fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] M. Dworczyk: Martwi fakt, że Ci, którzy mają najwięcej zastrzeżeń do oświaty, nie przystąpili do rozmów

Zakończyły się obrady okrągłego stołu, na których poruszono wiele kwestii. Nie udało się rozwinąć szczegółowo każdego tematu, dlatego rozmowy będą kontynuowane w podstolikach. Martwi jednak fakt, że Ci, którzy mają najwięcej zastrzeżeń do oświaty, nie przystąpili do rozmów – powiedział Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w piątkowym programie ,,Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Zakończyły się obrady oświatowego okrągłego stołu. Poruszono wiele tematów, które będą jeszcze kontynuowane w podstolikach. Podczas rozmów zabrakło szczególnie tych, którzy najbardziej walczą o poprawę polskiej oświaty.

– Żałuję, że związki i kluby parlamentarne nie usiały przy stole i nie rozpoczęły dyskusji, mimo że były deklaracje choćby ze strony Platformy Obywatelskiej – nawet pisemne. Ponadto lider Związku Nauczycielstwa Polskiego zapowiadał, że pojawi się przy okrągłym stole, jednak po świętach coś się zmieniło, ale nie wiadomo, jaka jest przyczyna. Nasuwa się pytanie: jak – skoro nie przez dialog – możemy wypracować porozumienie? – mówił Michał Dworczyk.

Strajk nauczycieli został zawieszony, jednak gdyby nie ustawa o możliwości przeprowadzenia rad pedagogicznych przez dyrekcję i urzędników, to uczniowie nie przystąpiliby do matur.

– Są dwa problemy. Pierwszy jest taki, że strajk został zawieszony od 27 kwietnia (godz. 6.00), a termin na przeprowadzenie klasyfikacji, czyli na dopuszczenie maturzystów do egzaminu dojrzałości, upłynął o północy. Drugim problemem są nieodpowiedzialne wypowiedzi niektórych związkowców oraz polityków Platformy Obywatelskiej, które podgrzewały nastroje i radykalizowały niektórych strajkujących. Doszło do tego, że centrale strajkowe straciły panowanie nad protestem (…). Gdyby nie ustawa o umożliwieniu przeprowadzenia rad pedagogicznych przez dyrektorów lub urzędników wyznaczonych przez burmistrzów, wójtów, bądź prezydentów, kilkuset uczniów nie mogłoby przystąpić do matury. Ciekaw jestem, jak czuliby się parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego, którzy głosowali przeciw tej ustawie i co powiedzieliby maturzystom – wskazał szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Podczas trwania strajku nauczyciele nie dali najlepszego przykładu dzieciom i młodzieży poprzez swoje zachowanie.

– Niestety podczas – już zawieszonych – strajków, nauczyciele, którzy do nich nie przystąpili, byli wyzywani przez strajkujących, co pokazuje poziom kultury nauczycieli walczących tylko o pieniądze. Dodatkowo te ataki były niezrozumiałe, ponieważ kto normalny strajkuje i do tego atakuje osobę, która pomaga jej podopiecznemu. Jest to abstrakcja – podkreślił gość ,,Polskiego punku widzenia”.

RIRM

drukuj