[TYLKO U NAS] Dr Ł. Kister: Politykom opozycji zależy na tym, aby w świat poszły obrazki, które ukazują, w jak brutalny sposób traktowani są w Polsce przeciwnicy partii rządzącej

Wyraźnie widać, jak politycy opozycji proszą policjantów, ażeby ci zaczęli używać środków przymusu bezpośredniego w postaci pałek służbowych. To jest właśnie ten cel, żeby można było nagrać video, zrobić zdjęcia i umieścić je w zagranicznej prasie, by móc zrobić wielką aferę w strukturach Unii Europejskiej, ukazując jak „PiS-owska policja niszczy polską demokrację” – powiedział w sobotnim „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam dr Łukasz Kister. Ekspert ds. bezpieczeństwa odniósł się do agresywnych manifestacji przeciwników reformy sądownictwa w Polsce.

Na protesty przeciwników reformy sądownictwa pod Sejmem czy Pałacem Prezydenckim patrzę przez pryzmat sprawności działań służb i instytucji państwa związanych z tym, by ochronić zarówno uczestników demonstracji, jak i wszystkich tych, którzy mogą się znaleźć w jej okolicach – powiedział dr Łukasz Kister.

Zachowania manifestantów w ostatnich miesiącach przekraczają wszelkie granice. Jako policjant brałem udział w zabezpieczeniu meczów piłkarskich i różnego rodzaju imprez, i muszę powiedzieć, że takiego zbydlęcenia – choć tu obrażamy bydlęta – to ciężko poszukać w historii. Nigdy się nie zdarzało się by ci, którzy manifestują, szczególnie gdy manifestują w obronie demokracji, walczą o prawa człowieka, a z drugiej strony te zachowania zupełnie nie licują z godnością człowieka, z podejściem do drugiego człowieka – policjanta, który tam jest m.in. po to, by chronić ich życie i zdrowie. To jest najbardziej przerażające – zaznaczył ekspert ds. bezpieczeństwa.

Gość TV Trwam odniósł się również do podgrzewania nastrojów przez polityków totalnej opozycji, m.in. posła Platformy Obywatelskiej Andrzeja Halickiego.

Widzimy zachowania tych manifestantów – wulgarne, brutalne, kompletnie niepasujące do celu, dla którego tam się zebrali. Jeszcze gorzej jest, kiedy widzimy i słyszymy doświadczonych polityków (nie mówię tu o tych nowych politykach, którzy są jedynie znani ze swojej głupoty), którzy obrażają funkcjonariuszy. Mowa tu m.in. o pośle Halickim. Jest to osoba, która doskonale zna realia funkcjonowania państwa, administracji, służb. Powinien on właściwie oceniać zajścia, które miały miejsce. Ten jednak obraża funkcjonariuszy, namawia obywateli do działania, które może zagrażać życiu i zdrowiu policjantów. (…) Gdy widzę polityka, byłego ministra, wypowiadającego takie słowa, to odczuwam wielkie oburzenie. To oznacza tylko, że poseł Halicki komentuje coś, czego nie widzi. Każdy z nas, bez względu na swoje poglądy, widzi, jak bardzo radykalne są postawy uczestników tych demonstracji – podkreślił dr Łukasz Kister.

Jak dodał, na ogromny szacunek zasługują funkcjonariusze ochraniający tego typu demonstracje.

Widać wyraźnie, jak spokojnie, wręcz nawet w matczynym spokoju reaguje policja. W żaden sposób nie próbuje nawet zastosować środków przymusu bezpośredniego, ale próbuje bardzo łagodnym działaniem reagować na wszystko to, co tam się dzieje. I nagle człowiek doświadczony, wykształcony, który nie powinien mieć problemów ze wzrokiem (Andrzej Halicki – przyp. RIRM), zauważa brutalność policji. Ja jej zupełnie tam nie widzę. Wręcz przeciwnie, w wielu środowiskach odzywają się głosy, że policja niewłaściwie wykonuje swoje zadania, bo jest zbyt łagodna – zaznaczył gość „Polskiego punktu widzenia”.

Uważam, że zabezpieczenie tych manifestacji prowadzone jest w sposób bardzo profesjonalny – powiedział dr Kister.

Widać tam dobrą rękę i dobrą głowę dowódców tej operacji. Oni doskonale dobierają siły i środki, żeby właściwie zareagować na to, co tam się dzieje. Z jednej strony reagują w taki sposób, by zapewnić maksymalny poziom bezpieczeństwa, a z drugiej strony widać też dobre przygotowanie dowódców od strony świadomości skutków podejmowanych przez policjantów działań. Nie chcą mieszać się w spory polityczne, oni nie chcą stać się osią tego sporu politycznego. To jest duża szkoła i to doskonale widać – zwrócił uwagę ekspert ds. bezpieczeństwa.

Policje próbuje się włączyć jako główny element do tego sporu – dodał.

Gdy dziś słyszymy o manifestacjach, to już nie mówi się o ich celu. Nie słyszymy, ażeby się przebijały główne hasła, dla których protestujący zbierają się w tych kilku miejscach Warszawy, ale słyszymy o policji. Bardzo dobrze, że policja nie daje się w to wciągać, że nie robi nic, co mogłoby przenieść poziom tego sporu na poziom dyskusji o policji – wskazał gość TV Trwam.

Uważam, że wcześniej czy później przyjdzie moment, kiedy policja nie będzie już mogła dłużej powstrzymywać się przed bardzo radykalnym, ale zgodnym z prawem, zaprowadzeniem porządku w miejscach publicznych Warszawy – dodał.

Politykom opozycji zależy na tym, aby w świat poszły obrazki, które ukazują, w jak brutalny sposób traktowani są w Polsce przeciwnicy partii rządzącej – podkreślił dr Łukasz Kister.

Widać szczególnie w internetowych memach, jak politycy opozycji proszą policjantów, ażeby ci zaczęli używać środków przymusu bezpośredniego w postaci pałek służbowych. To jest właśnie ten cel, żeby można było nagrać video, zrobić zdjęcia i umieścić je w zagranicznej prasie, by móc zrobić wielką aferę w strukturach Unii Europejskiej, ukazując jak „PiS-owska policja niszczy polską demokrację”. Nic takiego się natomiast nie dzieje – mówił gość TV Trwam.

Choćby policja użyła najbardziej drastycznych środków przymusu bezpośredniego, to musimy pamiętać, że to za czasów koalicji PO-PSL została uchwalona ustawa o środkach przymusu bezpośredniego – podsumował dr Kister.

RIRM

 

 

 

 

 

 

 

drukuj