fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] E. Siemaszko ws. rzezi wołyńskiej: Po stronie państwa ukraińskiego mamy do czynienia z barbarzyństwem

W ostatnich latach nastąpił całkowity zakaz nawet upamiętniania miejsc, gdzie Polacy padali ofiarą zbrodni ludobójstwa dokonanego nie tylko przez OUNUPA, ale np. również przez Sowietów czy Niemców. Po stronie państwa ukraińskiego mamy więc do czynienia z barbarzyństwem mówiła w środowym wydaniu „Aktualności dnia” Ewa Siemaszko, badaczka zbrodni wołyńskiej.

W czwartek będziemy obchodzić Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA na Wołyniu. W tym roku przypada 76. rocznica tamtych wydarzeń.

Niestety mamy taką sytuację, że Ukraina, gloryfikując bandytów (bo tak należy nazywać członków Ukraińskiej Powstańczej Armiigłównych sprawców zbrodni), nie jest zainteresowana, by odkrywać prawdę. Oczywiście zarówno ekshumacje, do których nie chce się dopuszczać, jak i stawianie znaków pamięci w miejscach, gdzie Polacy byli mordowani, są dla nich nie na rękę. To jest wyrzut sumienia. Coś, co podważa właśnie tę gloryfikację, od wielu lat stopniowo postępującą i coraz silniejszą – zwróciła uwagę Ewa Siemaszko.

Dotychczasowe badania wskazują, że w latach 1943-1945 na terenach Wołynia, Galicji Wschodniej, a także części Lubelszczyzny, Podkarpacia i Polesia zamordowano ok. 130 tysięcy Polaków. Choć od tamtych wydarzeń upłynęło już sporo czasu, do dziś nie udało się wypracować odpowiedniego dialogu ze stroną ukraińską.

Jeszcze w 1947 roku padały z rąk OUN i UPA pojedyncze ofiary. […] Rozmowy w sprawie ludobójstwa odbywały się na najwyższym szczeblu, a więc pomiędzy prezydentami obu państw. Do tej pory nie przyniosły one żadnych efektów. Jeszcze 10 lat temu były pewne szanse czy też perspektywy, że nastąpi jakiś przełom – zauważyła badaczka zbrodni wołyńskiej.

Nigdy nie było łatwo rozmawiać z Ukrainą, zawsze była niechęć do udzielania zgody na upamiętnienia i ekshumacje. W ostatnim czasie natomiast nastąpił już całkowity zakaz, nawet upamiętniania miejsc, gdzie Polacy padali ofiarą zbrodni ludobójstwa dokonanego nie tylko przez Ukraińców, ale np. również przez Sowietów czy Niemców. Po stronie państwa ukraińskiego mamy więc do czynienia z barbarzyństwem. Naprawdę nie wiem, jakimi środki mogłoby kierować się nasze państwo, aby wymusić na stronie ukraińskiej zmianę postawy – dodała gość Radia Maryja.

Przypomnijmy, że Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej został ustanowiony przez Sejm dnia 22 lipca 2016 r.

Cała rozmowa z Ewą Siemaszko dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj