fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] Dr. Pietrzak: Inwazja na Czechosłowację w 1968 r. miała być niejako operacją demonstrującą siłę Układu Warszawskiego

Interwencja wojsk PRL w 1968 roku na pewno była czynnikiem, który negatywnie odbił się na zwykłych relacjach pomiędzy Czechami a Polakami. (…) Miała to być zresztą operacja demonstrująca siłę Układu Warszawskiego. W dużej mierze Rosji to działanie się udało, ponieważ w jakimś sensie propagandowym pokazano, że UW działa solidarnie zaznaczył podczas poniedziałkowych „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja dr Leszek Pietrzak, historyk i wykładowca akademicki.

W nocy z 20 na 21 sierpnia 1968 r. wojska Układu Warszawskiego wkroczyły do Pragi. Zbrojna interwencja sił na Czechosłowację była reakcją Kremla na „Praską Wiosnę”, która niosła ze sobą zmiany ekonomiczne, społeczne i polityczne. W pierwszym rzucie inwazji wzięło udział ok. 250 tys. żołnierzy. Wśród nich znalazły się jednostki 2 Armii Wojska Polskiego.

Dr Leszek Pietrzak na antenie Radia Maryja podkreślił, że fakty udziału armii PRL w ataku na Czechosłowację zostały wielokrotnie już opisane i nie budzą obecnie żadnych wątpliwości.

Głównie dlatego, że Polska nie była wówczas suwerennym krajem. Była uzależniona od Kremla. Była w komunistycznym bloku i nie mogła w sensie moralnym ponosić odpowiedzialności za decyzje, jakie zapadały w Moskwie. Interwencja polskich wojsk została źle odebrana przez Czechów. To na pewno był czynnik, który negatywnie odbił się na zwykłych relacjach pomiędzy Czechami a Polakami. Pewnie jakąś rolę w tych relacjach odgrywa do dzisiaj. Myślę jednak, że były różne inne wydarzenia, o które Czesi mogą mieć do nas więcej pretensji niż to, co miało miejsce w 1968 r. – zwrócił uwagę historyk.

O perspektywie interwencji wojsk Układu Warszawskiego mówiło się w Moskwie już dużo wcześniej. Jak zauważył gość „Aktualności dnia”, trudno jednak dzisiaj wyrokować, co było decydującym krokiem, który przesądził o inwazji na Czechosłowację.

Większym problemem było to, w jaki sposób dokonać tej interwencji. Oczywiście Rosjanie nie chcieli robić tego sami tak, jak to było w przypadku Węgrów. Chcieli, aby inwazji dokonał Układ Warszawski, czyli jak gdyby razem cały blok wschodni, wszystkie państwa. To niejako zmniejszało odpowiedzialność Moskwy za interwencję w Czechosłowacji. I to było największym problem, a nie to, kiedy ten atak nastąpi. Miała to być zresztą operacja demonstrująca siłę Układu Warszawskiego. W dużej mierze Rosji to działanie się udało, ponieważ w jakimś sensie propagandowym pokazano, że Układ Warszawski działa solidarnie i patrząc na aspekt czysto logistyczny, potrafi dokonać dużej operacji – dodał historyk.

W wyniku inwazji w 1968 r. około 500 Czechów i Słowaków zostało rannych, a 108 zabitych. 300 tys. osób wyemigrowało poza terytorium państwa. W czasie operacji Armia Radziecka straciła dwunastu żołnierzy, natomiast 2 Armia Wojska Polskiego – dziesięciu.

Całość rozmowy z dr. Leszkiem Pietrzakiem w audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj