[TYLKO U NAS] M. Grabowski: Proponujemy, aby rodzic zawsze miał możliwość wyrażenia zgody na uczestnictwo w zajęciach dodatkowych swojego dziecka

Spośród rodziców, którzy mają jakieś zdanie na temat zajęć dodatkowych, aż 94 proc. badanych chciałoby mieć wgląd w to, co dzieje się na zajęciach. Odpowiedzieliśmy na tę potrzebę społeczną i przygotowaliśmy obywatelski projekt – mówił w sobotę na antenie Telewizji Trwam w programie „Polski punkt widzenia” Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty.

Fundacja Mamy i Taty przygotowała projekt zmiany prawa oświatowego mający zapewnić rodzicom optymalny wpływ na treści prezentowane dzieciom podczas zajęć dodatkowych i rozszerzonych w szkołach. Dlaczego?

– Fundacja istnieje od 2010 r., ja ją zarządzam od trzech lat i sygnałów (o zajęciach, które mogą narazić dzieci na zgorszenia – red.) jest bardzo dużo. Takie sygnały pochodzą od rodziców i dyrektorów, którzy bywają zaskoczeni pewnymi treściami, które pojawiają się w szkole – odpowiada Marek Grabowski.

– To jest gotowy projekt ustawy. Ma pełne uzasadnienie, które zostało przygotowane przez zespół pod kierownictwem prof. Szafrańskiego, legislatora z Uniwersytetu Warszawskiego. W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ten projekt od razu przyjąć – kontynuował.

Gość Telewizji Trwam pytany o to, jak dyrektorzy mogą być zaskoczeni różnymi treściami na zajęciach, skoro zarządzają szkołą, wskazał, iż „istnieją takie organizacje, które np. w ramach zajęć mają kontakt tylko i wyłącznie z dziećmi czy młodzieżą, i nie pozwalają na to, żeby nadzorować przebieg tych zajęć przez wychowawcę lub dyrektora. Wtedy może pojawić się zaskoczenie”.

Zaznaczył także, że rodzice powinni mieć możliwość wyrażenia zgody na uczestnictwo swoich dzieci w różnego typu zajęciach, jednak z tym „bywa różnie”.

– Stąd też przeprowadziliśmy badania, prowadzone przez jeden z wiodących ośrodków badań społecznych. Okazuje się, że spośród rodziców, którzy mają jakieś zdanie na temat zajęć dodatkowych, aż 94 proc. badanych chciałoby mieć wgląd w to, co dzieje się na zajęciach – powiedział.

– Odpowiedzieliśmy na tę potrzebę społeczną, przygotowaliśmy obywatelski projekt zmiany prawa oświatowego. Dokładnie zaprezentujemy go we wtorek. Ważne jest to, że ta zmiana, którą proponujemy, wprowadziłaby obligatoryjny obowiązek dla wszystkich organizacji czy stowarzyszeń, które wchodzą do szkół, przedstawienia tzw. prospektu, w którym będzie zawarta informacja o ideale wychowawczym, do którego odnoszą się zajęcia, prezentacja działalności oraz wskazanie literatury przedmioty – dodał.

Jednak czy aktywiści prędzej czy później nie znajdą sposoby, aby „obejść” ewentualne nowe przepisy? Takie działania nie będą już możliwe – zaznaczył prezes Fundacji Mamy i Taty.

– W ramach tej zmiany prawa proponujemy, aby rodzice mieli możliwość uzyskania odszkodowania od szkoły i organizacji, która przeprowadziła takie zajęcia, jeżeli te zajęcia nie będą zgodne z prospektem, który wcześniej musi być rozesłany do rodziców – podkreślił.

Przy manipulacjach, który były dotychczas dokonywane, rodzice nie mieli nawet szansy nie wyrazić zgody – zauważył rozmówca.

– My natomiast proponujemy, aby jednak rodzic zawsze miał taką możliwość. W jednym z punktów zakładamy, że rodzic będzie mógł w każdym momencie cofnąć zgodę bez podawania przyczyny – mówił Marek Grabowski.

RIRM

 

drukuj