punkt o karaniu polskiego obywatela bądź cudzoziemca niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu [czytaj więcej].

Zmiana przepisów ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej doprowadziła do podpisania przez premierów Polski i Izraela specjalnej deklaracji [zobacz]. Premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że dokument jest dla Polski ogromnym zwycięstwem.

– Do tej pory trudno nam było podnieść na ten poziom świadomości wiedzę o tym, jak bohaterska była Polska w czasach II wojny światowej. Jest mowa o tym, że Polskie Państwo Podziemne zrobiło wszystko, co w jego mocy, żeby ostrzec Zachód przed strasznymi rzeczami, które odbywały się na ziemiach polskich, i które były przeprowadzane przez Niemców oraz wyłącznej odpowiedzialności Niemiec. Przepisy, które stawały się coraz bardziej martwe w dalszej perspektywie mogłyby prowadzić do zastanowienia się, że państwo polskie jest nieskuteczne (…). Nie mogliśmy pokazać, że ustawa działa w takiej mocnej, twardej rzeczywistości karnej – oznajmił Prezes Rady Ministrów.

Jeszcze w styczniu bieżącego roku pojawiały się zdecydowane wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości, że nowelizacja ustawy o IPN nie będzie zmieniana. Przykładem jest oświadczenie rzecznik tej partii Beaty Mazurek, która napisała wówczas na Twitterze: „Nie będziemy zmieniać żadnych przepisów w ustawie o IPN. Mamy dosyć oskarżania Polski i Polaków o niemieckie zbrodnie”. Mateusz Morawiecki odniósł się w „Polskim punkcie widzenia” do powodów zmian nowelizacji.

– Przepisy z rozdziału 6c tejże ustawy są przepisami o możliwości dochodzenia praw na drodze cywilno-prawnej i są one w mocy. Wydawca np. w Londynie dużo bardziej przestraszy się pozwu cywilnego i ewentualności zapłaty 100 mln dolarów, jeśli niesłusznie użyje pewnych sformułowań, niż procesu karnego w Polsce – zaznaczył Premier RP.

Prezes Rady Ministrów podkreślił, że do tej pory nie słyszał, aby ktoś mówił głośno o antypolonizmie, a ten termin znalazł się we wspólnej deklaracji Polski i Izraela.

– Ta fala niezrozumienia, przeinaczeń, współodpowiedzialności, którą zaczęto nam przypisywać – doprowadziła do tego, że udało nam się wypracować deklarację, w której ujęliśmy w jednym akapicie i antysemityzm – który jest bardzo naganny, i który potępiamy – ale również antypolonizm. O to dobre imię Polski wraz z Polonią amerykańską – i wszędzie indziej – będziemy walczyć, aby tego antypolonizmu nie było. Taka niechęć, nienawiść, nieporozumienie wobec narodu polskiego i naszej wybitnie pozytywnej roli jest czymś więcej niż tylko złą wolą – akcentował szef rządu.

Część środowisk politycznych i społecznych oceniło nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej jako kapitulację polskiego rządu wobec Izraela. Prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki ocenił, iż Polska została upokorzona i potwierdziło się, że jest sterowana z Tel Awiwu. Z kolei ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w wywiadzie dla „Polonia Christiana” podkreślił, że w 100. rocznicę odzyskania niepodległości Polska pokazała, iż nie jest państwem samodzielnym. Dodał również, że polskie władze zdecydowały o zmianie przepisów nowelizacji ustawy o IPN pod naciskiem obcych państw.

– Nie bardzo rozumiem o czym tu jest mowa, ponieważ ustawa będzie bardziej skuteczna, niż była, a deklaracji nie było, a jest, a w tej deklaracji są słowa, które nigdy nie padły z ust przedstawiciela najwyższych władz Izraela, Stanów Zjednoczonych czy krajów zachodnich. Ta deklaracja dla narodu polskiego zrobiliśmy więcej, niż cała III Rzeczypospolita swoją „polityką historyczną” – mówił Mateusz Morawiecki.

Premier wskazał m.in., iż nowelizacja ustawy o IPN nie była konsultowana z rządem Stanów Zjednoczonych.

– Jesteśmy państwem suwerennym i nie konsultujemy tego nawet z naszym sojusznikiem, lecz nie widziałbym czegoś strasznie nagannego, gdybym porozmawiał – zwłaszcza w kontekstach narodowych. Sprawa deklaracji była sprawą żmudnych, twardych rozmów, dyskusji, negocjacji i zrozumienia stanowiska polskiego w Izraelu. Nie konsultowaliśmy jej w Stanach Zjednoczonych. Rząd USA musiał oczywiście wiedzieć, że dwaj sojusznicy Stanów Zjednoczonych ze sobą rozmawiają, ponieważ mamy wspólne interesy, wspólnych przeciwników, więc lepiej jest współpracować, niż kłócić się ze sobą – powiedział gość TV Trwam.

Obecnie procesy cywilne są już wytaczane m.in. przez stowarzyszenie Patria Nostrae w Niemczech. Takie organizacje skarżą się, że państwo polskie zostawiło ich, bo często z własnych pieniędzy jeżdżą za granicę, by bronić dobrego imienia Polski. Szef rządu zapewnił w „Polskim punkcie widzenia”, że będzie pomagał takim stowarzyszeniom.

– Naszym celem była i jest prawda historyczna, ale też prawda o czasach dzisiejszych w kontekście historycznym. Nasze działania są przeciwko kłamstwu, przeciwko zacieraniu odpowiedzialności (…). Dzisiaj na pewno będziemy wspierać takie stowarzyszenia. Zachęcam do kontaktu z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, ponieważ mamy bardzo mocną wolę, żeby działać na arenie międzynarodowej na rzecz ograniczania „nieświadomości”, a raczej złośliwości wobec narodu polskiego – akcentował Premier RP.

Mateusz Morawiecki tłumaczył także, iż nowelizacja ustawy o IPN została przyjęta przez Sejm i Senat, a następnie podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę w tak szybkim tempie, ponieważ była prosta z punktu widzenia technicznego i legislacyjnego.

RIRM

drukuj