fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] K. Pawłowicz: Sędziom mylą się prywatne poglądy z obowiązkami publiczno-prawnymi

Prywatne poglądy mylą się sędziom z obowiązkami publiczno-prawnymi. Mam nadzieję, że jedną z pierwszych kandydatek do postępowania przed Izbą Dyscyplinarną będzie I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf – akcentowała prof. Krystyna Pawłowicz, poseł PiS, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

W Warszawie zbierze się dziś „robocze” Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego zwołane przez I prezes SN prof. Małgorzatę Gersdorf. Tematem ma być „Analiza sytuacji prawnej, w jakiej znalazł się SN w związku z wejściem w życie nowej ustawy o Sądzie Najwyższym”.

– Już po samym sposobie sformułowania nie oczekuję pozytywnego działania. Po tym spotkaniu, zapewne późnym popołudniem, usłyszymy o uchwale tego zgromadzenia, które jeszcze raz, na pewno, będzie oskarżało nowe władze o niekonstytucyjne działanie. Zapewne przedstawione zostaną jakieś środki „oporu prawnego” i takiego „bohaterstwa”, które, jak to sędziowie pewnie sformułują, mają bronić wymiaru sprawiedliwości przed niepraworządną władzą (…). Dzisiejsze spotkanie będzie tylko deklaracją. Może wiedzą, że Prawo i Sprawiedliwość zaproponuje jakąś nowelę, żeby odblokować funkcjonowanie KRS, a tym samym SN i powołać kadry. Być może będzie to jeszcze z przytupem, udzielą „nagany” organom władzy tak, żeby odejść w niesławie, podobnie, jak zrobił to prezes Rzepliński, który nadużywał Trybunału Konstytucyjnego dla prywatnej walki politycznej. Dokładnie to samo robi większość sędziów Sądu Najwyższego i I Prezes  – powiedziała Krystyna Pawłowicz.

Poseł oceniła, że ku dobremu szły projekty, jakie przyjęto z inicjatywy Prawa i Sprawiedliwości, a które zostały zawetowane przez prezydenta Andrzeja Dudę. Wprowadzały jednoznaczną i jasną reformę – dodała konstytucjonalista. Polityk wskazała, iż ostatecznie przyjęte ustawy są wykorzystywane do blokowania prawa przez sędziów.

– Uchwalone projekty ustaw z inicjatywy pana prezydenta – mimo innych intencji szefa państwa polskiego (…) – stworzyły możliwość do zablokowania i działalności obstrukcyjnej wewnątrz samego środowiska sędziowskiego. Można nazwać to skandalem ze strony I Prezes Sądu Najwyższego i sędziów SN. O ile w sądach powszechnych zmiany zostały wprowadzone i wymiana prezesów została dokonana, o tyle ognisko całej walki skupia się na środowisku Sądu Najwyższego i Krajowej Radzie Sądownictwa. Pierwsza Prezes SN uniemożliwia wejście w życie i zrealizowanie założeń ustawy o KRS, której działanie jest bezwzględnie związane z rozpoczęciem reformy Sądu Najwyższego – podkreśliła gość Radia Maryja.

Krystyna Pawłowicz zaznaczyła, że sędziowie wykorzystują niewiedzę czytelników i słuchaczy, a niemożność rozpoczęcia realizacji ustawy wynika z ich bojkotu.

– Rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski w ubiegłotygodniowej wypowiedzi rozpoczął od marudzenia, skarżenia się. Właściwie chciał pokazać, że ta ustawa jest nie do zrealizowania, panuje bałagan w państwie, nie ma wystarczających środków i pomieszczeń. To są działania manipulujące opinią publiczną, bo to właśnie oni blokują. Od 17 stycznia (kiedy weszła w życie ustawa o KRS) do kwietnia było naprawdę dużo czasu, by zwołać posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa i podjęcie działań w celu działania nowych izb. Jest to szokujące naruszenia prawa i konstytucji – mówiła poseł.

Osobiste opinie sędziów, którzy mówią, że wszystko, co robi PiS, a zwłaszcza reforma wymiaru sprawiedliwości, „jest sprzeczne z konstytucją” – są jawnym złamaniem podstawowych zasad interpretacji prawa – powiedziała w „Aktualnościach dnia” konstytucjonalista.

– Dopóki ustawa uchwalona przez Sejm nie zostanie zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny w procedurze przewidzianej o TK – tak długo korzysta z domniemania konstytucyjności, czyli zgodności z prawem i konstytucją. Pani prezes mogła, ale nigdy nie zaskarżyła nowych ustaw reformujących, zatem mówienie, że to jest niekonstytucyjne, to są prywatne opinie sędziów, za które powinni odpowiedzieć. Prywatne poglądy mylą się im z obowiązkami publiczno-prawnymi. Mam nadzieję, że jedną z pierwszych kandydatek do postępowania przed Izbą Dyscyplinarną będzie I Prezes Sądu Najwyższego – podsumowała gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z poseł Krystyną Pawłowicz dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj