fot. facebook/Marek Jurek

[TYLKO U NAS] M. Jurek: Żaden kraj, który sprzeciwił się UE, na tym nie stracił

Żaden kraj, który sprzeciwił się Unii Europejskiej, na tym nie stracił. Nie stracili na tym Duńczycy, kiedy odrzucali traktat z Maastricht (…) Nie stracili na tym Czesi, gdy przedłużali ratyfikację traktatu lizbońskiego. (…) Sprawdziło się to wczoraj. Unia dalej rozmawia z Wielką Brytanią – powiedział w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja europoseł Marek Jurek.

Brytyjska Izba Gmin we wtorek zagłosowała przeciwko proponowanemu przez rząd projektowi umowy o zasadach wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przeciwko propozycji zagłosowało aż 432 posłów przy zaledwie 202 głosach poparcia. Z kolei wczoraj Izba Gmin odrzuciła wniosek ws. wotum nieufności dla rządu premier Theresy May. Takie wyniki głosowań w brytyjskim parlamencie powodują, że pojawiają się pytania ws. dalszego przebiegu Brexitu.

Reakcją Parlamentu Europejskiego na odrzucenie przez Izbę Gmin umowy o zasadach wyjścia z UE była chęć dalszych rozmów. Ten fakt potwierdza jedną żelazną regułę – wskazał Marek Jurek.

– Żaden kraj, który sprzeciwił się Unii Europejskiej, na tym nie stracił. Nie stracili na tym Duńczycy, kiedy odrzucali traktat z Maastricht i uzyskali w zamian za to potwierdzenie prawa do własnej waluty narodowej i prawo do zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom. Nie stracili na tym Czesi, gdy przedłużali ratyfikację traktatu lizbońskiego i uzyskali potwierdzenie nienaruszalności zmian własnościowych dokonanych po wysiedleniu Niemców sudeckich. Nie stracili na tym Brytyjczycy, wtedy gdy pani Thatcher mówiła, że oni w niewielkim stopniu korzystają ze wspólnej polityki rolnej i dlatego muszą uzyskać zmniejszenie składki europejskiej – tzw. rabat brytyjski. Sprawdziło się to wczoraj. Po prostu Unia dalej z nimi rozmawia – wyjaśnił.

Europoseł ocenił, że odrzucona przez Izbę Gmin umowa była dobra dla polskich interesów.

– Dla Polski, dla naszych interesów, ta dotychczasowa umowa była dobra, zarówno jeżeli chodzi o pozostanie Wielkiej Brytanii w obrębie wspólnego rynku bez podlegania decyzjom politycznym i jeżeli chodzi o status Polaków w Wielkiej Brytanii. Dlatego w naszym interesie jest to, żeby te negocjacje trwały dalej. To jest rzecz najważniejsza. Myślę, że w ten sposób przede wszystkim na to należy patrzeć – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Kwestia warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z UE ma również szerszy wymiar, wymiar europejski – tłumaczył polityk.

– On pokazuje, że te perturbacje z wychodzeniem Wielkiej Brytanii pokazują to, że tak naprawdę polityka obecnych władz Unii Europejskiej prowadzi do rozkładu współpracy w Europie i z pewnością, jeśli Brytyjczycy pokażą, że poradzą sobie poza wspólnym rynkiem za parę lat, to z pewnością będą inspiracją dla innych państw w Europie. Teraz przed Europą stoją dwie drogi: albo daleko idące zmiany, odejście od tego liberalnego modelu właściwie nie współpracy (bo współpraca była tylko nazwą), a stopniowego tworzenia państwa „Europa”, albo pogłębiające się chaotyczne zmiany w Europie, które rzeczywiście w jakiś sposób mogą być niebezpieczne dla wszystkich, bo będą tworzyć nowe, nieprzewidywalne sytuacje, w której poszczególne państwa nie mają stosownych zabezpieczeń – zaznaczył były marszałek Sejmu.

Polska w obecnej sytuacji musi być w zdecydowanej opozycji wobec prezentowanego przez obecne władze kierunku w Europie – powiedział Marek Jurek.

– Po prostu nie kwestia pokazywania różnych niuansów, różnic – to musi być zdecydowana opozycja przeciwko wszystkim wymiarom ich polityki negacji rodziny, imigracjonizmowi, destrukcji suwerenności państw. Po drugie, bardzo intensywne, stałe pogłębianie więzi środkowoeuropejskich, tak, żeby Polska nie była krajem izolowanym, żeby Polska miała zbudowany system własnej współpracy, niezależnie od tego, co się w dalszym dystansie u nas będzie działo – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Europoseł zaznaczył, że Polska może ustabilizować sytuację naszych rodaków, którzy będą chcieli pozostać w Wielkiej Brytanii.

– Myślę, że możemy ochronić ich pozycję, a z drugiej strony jest oczywiste, że właściwie już te emigracje z naszego kraju powinny ustać. Oczywiście, będą indywidualne przypadki, że ze względu na studia, pracę zawodową ludzie będą jeździć w tę i tamtą stronę – w Polsce też mieszkają cudzoziemcy z zachodniej Europy – ale w skali masowej jest oczywiste, że to powinni ustać, że Polacy nie powinni być zmuszani do wyjazdu z kraju – tłumaczył polityk.    

Całość rozmowy z europosłem Markiem Jurkiem w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj