fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] J. Kanthak: Nie przywiązywałbym większej wagi do propozycji G. Schetyny i PO, bo wiemy wszyscy, jaka jest ich wiarygodność

Nie przywiązywałbym większej wagi do propozycji Grzegorza Schetyny i Platformy Obywatelskiej, ponieważ wiemy wszyscy, jaka jest ich wiarygodność – powiedział w programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Jan Kanthak.

W sobotę Grzegorz Schetyna na przedstawił program Koalicji Obywatelskiej. Odniósł się jednak również do rzekomego łamania przez Prawo i Sprawiedliwość konstytucji. Jak mówił:

– Polacy doskonale wyczuwają, kiedy jest łamana (konstytucja) i chcą jej bronić, to jest natura wolnych ludzi. Dlatego zaczniemy od aktu odnowy demokracji, jednym zbiorem ustaw usuniemy cały śmietnik bezprawia, wszystko to, co niekonstytucyjne, co łamie wolność, co jest niepraworządne – podkreślił szef PO.

Jeśli mowa o bezprawiu, to pierwsze, co przychodzi mi na myśl, to problemy z prawem, które borykają działaczy i głównych przedstawicieli Platformy Obywatelskiej – zaznaczył Jan Kanthak.

– Przypomnijmy, że sekretarzem generalnym PO jest Stanisław Gawłowski, który usłyszał bardzo poważne zarzuty. Był zastosowany wobec niego nawet tymczasowy areszt. Przewodniczącym klubu PO jest Sławomir Neumann – osoba, która również usłyszała zarzuty w związku z pełnieniem przez niego funkcji wiceministra zdrowia. Jeśli więc chodzi o bezprawie, to ja na miejscu przewodniczącego Schetyny szukałbym go gdzieś indziej niż w kwestii ustaw, które były przeprowadzane przez Ministerstwo Sprawiedliwości i cały rząd Zjednoczonej Prawicy – powiedział rzecznik resortu sprawiedliwości.

Nasze ustawy i reforma państwa, którą przeprowadzamy jest ukierunkowana na to i po to, by poprawić życie obywateli Polski – dodał.

– Jak widać, przewodniczącemu Grzegorzowi Schetynie i Platformie Obywatelskiej ten sposób patrzenia na państwo i na wymiar sprawiedliwości – szeroko, jaki my prezentujemy – nie odpowiada – zwrócił uwagę gość Radia Maryja.

Nie przywiązywałbym większej wagi do propozycji Grzegorza Schetyny i PO, ponieważ wiemy wszyscy, jaka jest ich wiarygodność – powiedział Jan Kanthak.

– Jedynym punktem tzw. szóstki Schetyny, na którym można się skupić i który rzeczywiście zagraża i jest prawdopodobne, że zostałby wprowadzony, to kwestia związków partnerskich, bo taka propozycja znalazła się w ich programie. W mojej ocenie, ten punkt rzeczywiście zostałby zrealizowany, gdyby nie daj Boże Grzegorz Schetyna został premierem, a PO by rządziła – podkreślił rzecznik ministerstwa sprawiedliwości.

– Widzimy, jak daleko postępuje ta ideologia lewicowa za rządów Rafała Trzaskowskiego w Warszawie. Mamy seksualizację dzieci od 6. roku życia, do tego całą tę kartę LGBT+ – dodał.

Platforma już bardzo mocno skręciła w lewo, wbrew temu, co mówił Grzegorz Schetyna, kiedy kandydował na przewodniczącego PO – przypomniał gość Radia Maryja.

– Często o tym zapominamy, ale w 2016 r., kiedy Schetyna ubiegał się o fotel prezesa PO, to składał obietnicę, że PO ma „powrócić do korzeni” i stać się na nowo partią centrowo-prawicową. Jaki tego efekt – to wszyscy widzimy. Myślę, że tak samo należy podchodzić do wiarygodności tych obietnic, które są formułowane teraz – zaznaczył Jan Kanthak.

Całość programu można odsłuchać [tutaj].

 

RIRM

drukuj