fot. nasz dziennik

[TYLKO U NAS] M. Jurek: Nie można zabraniać narodowi wyrażania jego wiary, tej, która stanowi o tożsamości danego narodu

Jeżeli nie będziemy tego mówili, że to jest wyraz wiary, to bardzo szybko (…) powiedzą nam, że narzucamy swoje subiektywne obyczaje. Świętowanie Bożego Narodzenia to jest tak wspaniała i dająca nam tyle szczęścia uroczystość, że nawet trudno przypominać o tym, że to jest również nasza powinność – mówił w poniedziałek na antenie Radia Maryja w „Aktualnościach dniach” europoseł Marek Jurek.

Już za tydzień święta Bożego Narodzenia, jednak po raz kolejny w Europie nie zabrakło w tym czasie postaw antychrześcijańskich. Takie rzeczy dzieją się również w Polsce. Jak podaje „Nasz Dziennik”, Związek Nauczycielstwa Polskiego nie chce w szkołach symboli Świąt Bożego Narodzenia. Takie sugestie pojawiły się w „Głosie Nauczycielskim” będącym organem ZNP. Więcej na ten temat można przeczytać [tutaj].

Marek Jurek wskazał, że Boże Narodzenie przeżywamy liturgicznie, osobiście oraz w rodzinach przez obyczaj domowy, ale również na płaszczyźnie społecznej. Trzeba powiedzieć, że jest to jedna z najważniejszych ciągle istniejących instytucji cywilizacji chrześcijańskiej – dodał.

– To, że każda niedziela jest dniem wolnym i uświęconym, że w sposób widoczny przypomina prawdę o zmartwychwstaniu, że przeżywamy Boże Narodzenie i Wielkanoc – pamiątki wcielenia oraz zmartwychwstania i odkupienia – świadczy o widocznym znaku wiary przeżywanej społecznie, kiedy przeżywamy ją jako naród. W tej chwili ta rewolucja, która toczy się w Europie przeciwko wierze, przeciwko prawu do życia, przeciwko rodzinie, ona w sposób szczególny tę obecność atakuje – mówił.

W związku z tym gość Radia Maryja przywołał przykład swojego kolegi z Francji, „który jest jednocześnie posłem do Parlamentu Europejskiego i merem (burmistrzem) w swoim miasteczku, które odebrał komunistom po dziesiątkach lat rządu”.

– On ma sprawę sądową i niestety PE uchylił mu immunitet. Wszystko zaczęło się od tego, że zgodnie ze starą francuską tradycją w zeszłym roku w urzędzie miejskim postawił żłóbek w adwencie, już na Boże Narodzenie. Został zaatakowany przez opozycję komunistyczną w radzie miasta, że narusza świeckość republiki i że taki żłóbek jest niedopuszczalny. On spokojnie odpowiedział na facebook’u, że „jak bardzo trzeba nienawidzić mieszkańców naszego miasta, tego co kochają, tego czym żyją, żeby atakować tak ciepłą uroczystość, jaką jest inauguracja żłóbka?” – mówił.

– To wywołało dyskusję i rzeczywiście część wypowiadających się uczestników debaty w bardzo ostrych słowach zaatakowało lidera komunistów, który żłóbek atakował na facebook’u. Mojemu koledze zrobiono sprawę sądową o to, że nie usuwał tych wpisów, że jest odpowiedzialny za ich inspirację itd. (…) Dla uświadomienia ludziom tego, co się dzieje warto pokazać, że to już naprawdę bardzo często godzi w wolność słowa i w tą najważniejszą ze swobód społecznych, jaką jest praktykowanie odwiecznego obyczaju – dodał.

Jeżeli nie będziemy tego mówili, że to jest wyraz wiary, to bardzo szybko (…) powiedzą nam, że narzucamy swoje subiektywne obyczaje – zaznaczył europoseł.

– Problem nie jest banalny. (…) Musimy powiedzieć, że jesteśmy narodem chrześcijańskim, który zgodnie ze swoją wiarą szanuje wolność oraz wiarę innych. Jednocześnie korzystając z tych swobód, nie można zabraniać narodowi wyrażania jego wiary, tej, która stanowi o tożsamości danego narodu. Polska jest krajem katolickim i jesteśmy dumni z tego. Chcemy to wyrażać również na płaszczyźnie społecznej. Jeżeli nie będziemy tego mówili, że to jest wyraz wiary, to bardzo szybko (…) powiedzą nam, że narzucamy swoje subiektywne obyczaje. Świętowanie Bożego Narodzenia to jest tak wspaniała i dająca nam tyle szczęścia uroczystość, że nawet trudno przypominać o tym, że to jest również nasza powinność – wskazał Marek Jurek.

Całą rozmowę z europosłem Markiem Jurkiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj