fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] J. M. Jackowski o atakach słownych opozycji ws. KNF: Mamy do czynienia z propagandowym przekazem. Poważny i wiarygodny polityk powinien odnosić się do faktów, a nie spekulacji

Jeżeli poseł Neumann czy ktoś z Platformy ma wiedzę na temat KNF, to ma obowiązek – jako funkcjonariusz publiczny – złożyć na piśmie zawiadomienie i zgłosić się do prokuratury. Na razie jednak mamy do czynienia z medialnym, propagandowym przekazem. Poważny i wiarygodny polityk powinien odnosić się do faktów, a nie do spekulacji – podkreślił senator PiS Jan Maria Jackowski w sobotnim „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam.

Jan Maria Jackowski komentując obecną sytuację wokół Komisji Nadzoru Finansowego zaznaczył, iż ten problem pokazuje, że w sytuacjach kryzysowych obóz rządzący potrafi szybko reagować. Sprawa jest wyjaśniana przez prokuraturę, Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Polityk mówił, że może to być sytuacja rozwojowa, a w interesie obozu rządzącego i interesu państwa jest jak najszybsze jej wyjaśnienie.

W sobotę senacka Komisja Budżetu i Finansów zarekomendowała całemu Senatowi przyjęcie ustawy o Komisji Nadzoru Finansowego, w której znalazł się zapis o możliwości przejmowania banku znajdującego się w kłopotach przez inne banki. Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, iż ta poprawka pojawiła się „w dość niefortunnych okolicznościach czasowych”. Ustawa ma być rozpatrywana przez Senat w przyszłym tygodniu. [czytaj więcej]

Mamy Bankowy Fundusz Gwarancyjny, tzn. każdy obywatel, który w koncesjonowanym banku składa swoje oszczędności ma gwarancję, że gdyby ten bank upadł, albo coś się stało z jego depozytami  – do kwoty 100 tys. euro ma gwarantowany zwrot tych środków. Na ten fundusz bankowy składają się banki, ale też Skarb Państwa. W związku z powyższym właśnie nadzór finansowy kontroluje czy reguluje, żeby te banki nie prowadziły ryzykownych operacji i działały w sposób prawidłowy, mając ku temu instrumenty, również miał możliwość przecinania tego typu spekulacji – mówił senator.

Ujawnione nagrania przez Leszka Czarneckiego oraz rozpatrywanie ustawy o KNF powodują, że opozycja w mocnych słowach atakuje rząd mówiąc o układzie mafijnym. Przykładowo poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann porównuje zaistniałą sytuację do działań gangsterskich.

– Jeżeli poseł Neumann czy ktoś z Platformy ma jakąś wiedzę na ten temat, to ma obowiązek – jako funkcjonariusz publiczny – złożyć na piśmie zawiadomienie o swojej wiedzy i zgłosić się do prokuratury. Na razie jednak mamy do czynienia z medialnym, propagandowym przekazem. W przypadku ocen przez polityków i wykorzystywaniu tej sytuacji do działań politycznych, kiedy tak naprawdę nie wiemy, co jeszcze tam się mogło wydarzyć poza tym, co wiemy już w tej chwili (…) – lepiej po prostu się nie wypowiadać. Poważny i wiarygodny polityk powinien odnosić się do faktów, a nie do spekulacji (…). Z tego co wiem, niektórzy będą wytaczali sprawy, ponieważ sugerowanie w stosunku do funkcjonariuszy państwowych, że jest to jakiś układ gangsterski, jeżeli nie mają na to twardych dowodów – jest pomówieniem – podsumował polityk Prawa i Sprawiedliwości.

RIRM

drukuj