fot. facebook/Marek Jurek

[TYLKO U NAS] M. Jurek: Dla liderów Unii Europejskiej ważne jest to, żeby kraje takie jak Polska czy Węgry słuchały ich dyspozycji

Dla liderów Unii Europejskiej ważne jest to, żeby kraje takie jak Polska czy Węgry słuchały ich dyspozycji. I tu jest problem, a nie w kwestiach, które my powinniśmy rozwiązywać w naszym normalnym procesie politycznym – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjna Radia Maryja europoseł Marek Jurek.

 Jest decyzja unijnych komisarzy w sprawie skierowania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargi przeciwko Polsce w związku z zapisami ustawy o Sądzie Najwyższym. Brukselscy urzędnicy wnioskują o rozpatrzenie sprawy w trybie przyspieszonym. Ponadto chcą, by Trybunał do czasu wydania ostatecznego orzeczenia zawiesił niektóre przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym. Komisja postuluje także, by sędziowie, których objęła nowa ustawa, mogli nadal sprawować swoje funkcje sędziowskie.

Europoseł Marek Jurek zauważył, że dzisiejsza decyzja komisarzy podzieli jeszcze bardziej wszystkie kraje Unii Europejskiej.

– Kolejne zarzuty przeciwko Polsce, to tylko dowód, że obecne władze Unii Europejskiej, widocznie spiesząc się przed przyszłorocznymi wyborami, chcą zaogniać spory wewnątrz naszego związku państw. W głębszym sensie wydaje się, że jest to tylko dowód, że środowiska polityczne, które reprezentują, nigdy nie chciały zjednoczenia politycznego z państwami Europy Środkowej. Wobec państw naszego regionu przyjmuje się założenie, że mają dostosowywać się do polityki prowadzonej przez państwa dominujące – podkreślił Marek Jurek.

– Ubiegłotygodniowa wizyta komisji LIBE w naszym kraju pokazała po raz kolejny, że niezależnie od tego jak będziemy oceniali zmiany w polskim sądownictwie – w moim przekonaniu wiele z nich ma charakter zbyt pochopny – te same cele można by osiągnąć w normalnym kalendarzu politycznym np. zmieniając Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego, za dwa lata, gdy skończy się jej zwykła kadencja – wskazał europoseł.

 Wiceszef KE Frans Timmermans po ostatnim wysłuchaniu Polski w ramach art. 7. traktatu UE powiedział, że obawy, co do praworządności nad Wisłą rosną.

– Przywódcy unijni mówią, że jest już kolejka dalszych państw, którym chcą stawiać zarzuty: Rumunia, Słowacja, Malta. To wszystko pokazuje, że tak naprawdę ci liderzy unijni – pamiętajmy o tym, że Komisja Europejska nie powinna aspirować do żadnych funkcji przywódczych, jest to organ koordynacyjny – ci aspirujący przywódcy, nie chcą szukać porozumienia z poszczególnymi państwami – zaznaczył Marek Jurek.

RIRM

drukuj