fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Jan Maria Jackowski: Burmistrz Jersey City uprawia nienawistny antypolonizm w stosunku do Polski

Burmistrz Jersey City uprawia w najczystszej postaci nienawistny antypolonizm w stosunku do Polski. Równocześnie, co jest istotne, posługuje się argumentacją, która była używana – mówię to jako historyk – przez Komitern – międzynarodówkę komunistyczną w czasach stalinowskich – akcentował Jan Maria Jackowski, senator Prawa i Sprawiedliwości, podczas sobotniego „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam.

Trwa spór o Pomnik Katyński w amerykańskim Jersey City. Burmistrz tego miasta Steven Fulop chce usunąć monument z dotychczasowego miejsca. W dosadnych słowach obraził też marszałka senatu Stanisława Karczewskiego, który stanął w obronie pomnika nazywając go „antysemitą” i „białym nacjonalistą, który ma zerową wiarygodność” [czytaj więcej].

 – To jest sprawa bardzo bolesna, precedensowa, sprawa, która wskazuje na to, że pan burmistrz tego miasta uprawia w najczystszej postaci nienawistny antypolonizm w stosunku do Polski. Równocześnie, co jest istotne, posługuje się argumentacją, która była używana – mówię to jako historyk – przez Komitern (międzynarodówkę komunistyczną w czasach stalinowskich), która używała określeń, że Polska to „Polska białych panów”, „Polska to kraj faszystów”, „Polska to kraj antysemitów”. Dokładnie ta sama argumentacja została użyta przez burmistrza do osoby pana marszałka Stanisława Karczewskiego – powiedział Jan Maria Jackowski.

Ze środowisk polonijnych w Stanach Zjednoczonych napływają sygnały, że polskie władze nie zajmują stanowczego stanowiska w sprawie usunięcia pomnika katyńskiego i przyjęcia tzw. ustawy 447.

– Jeżeli ten pomnik zniknie, to będzie totalna klapa wizerunku Polski na arenie międzynarodowej. Będzie to oznaczało, że polskie państwo nie było w stanie doprowadzić do sytuacji, by z poszanowaniem podchodzono do pomnika, który jest symbolem dążenia do wolności (…). Polityka chowania głowy w piasek to pokłosie całej dyskusji na marginesie nowelizacji ustawy o IPN. Nie chodzi o samą nowelizację, o zapisy w tej ustawie, ale o tzw. reprywatyzację, czyli tzw. mienie bezspadkowe, którego domagają się organizacje żydowskie – wyjaśnił senator.

Gość TV Trwam zwrócił uwagę, że najlepszym wyjściem jest zrobienie ustawy, która będzie określała, w jaki sposób można otrzymać zadośćuczynienie za mienie utracone w wyniku działań komunistów.

– W tej sprawie nie można udawać, że nic się nie stało, tylko twardo negocjować (…).Nie da się nie zrobić ustawy reprywatyzacyjnej. Dla dobra Polski jest to konieczne. Później ta eskalacja będzie coraz większa. A finalnie może się okazać, że organizacje żydowskie dostaną rekompensatę, natomiast Polacy, którzy zostali przez komunistów wywłaszczeni – jej nie otrzymają. Tu musi być zasada proporcjonalności, zasada solidarności i zasada, że wszyscy są wobec prawa traktowani równo, a nie, że są równi i równiejsi – podkreślił Jan Maria Jackowski.

RIRM

drukuj