fot. twitter.com/MagdaKorzekwa

[TYLKO U NAS] M. Korzekwa-Kaliszuk: Nie ulega wątpliwości, że prezydentura R. Trzaskowskiego podnosi postulaty skrajnej lewicy

Nie ulega żadnej wątpliwości, że prezydentura Rafała Trzaskowskiego podnosi postulaty skrajnej, ideologicznej lewicy. Prezydent Warszawy ubiera swoje działania w słowa o antydyskryminacji, tymczasem karta LGBT, jaką podpisał, nie jest kartą antydyskryminacyjną. To jest karta, która wprost promuje środowiska gejowskie i lesbijskie. Nie ma innej grupy społecznej, która otrzymałaby aż takie przywileje – akcentowała Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prawnik i psycholog, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski podpisał na początku tygodnia Deklarację Warszawskiej Polityki Miejskiej na rzecz społeczności LGBT. Tym samym dał specjalne przywileje dewiacyjnym środowiskom homoseksualnym. [czytaj więcej] 

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk przypomniała, że Rafał Trzaskowski już w kampanii wyborczej wprost zapowiadał, że jego prezydentura będzie wprost oznaczała lewicowe, ideologiczne działania.

– Zapowiadał m.in. zwiększenie finansowania in vitro i przywileje dla ruchów LGBT, więc ta deklaracja jest pewną konsekwencją z jego strony. Prezydent Warszawy ubiera swoje działania w słowa o antydyskryminacji, tymczasem karta LGBT, jaką podpisał, nie jest kartą antydyskryminacyjną. To jest karta, która wprost daje przywileje środowiskom gejowskim, lesbijskim i innym, które z nimi współpracują – zaznaczyła psycholog.

Rozmówca Radia Maryja wskazała, iż w deklaracji na rzecz społeczności LGBT szczególnie widoczne są plany dotyczące zaangażowania w tę wojnę ideologiczną placówek oświatowych.

– W każdej szkole jedna osoba z kadry ma być odpowiedzialna za monitorowanie sytuacji młodzieży LGBT. Nie ma innej grupy społecznej, która otrzymałaby aż takie przywileje. Nie ma innych rzeczników wyznaczonych obligatoryjnie wśród kadry nauczycielskiej, którzy pełniliby taką rolę. Tylko ta grupa ma być uprzywilejowana. Podobnie w przypadku przedsiębiorców różnych firm, które mają współpracować z miastem. Prezydent Rafał Trzaskowski zapowiada, że w kontraktach z tymi firmami również mają znajdować się zapisy mówiące o wspieraniu społeczności LGBT. To kolejny, bardzo groźny przejaw nie antydyskryminacji, ale przejaw tego, że będzie się dyskryminować tych przedsiębiorców, tych mieszkańców i gości stolicy, którzy mogą myśleć inaczej – podkreśliła prawnik.

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk zwróciła uwagę, iż najgroźniejszym postulatem z tych, które znalazły się w deklaracji, jest zapis dotyczący wprowadzenia zajęć z „edukacji seksualnej i antydyskryminacji” do szkół. Lekcje mają być prowadzone w oparciu o standardy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

– Tu warto przypomnieć, że kilka lat temu Europejskie Biuro Światowej Organizacji Zdrowia wydało standardy, wedle których np. już dzieciom w wieku 0-4 lata należy przekazywać informację o tym, że masturbacja jest czymś pozytywnym, a dzieci powinny uczyć się przyjemności z dotykania własnego ciała w okresie wczesnego dzieciństwa. Podobne przepisy znajdują się także w odniesieniu do wyższych grup wiekowych. Nie jest już żadną tajemnicą, że standardy WHO w kontekście edukacji seksualnej to forsowanie permisywnej i agresywnej edukacji seksualnej, która w żaden sposób nie zachęca nastolatków do czekania ze współżyciem seksualnym, tylko uczy jakoby współżycie seksualne było rozrywką (…). Nie ulega żadnej wątpliwości, że Platforma Obywatelska, że prezydentura Rafała Trzaskowskiego podnosi postulaty skrajnej, ideologicznej lewicy – oceniła psycholog.

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk podkreśliła, że w całej Europie obserwujemy „kurs na lewo”, gdzie wchodzenie ideologii gender do szkół jest niemal powszechne. Jednak są także państwa, które stanowczo przeciwstawiają się promowaniu dewiacji w ich kraju. Przykładem jest Brazylia.

– Ostatnio prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, który jest niemal znienawidzony przez ruchy LGBT, oficjalnie ogłosił plan zmian w szkolnych podręcznikach. Ogłosił, że zamierza usunąć z podręczników ideologię gender, ideologie środowisk gejowskich. Okazuje się, że można iść pod prąd, można walczyć o to, aby podręczniki były wolne od ideologii , aby wspierały naturalne małżeństwo i rodzinę (…). Niestety, takie działania, jak prezydenta Brazylii, należą do rzadkości. Miejmy jednak nadzieję, że pójście pod prąd się opłaci i że do Brazylii dołączą kolejne kraje – wskazała prawnik.

Monika Bilska/RIRM 

drukuj