fot. facebook.com/Czesław Hoc

[TYLKO U NAS] Europoseł Cz. Hoc: Europa Środkowo-Wschodnia, ale i Południowa – zaczyna lgnąć do Polski i ogrzewać się światłem naszej prawdy

Nie możemy pozwolić na to, żeby Niemcy czy Francja narzucały Polsce swoje poglądy i instytucjonalne przepisy tak, byśmy byli wasalami Unii Europejskiej. Stosuje się euroszantaż. Mamy swoją dumę, mamy swoją tożsamość narodową, mamy swoją potęgę. Państwa Europy Środkowo-Wschodniej, ale i Południowej, zaczynają lgnąć do Polski ogrzewać się światłem naszej prawdy, naszych wartości, bo te wartości zwyciężają – wskazał Czesław Hoc, poseł do Parlamentu Europejskiego, podczas poniedziałkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.  

Czesław Hoc zaznaczył, że Unia Europejska w dzisiejszym wydaniu błądzi i zmierza w kierunku biblijnej wieży Babel, a więc do rozpadu.

– Jeśli odchodzi od fundamentów chrześcijaństwa, na których została założona, rzeczywiście idzie w kierunku nieprzemyślanym (…). Nie jest to Europa ojczyzn, nie jest to Europa państw narodowych. Próbuje się stworzyć superpaństwo, na którego czele stałyby Niemcy i Francja. Często mówię, że jest to swoisty „klub Karola Darwina” – w tej pseudorówności wygrywa zawsze silniejszy i większy. Nie tędy droga (…). Wiceprzewodniczący Frans Timmermans prowadzi prywatną wojenkę z Polską, gdyż Polska zaczyna przeszkadzać Unii. Polska jest silna wartością, rodziną, tradycją, tożsamością narodową, kulturą, natomiast Europa odchodzi od swoich korzeni, od tożsamości narodowej, wszystko tam się miesza. Nie ma tam prawdziwej troski o przyszłość – mówił poseł do PE.

Na początku bieżącego roku Parlament Europejski przegłosował stanowisko dotyczące propozycji powiązania dostępu do funduszy UE ze stanem praworządności państw członkowskich. Do tej decyzji odniósł się gość Radia Maryja.

– To powiązanie przyznawania funduszy z praworządnością nie ma oparcia, jeśli chodzi o przepisy prawne w UE. Jest art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej, gdzie rzeczywiście jest napisane, że jeśli istnieje realne zagrożenie naruszenia wartości państw członkowskich, to można wszczynać taką procedurę. Jednak nigdzie nie ma napisane i nie wolno obchodzić art. 7 prawem wtórnym. W lipcu 2018 r. Europejski Trybunał Obrachunkowy wydał wyraźnie negatywną opinię w tym zakresie i powiedział, że kryteria uznaniowe nie mogą przeważać nad kryteriami jakościowymi i efektami. Z gruntu prawnego jest to zabronione. Mało tego, służby prawne Rady Europejskiej, też w październiku 2018 r., wyraźnie powiedziały, że prawo wtórne nie może obchodzić art. 7 Traktatu o UE. Jest to euroszantaż, zastraszanie Polski, zastraszanie państw Europy Środkowo-Wschodniej – powiedział.

Nie możemy pozwolić na to, żeby Niemcy czy Francja narzucały swoje poglądy i instytucjonalne przepisy tak, byśmy byli wasalami Unii Europejskiej.

– Mamy swoją dumę, mamy swoją tożsamość narodową, mamy swoją potęgę (jeśli będzie Brexit, to staniemy się piątą potęgą UE na 27 państw). My naprawdę nie mamy powodów chodzić korytarzem z boku, tylko możemy iść głównym nurtem, bo jesteśmy nie tylko wartością, ale dodajemy także pewien ton tej wartości. Proszę zwrócić uwagę, że państwa Europy Środkowo-Wschodniej, ale i Południowej, zaczynają lgnąć do Polski, ogrzewać się światłem naszej prawdy, naszej wartości, bo jednak te wartości zwyciężają – podkreślił polityk.

Cała rozmowa z posłem do PE Czesławem Hocem dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj