[TYLKO U NAS] K. Tchórzewski: JSW przedstawiła realny plan zagospodarowania

Jastrzębska Spółka Węglowa była postawiona niemal w stan upadłości. Wartość spółki spadła poniżej miliarda złotych. Groziło to brakiem pensji dla pracowników. Pojawiły się nieznane postacie, które zaczęły skupować akcje. Być może chodziło o jej przejęcie. Trzeba było wynegocjować z bankami możliwość restrukturyzacji – powiedział odnosząc się m.in. do sytuacji w kopalni „Krupiński” w „Polskim punkcie widzenia” na antenie Telewizji Trwam minister energii Krzysztof Tchórzewski. 

Zamknięta Kopalnia Węgla Kamiennego „Krupiński”, a właściwie teren, na którym się znajduje, będzie wykorzystany pod osiem nowych inwestycji. Swego czasu o podtrzymanie jej działalności walczyli górnicy. Obecnie jest ona zamknięta.

– Ta kopalnia jest zamknięta. JSW przedstawiła program, do którego pozyskała ośmiu partnerów. Zostało podpisanych osiem listów intencyjnych na zagospodarowanie tego terenu. Będzie tam z gazu koksowego odzyskiwany wodór, który wystarczy do napędzenia 300 tys. samochodów o napędzie wodorowym. Pojawi się też elektrownia szczytowo-pompowa, a także duże osiedle mieszkaniowe. Powstanie kilka tysięcy miejsc pracy – wyjaśnił Krzysztof Tchórzewski.

Przedstawiciele „Solidarności” zwrócili się do ministra energii, by na zagospodarowanie tej kopalni był ogłoszony otwarty przetarg. Szansę na inwestycję miałby bowiem brytyjski inwestor, dzięki któremu praca kopalni zostałaby podtrzymana.

– To nie jest tak, że to minister zamknął kopalnię. JSW była postawiona niemal w stan upadłości. Wartość spółki spadła poniżej miliarda złotych. Groziło to brakiem pensji dla pracowników. Pojawiły się nieznane postacie, które zaczęły skupować akcje. Być może chodziło o jej przejęcie. Trzeba było wynegocjować z bankami możliwość restrukturyzacji. Ostatecznie porozumienie zostało wypracowane. Banki postawiły ultimatum, że kopalnia „Krupiński” musi być wycofana z produkcji – podkreślił minister energii.

– W ciągu ostatnich dziesięciu lat inwestycje w tej kopalni kosztowały miliard złotych. Przez te dziesięć lat strata kopalni wyniosła ponad 960 mln zł. To roczny budżet 150-tysięcznego miasta. Byłem tylko rządowym mediatorem. Nie podpisywałem tej ugody. Kopalnia została zamknięta, ponieważ nie rokowała rentowności – dodał.

W Ostrołęce wydano pozwolenie na budowę nowego węglowego bloku energetycznego w elektrowni. Ma ona duże znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego w Polsce.

– Już nie tylko pozwolenie na budowę, ale też kontrakt z wykonawcą na budowę tej elektrowni. Stare bloki elektrowni w Ostrołęce nie nadają się już do użycia. To stare bloki, prawdopodobnie drugi z nich też będzie musiał być całkowicie wyłączony za jakiś czas. Jedyne w tej chwili funkcjonujące na północy Polski elektrownie to Dolna Odra i właśnie elektrownia w Ostrołęce. To bardzo ważne, jeśli chodzi o pewność zasilania. KE zgodziła się, żeby ta elektrownia była budowana jako ostatnia elektrownia węglowa w Polsce – podkreślił.

RIRM

drukuj