[TYLKO U NAS] Dr M. Szołucha: Wzrost cen prądu w 2019 r. oznacza, że w Polsce wzrośnie inflacja, ponieważ przedsiębiorcy przerzucą koszty energii na konsumentów

Trend światowy powoduje wzrost cen energii także w Polsce. To jest bardzo zła wiadomość. To jest wiadomość, która oznacza, że urośnie w przyszłym roku w Polsce inflacja, bo koszty energii przedsiębiorcy – przynajmniej w części – przerzucą na swoje towary i usługi, a więc na konsumentów. To jest wiadomość zła dla gospodarstw domowych, bo będziemy mieli mniej pieniędzy na inne cele – mówił w rozmowie z portalem Radia Maryja dr Marian Szołucha, ekonomista z Akademii Biznesu i Finansów Vistula.

Odnosząc się do obecnej sytuacji finansowej i budżetowej Polski, dr Marian Szołucha zgodził się z tezą, że wpływ na to ma również w pewnej części dobra koniunktura gospodarcza na świecie, jednak – jak dodał – trzeba umieć to odpowiednio wykorzystać.

– Koniunkturę też trzeba umieć wykorzystać, zwłaszcza z perspektywy naszego budżetu, naszych finansów publicznych. Gospodarka rozwijała się także w czasie poprzednich rządów, a wpływy z podatków nie rosły, a nawet momentami spadały. Mówimy o VAT, ale nie lepiej było w przypadku podatków dochodowych. Ten od firm, czyli płacony przez firmy, przez osoby prawne, czyli CIT – proszę sobie wyobrazić, że w 2015 roku trafiło z tytułu CIT-u do budżetu państwa mniej pieniędzy niż w roku 2008, kiedy Platforma Obywatelska swoje rządy zaczynała. Przecież gospodarka – jak mówił sam Donald Tusk – rozwijała się permanentnie, nawet przez chwilę nie byliśmy w kryzysie, nie dotknął nas kryzys gospodarczy, pozostawaliśmy tzw. „Zieloną Wyspą” – przypomniał ekonomista.

Obecna sytuacja gospodarcza Polski to zasługa przede wszystkim ciężkiej pracy Polaków – podkreślił wykładowca Akademii Biznesu i Finansów Vistula.

– Za naszym sukcesem gospodarczym, nawet gospodarczym cudem, stoi przede wszystkim ciężka praca Polaków, zarówno pracodawców, czyli przedsiębiorców, jak i pracowników. Polacy pokazują, że jeśli tylko się im w tym nie przeszkadza, że jeśli tylko stworzy im się godne, równe warunki do pracy, do konkurowania, do zarabiania pieniędzy, to pokazują swoją zaradność, kreatywność, gospodarność. Przede wszystkim jest to zasługa Polaków, a dopiero w drugiej kolejności rządu z jego polityką oraz koniunktury u naszych partnerów zagranicznych – wskazał ekspert.

Zapytany o wzrost cen energii elektrycznej w 2019 roku rozmówca Radia Maryja zwrócił uwagę, że jest to efekt m.in. forowania przez Unię Europejską polityki klimatycznej, która służy najważniejszym krajom UE.

– Wzięły się przede wszystkim z przeciwnej polskim interesom polityki energetyczno-klimatycznej Unii Europejskiej i naszego – do niedawna bardzo oportunistycznego – wobec niej podejścia. W związku z tym warto wymienić tzw. zielone certyfikaty, których cena ostatnio bardzo urosła, czyli koniec końców nic innego jak rubel transferowy UE, który ma służyć realizacji interesów jej największych, najważniejszych członków, ale nie takich jak Polska. Konieczność płacenia przez nas za prawo do emisji CO2, mimo że tego CO2 emitujemy do atmosfery znacznie mniej niż Niemcy – akcentował dr Marian Szołucha.

 Wzrost cen energii to również pokłosie niedofinansowania polskiej energetyki – ocenił wykładowca Akademii Biznesu i Finansów Vistula.

– Druga to są potrzeby inwestycyjne w naszej energetyce w zakresie budowy elektrowni, nowych bloków, czyli produkcji prądu oraz w zakresie przesyłu energii. Polska energetyka jest niedofinansowana, bo ostatnie wielkie inwestycje miały miejsce w latach 70-tych XX wieku, w tzw. epoce Edwarda Gierka – zauważył rozmówca Radia Maryja.

Ekonomista zaznaczył, że podwyżki cen prądu to zła wiadomość dla Polaków.

– Trend światowy powoduje wzrost cen energii także w Polsce. To jest bardzo zła wiadomość. To jest wiadomość, która oznacza, że urośnie w przyszłym roku w Polsce inflacja, bo koszty energii przedsiębiorcy – przynajmniej w części – przerzucą na swoje towary i usługi, a więc na konsumentów. To jest wiadomość zła dla gospodarstw domowych, bo będziemy mieli mniej pieniędzy na inne cele i wypada tylko mieć nadzieję, że nasza polityka energetyczna będzie prowadzona tak, by podobnych podwyżek uniknąć w kolejnych latach, bo w nadchodzącym 2019 roku już tego uniknąć się nie da – powiedział ekspert.

RIRM

drukuj