fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] K. Pawłowicz: Zestawmy dziś postawy bohaterskich Polek podziemia antykomunistycznego z postawami kobiet współczesnej opozycji

Przyjrzyjmy się dziś kobietom-patriotkom, które w czasach antykomunistycznego oporu lat powojennych bohatersko, w torturach zdały egzamin z patriotyzmu i ofiarności. Dla kontrastu, zestawmy postawy i ofiarę tych bohaterskich Polek z postawami kobiet dzisiejszej politycznej opozycji, które głośno chwalą się, że dla „tego kraju” nie utoczyłyby ani jednej kropli krwi, że gdyby mogły natychmiast by z Polski wyemigrowały – zaznaczyła poseł Krystyna Pawłowicz podczas felietonu „Myśląc Ojczyzna” w Radiu Maryja.

***

Felieton prof. Krystyny Pawłowicz Posła na Sejm RP Radio Maryja – 8 marca 2018 r.

 

Szczęść Boże!

W przypadające dziś święto kobiet warto przyjrzeć się kobietom nie tylko jako matkom, żonom, pracownikom w różnych firmach i spółkach. W czasie niedawnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych wielokrotnie wspominano też i oddawano hołd kobietom-żołnierzom wyklętym, kobietom wyklętym przez komunistów za udział w podziemiu antykomunistycznym lat 40-tych i 50-tych, hołd oddawano polskim kobietom-patriotkom walczącym z sowiecką okupacją po zakończeniu II wojny światowej. Wiele wśród nich to młode dziewczyny, a nawet dzieci – jak 17-letnia Danusia Siedzikówna ps. „Inka”. Warto też w takim dniu, jak Dzień Kobiet wspominać też kobiety-sanitariuszki i łączniczki, które rozstrzeliwane przez sowieckich i polskich komunistów wołały jeszcze „Niech żyje Polska!” i oddawały hołd swym bohaterskim dowódcom partyzanckim, jak np. Danusia Siedzikówna wołająca w chwili rozstrzeliwania: „Niech żyje »Łupaszko«!”

Kobiety antykomunistycznego podziemia po II wojnie światowej oddawały życie i zdrowie za wolną Polskę. Torturowane w ubeckich katowniach znosiły najdziksze tortury komunistycznych oprawców. Np. Janina Żubryd ps. „Jasiek” żołnierz partyzanckiego oddziału Narodowych Sił Zbrojnych „Zuch”, schwytana wraz ze swym mężem Antonim Żubrydem w 1946 roku i zamordowana przez agenta UB Jerzego Vaulina, w chwili śmierci była w 8 miesiącu ciąży. Wanda Minkiewicz ps. „Danka” sanitariuszka 6. Brygady Wileńskiej, schwytana w 1948 roku, w więzieniu urodziła dziecko, wyszła po 12 latach w wieku 35 lat. Tortury i więzienie sprawiły, że wyszła na wolność wyglądając jak staruszka – wyniszczona, chuda, schorowana, całkowicie siwa.

Warto wspomnieć dziś o tych kobietach, bohaterkach, patriotkach, które za wolną Polskę oddawały swe młode życie, zdrowie, zapłaciły śmiercią także swych bliskich. Nie zapominajmy więc w tym dniu także Helenie Motykównie ps. „Dziuńka”, o Czesławie Polaczyk ps. „Czesława” – młodziutkiej ochotniczce do specjalnej jednostki wojskowej, której członkowie mieli wypełniać w razie wojny specjalne samobójcze misje. Pamiętajmy o pani Zofii Gągała ps. „Blondynka” – sanitariuszce i łączniczce. Pamiętajmy dziś też o świetnie wykształconej siostrze Zofii Łuszczkiewicz ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia w Krakowie, która przybrała zakonne imię Izabela. Pracując w szpitalu pomagała w latach 1945-46 rannym partyzantom, również w ucieczkach. Torturowana, skazana na karę śmierci,  (zamienioną później na dożywocie), a potem objęta amnestią, zmarła rok po wyjściu z komunistycznego więzienia.

Pamiętajmy o Wandzie Krzysztanowicz z d. Bojarskiej, o Irenie Odrzywołek, która dla zorganizowania buntu w krakowskim, ubeckim więzieniu w 1946 roku, sprzedała swą biżuterię, dostarczyła broń i granaty. Po buncie ukrywała się, jednak wkrótce została schwytana i zamordowana. Wspomnę jeszcze tylko o sanitariuszkach i łączniczkach o Janinie Oleszkiewicz,  Danucie Janiczak ps. „Sarenka”, Stefanii Pityńskiej z domu Krupa, uczestniczce jednej z największych bitew polskiego podziemia z oddziałami sowieckimi – w bitwie pod Kuryłówką. Pamiętajmy też o ślicznej Krystynie Świątoniowskiej i wielu innych, które w czasach antykomunistycznego oporu lat powojennych bohatersko, w torturach zdały egzamin z patriotyzmu i ofiarności. Oddały życie, wolność, zdrowie w walce o wolną i niepodległą Polskę.

I teraz, dla kontrastu, zestawmy postawy i ofiarę tych bohaterskich Polek z postawami kobiet dzisiejszej politycznej opozycji, które o Polsce mówią tylko „ten kraj”, które głośno chwalą się – jak niektóre piosenkarki, czy jakieś młode aktoreczki – że dla „tego kraju” nie utoczyłyby ani jednej kropli krwi, że gdyby mogły natychmiast by z Polski wyemigrowały, i że nie chcą dla Polski ponosić żadnej ofiary. To są cytaty i wypowiedzi.

A czy w ogóle można zestawiać, nie obrażając wspomnianych, patriotycznych Polek, pięknych kobiet, z takimi kobietami opozycji, które podejmują zagranicą wszelkie możliwe działania dla doprowadzenia, do zastosowania wobec Polski i Polaków sankcji, dla uniemożliwienia przedstawicielom Polski objęcia należnych im stanowisk w zagranicznych organach. Jak ocenić kobiety szkalujące Polskę, także w zagranicznych mediach, kłamiące, uderzające w godność państwa polskiego, np. pani Róży Thun czy pani Julii Pitery. A jak ocenić postawę pani poseł Katarzyny Lubnauer, która zamieszcza w izraelskich mediach szkalujące Polskę, Polaków i legalne polskie władze artykuły obciążające nas zbrodniami II wojny światowej i ośmieszające polskie władze. I to w czasie, gdy Polska jest obiektem zmasowanych kłamliwych ataków Żydów z zewnątrz, jak i z wewnątrz kraju. Gdy lojalni obywatele Polski, już nawet niekoniecznie wielcy patrioci powinni swego gniazda bronić.

Więc w tym zestawieniu postaw polskich kobiet, tym bardziej pomyślmy dziś serdeczniej o kobietach-patriotkach, o pięknych polskich kobietach antykomunistycznego podziemia.

Szczęść Boże!

Audio MP3

Pobierz

drukuj