[TYLKO U NAS] Dr L. Pietrzak: Niemcy prowadzą z Polską tajną wojnę na polu historii

Na polu historii Niemcy prowadzą dzisiaj tajną wojnę z Polską epatując wszystkich nieprawdziwą historią. Historią, która wykoślawia rolę Polski i Polaków zwłaszcza w czasie II wojny światowej – podkreślił dr Leszek Pietrzak, historyk, podczas niedzielnych „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam.  

Dr Leszek Pietrzak zwrócił uwagę, iż istnieje pewien związek między czasami III Rzeszy a współczesnymi Niemcami. Związek ten dotyczy pola historii, ciągłości historycznej niemieckiego państwa od czasów III Rzeszy do czasów współczesnych oraz znaczenia tego kontekstu dla jakości współczesnych relacji polsko-niemieckich.

– Mieliśmy przekonanie, zwłaszcza jak kanclerzem był Helmut Kohl, że Niemcy odcięły się od nazistowskiej przeszłości, że doszło do pojednania z Polską, że wszystko w relacjach polsko-niemieckich jest w porządku. Tak jednak nie jest, o czym może świadczyć to, jak dzisiaj wyglądają stosunki polsko-niemieckie (…).Te relacje były bardzo koloryzowane, sama postać Helmuta Kohla była koloryzowana. W Polsce przez wiele lat uznawany był za wielkiego przyjaciela Polski i Polaków, nikt nie wiedział, nie chciał zauważyć, że Helmut Kohl w momencie zjednoczenia Niemiec chciał takiego zjednoczenia, w którym Niemcy byłyby w granicach sprzed II wojny światowej, z 1937 r. To oznaczało, że chciał, aby tereny zachodniej Polski: Pomorza, Śląska – znajdowały się w granicach III Rzeszy. Już tutaj mamy pewne kuriozum naszej wizji relacji z Niemcami. Były one nieprawdziwe. Dzisiaj dopiero odkrywamy pewne prawdy z tym związane – wskazał historyk.

Gość TV Trwam przypomniał, że w początkowych założeniach Republika Federalna Niemiec miała być przeciwnością Niemieckiej Republiki Demokratycznej wspieranej przez sowietów.

– Nowe zachodnioniemieckie państwo miało być demokratyczne, ale tak naprawdę zostało stworzone na bazie ludzi III Rzeszy – kadry III Rzeszy stały się kadrami demokratycznych Niemiec zachodnich po wojnie (…). Ci ludzie pracowali wszędzie: w ministerstwach gospodarki, w bankach, kierowali koncernami, byli ministrami. To oni narzucili stosunek do przeszłości. Nie mogli przecież rozliczać swoich własnych zbrodni. Nic dziwnego, że w Niemczech zaczęto tworzyć nową historię. Historię, w której Niemcy przestają być sprawcami wojny i jej okropieństw, a stają się ofiarami. Dzisiaj mamy w Niemczech do czynienia z taką narracją historyczną, że w czasie II wojny światowej Niemcy nie robili nic innego, tylko spiskowali przeciwko Hitlerowi; II wojna światowa to dywanowe naloty na Drezno, Berlin i inne niemieckie miasta, to również tysiące niemieckich wypędzonych, którzy zostali przesiedleni z krajów Europy Środkowo-Wschodniej po zakończeniu wojny do Niemiec – powiedział dr Leszek Pietrzak.

Historyk zaznaczył, że taka narracja Niemiec nie jest przypadkowa.

– Traktuję to jako pewną założoną politykę, która trwa w Niemczech od wielu lat. Nazwałem to w swojej książce już w tytule – „Tajna wojna Niemców z Polską”. Na polu historii Niemcy prowadzą dzisiaj taką tajną wojnę z Polską epatując wszystkich nieprawdziwą historią. Historią, która wykoślawia rolę Polski i Polaków zwłaszcza w czasie II wojny światowej. Przykładem tego zjawiska są m.in. „polskie obozy koncentracyjne”. Polska jest oskarżana o antysemityzm, Armia Krajowa jest oskarżana o antysemityzm, więc mamy wiele zjawisk bardzo negatywnych dla Polski w Niemczech na polu historycznym – mówił.

Istnieje centrala ścigania zbrodni niemieckich, ale już w praktyce ze ściganiem było różnie – dodał ekspert.

– Można zauważyć sytuacje, kiedy Niemcy wyprowadzali z Polski archiwalia dotyczące popełnionych przez nich zbrodni w czasie II wojny światowej. W 2007 r. jeden z wysokich funkcjonariuszy Instytutu Pamięci Narodowej przekazał Niemcom dokumenty archiwalne dotyczące niemieckich zbrodni w czasie II wojny światowej. Te dokumenty trafiły do Ludwigsburga, ale z niego nie wróciły. Polska utraciła wiele istotnych pism dokumentujących niemieckie zbrodnie w czasie II wojny światowej. To również zaprzecza temu pojednaniu, dobrej woli Niemiec, dobrej woli niemieckich władz, niemieckich kanclerzy – wyjaśnił gość „Rozmów niedokończonych”.

Dr Leszek Pietrzak wskazał również, iż Norymberga była procesem, w którym ukarano najważniejszych niemieckich zbrodniarzy, ludzi z samego świecznika III Rzeszy, ale był to „proces medialny”.

– Proces, który miał pokazać opinii międzynarodowej, że hitlerowskie zbrodnie zostały osądzone. Zbrodniarzy było znacznie więcej, znacznie więcej zbrodniarzy pozostało nieukaranych. Żyli sobie dobrze i spokojnie. Nawet, jeśli wyjechali z Niemiec, mieszkali np. w Ameryce Południowej, nie mieli żadnych problemów, żeby przyjeżdżać do Niemiec odwiedzać swoje rodziny. Działo się to za przyzwoleniem władz Republiki Federalnej Niemiec, począwszy od kanclerza Konrada Adenauera przez późniejszych kanclerzy do lat 90-tych – podkreślił historyk.

RIRM

drukuj