fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] J. Sasin: Będziemy kontynuować spotkania z Polakami, choćby nie wiem, ile bojówek na nie przyszło

Na pewno – mogę taką deklarację Państwu również złożyć – żeby nie wiem, ile tych bojówek przyszło i nie wiem, jak chciałyby zakłócać te spotkania, to my z tej drogi nie zejdziemy. Będziemy te spotkania kontynuować według tego planu, który sobie wyznaczyliśmy – mówił w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

Polityk odniósł się do działań środowisk, które starają się zakłócać spotkania przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości z Polakami w różnych miejscach Polski.

Te spotkania zorganizowane są nie tylko po to, aby przekazywać rodakom to, co sami mamy do powiedzenia, ale również po to, aby odpowiedzieć na nurtujące ich pytania, wysłuchać krytyki oraz podpowiedzi – dodał.

– W tych spotkaniach nie chodzi tylko o to, żebyśmy my jako politycy Prawa i Sprawiedliwości przekazywali to, co mamy do powiedzenia, bo gdybyśmy chcieli takiej jednostronnej rozmowy, to wystarczyłaby telewizja. Wtedy ten przekaz mógłby być bardzo szeroko kolportowany. (…) Chcemy słuchać, chcemy rozmawiać, chcemy odpowiadać na pytania, ale nie tylko na pytania, bo pada rzeczywiście bardzo wiele różnych pomysłów, rozwiązań, podpowiedzi dla nas. (…) Są takie, które pewnie są bardzo trudne do zrealizowania, bo oznaczałyby ogromne koszty dla budżetu państwa, ale jest też wiele rozwiązań dotyczących np. tematów rolnych – akcentował gość „Polskiego punktu widzenia”.

Do wyborów samorządowych chcemy odwiedzić wszystkie powiaty w Polsce – zapewnił Jacek Sasin.

– W niektórych powiatach tych spotkań będzie oczywiście więcej niż jedno. Będziemy chcieli potem je podsumować, tak żeby w tych ostatnich miesiącach jeszcze tej kadencji zaproponować pewne rozwiązania no i przede wszystkim stworzyć też pewne założenia programu na kolejną kadencję. Przecież chcemy stanąć do następnych wyborów z taką myślą, aby je wygrać i dalej rozwiązywać problemy Polaków – podkreślił minister.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów ocenił, że zakłócanie spotkań polityków PiS z mieszkańcami różnych rejonów Polski jest zorganizowaną akcją, o czym świadczy chociażby fakt, że w różnych miejscach podczas tych wydarzeń pojawiają się te same osoby.

– Mamy do czynienia z bojówką czy z kilkoma bojówkami, które krążą po Polsce. Media również pokazywały te twarze. W internecie także można je zobaczyć, bo na szczęście jest tak, że ci, którzy przychodzą na te spotkania, by rozmawiać, a nie je zakłócać, robią zdjęcia, rejestrują to, co się dzieje i dzisiaj możemy już zidentyfikować kilka osób, które przewijają się na tych spotkaniach w różnych miejscach w Polsce – zwrócił uwagę polityk.

Istnieje kilka powodów, dla których pewna grupa ludzi dąży do zakłócenia tych spotkań – wskazał gość „Polskiego punktu widzenia”.

– Pierwszy jest taki, żeby uniemożliwić nam rozmowę z Polakami. Myślę, że ta radykalna opozycja niezwykle panicznie boi się naszej bezpośredniej rozmowy z Polakami. Oni wiedzą, że mamy argumenty, że możemy pokazać rzeczywiście nasze dokonania, możemy pokazać, że mamy dobre rozwiązania jeszcze na przyszłość, a ponadto samą wielką wartością jest sam fakt spotykania się, rozmowy, to, że ludzie przychodzą z zainteresowaniem, chcą z nami rozmawiać, chcą wymieniać się poglądami. (…) Chodzi też pewnie o to, żeby pokazać, że w Polsce jest zamęt, że (…) jest jakaś duża skala oporu przeciwko rządowi, że tam, gdzie pojawiają się najważniejsi politycy PiS, tam jest sprzeciw mieszkańców. (…) Pewnie chodzi również o sprowokowanie (…) tych ludzi, którzy przychodzą na spotkania – wyjaśnił szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Jacek Sasin zaznaczył, że plan spotykania się polityków PiS z Polakami zostanie zrealizowany do końca, niezależnie od wszelkich działań zorganizowanych bojówek.

– My się nie boimy Polaków. My się nie boimy obywateli. Wiemy, że w zdecydowanej większości Polacy to ludzie, którzy chcą rozmawiać, ludzie rozsądni, ludzie, którzy cenią sobie spokojną rozmowę i argumenty. (…) My się odgradzać od Polaków nie będziemy. Na pewno – mogę taką deklarację Państwu również złożyć – żeby nie wiem, ile tych bojówek przyszło i nie wiem, jak chciałyby zakłócać te spotkania, to my z tej drogi nie zejdziemy. Będziemy te spotkania kontynuować według tego planu, który sobie wyznaczyliśmy i tę rozmowę z Polakami doprowadzimy rzeczywiście do dobrego celu – powiedział minister.

RIRM

drukuj