fot. twitter.com/DanielWachowiak

[TYLKO U NAS] Ks. D. Wachowiak: Jeżeli muzułmanie potrafią przeciwstawić się LGBT w szkołach – to dlaczego katolicy milczą, albo boją się wypowiadać własne zdanie głośno?

Jeżeli muzułmanie potrafią przeciwstawić się wprowadzaniu LGBT do szkół, to dlaczego katolicy milczą, albo są zbyt słabi w wypowiadaniu swoich myśli? Dzisiaj, gdy katolicy bronią ważnych dla siebie wartości, to często są oskarżani jako nietolerancyjni, ksenofobiczni. Natomiast nie możemy wpędzić się w tego typu lęk czy nazewnictwo – róbmy swoje! Pan Jezus jest po naszej stronie – wskazał ks. Daniel Wachowiak, proboszcz parafii w Piłce, podczas rozmowy z portalem Radia Maryja.

Nie milkną echa działań podejmowanych przez prezydenta Warszawy. Chodzi o podpisanie przez Rafała Trzaskowskiego deklaracji na rzecz osób homoseksualnych, która ma promować w szkołach środowiska LGBT oraz indoktrynować dzieci w tym kierunku już od najmłodszych lat. [czytaj więcej] Ks. Daniel Wachowiak zwrócił uwagę, iż obecnie młodzi ludzie coraz częściej nie zdają sobie sprawy z zagrożeń, które niosą ze sobą środowiska LGBT.

– Jestem bardzo zasmucony działaniami prezydenta Trzaskowskiego (…). Mam obawy, że tego typu sytuacja będzie się pojawiać także w innych miastach. Będąc jeszcze w Poznaniu wiele razy sygnalizowałem, że widzę, iż ruchy LGBT, sterowane przez ośrodki, które mają finanse i władzę, stają się coraz bardziej popularne wśród młodych ludzi. Młodzież często nie jest w stanie zobaczyć zagrożeń związanych z tymi ruchami – mówił kapłan.

Wiele osób i środowisk protestuje przeciw wprowadzaniu ideologii gender do szkół, jednak osoby decyzyjne nie wycofują się ze swoich zapowiedzi, a wręcz tłumaczą, iż edukacja seksualna dzieci od najmłodszych lat jest konieczna. Pojawia się pytanie, co my jako chrześcijanie powinniśmy robić, by chronić najmłodszych przed szkodliwą indoktrynacją.

– Elegancko, ale z mocą przeciwstawiać się tym kierunkom. Parę dni temu przeczytałem informację mówiącą o tym, że rodzice muzułmańscy w Europie Zachodniej spowodowali, że lekcje LGBT nie odbyły się w danej szkole, ponieważ mocno się sprzeciwili tej degradacji wobec swoich dzieci [czytaj]. Jeżeli muzułmanie potrafią przeciwstawić się tego typu dążeniom, to dlaczego katolicy milczą, albo są zbyt słabi w wypowiadaniu swoich myśli? Boimy się własnego zdania. Na szczęście coraz więcej osób i ruchów katolickich coraz szerzej otwiera oczy i głośno wypowiada się na te tematy walcząc z niebezpieczną ideologią, która może zniszczyć najmłodszych (…). Dzisiaj, gdy katolicy bronią ważnych dla siebie wartości, to często są oskarżani jako nietolerancyjni, ksenofobiczni. Natomiast nie możemy wpędzić się w tego typu lęk czy nazewnictwo – róbmy swoje! Pan Jezus jest po naszej stronie. Powiedział: Jesteście solą, jesteście światłem; Jeżeli sól straci swój smak, zwietrzeje, należy ją tylko wyrzucić, bo na nic się światu już nie przyda. Róbmy swoje, róbmy Boże. Wróg, czyli zło, będzie nas atakował. Jeżeli będzie to robił z takich powodów, to tym bardziej wykonujmy polecenia Pana Boga. On jest po naszej stronie – podkreślił proboszcz parafii w Piłce.

Za głośne wypowiadanie prawdy odnośnie szkodliwości podpisanej w stolicy deklaracji LGBT, z masowym atakiem spotykają się m.in. małopolska kurator oświaty Barbara Nowak [czytaj więcej]  czy olimpijska medalista Zofia Klepacka, która wprost mówi, że nie o taką Warszawę walczył jej dziadek. Z nagonką ze strony lewicowo-liberalnych środowisk spotykają się również księża. Im z kolei zarzuca się, że nie mają prawa wypowiadać się nt. edukacji najmłodszych, ponieważ sami nie mają dzieci. Jakie są korzenie takiego rozumowania?

– Kilka lat temu Ojciec Święty Benedykt XVI, gdy był jeszcze posługującym Kościołowi Papieżem, wprowadził Rok Kapłański. On już wyczuwał pewien kierunek świata, tzn. atakowanie kapłanów m.in. przez wyławianie wszystkich grzechów kapłańskich, ale nie po to, żeby walczyć z grzechem, tylko żeby walczyć z sakramentem kapłaństwa. Efektem tej walki z księżmi i Kościołem jest nieustanne negowanie wszystkiego, co Kościół mówi, negowanie tych wątków, które poruszają księża. Cokolwiek kapłan dzisiaj chce powiedzieć, bardzo rzadko znajduje merytorycznych dyskutantów – ocenił rozmówca portalu Radia Maryja.

Monika Bilska/RIRM

drukuj