fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Dr K. Kawęcki o zbliżających się wyborach: To będzie wyniszczająca walka wśród opozycji o ten sam elektorat

Czym się różni program Platformy Obywatelskiej (Koalicji Obywatelskiej) od programu, który wyraża SLD, Wiosna, Partia Razem? Punkty są tutaj tożsame, myślę chociażby o programie wsparcia dla ruchu LGBT. To będzie walka o ten sam elektorat, walka wyniszczająca, wręcz wojna – ocenił dr Krzysztof Kawęcki, politolog, podczas sobotniego „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam.

Dr Krzysztof Kawęcki zaznaczył, że potencjalny wyborca Platformy Obywatelskiej czy Sojuszu Lewicy Demokratycznej „ma teraz ogromny mętlik w głowie”.

– Problemem nie jest tylko dekompozycja koalicji budowanej wokół Platformy, ale przede wszystkim totalne zamieszanie pojęciowe i programowe. Czym się różni program Platformy Obywatelskiej (Koalicji Obywatelskiej) od programu, który wyraża SLD, Wiosna, Partia Razem? Punkty są tutaj tożsame, myślę chociażby o programie wsparcia dla ruchu LGBT. To będzie walka o ten sam elektorat, walka wyniszczająca, wręcz wojna. W tej chwili nie jest możliwe, aby poszerzać swój elektorat, tylko walczyć w ramach własnego elektoratu o uzyskanie jak najlepszego wyniku – wskazał politolog.

Gość „Polskiego punktu widzenia” zwrócił uwagę, iż nowa lewica jest bardziej niebezpieczna od lewicy postkomunistycznej.

– Wtedy sytuacja była bardziej jasna. Wiadomo było, że postkomunistyczna lewica, SLD, walczy o przywileje dla swojego postkomunistycznego elektoratu, natomiast w tej chwili mamy do czynienia z daleko idącą ideologizacją (…). Lewica Millera była taką lewicą bardziej PRL-owską, a tutaj mamy do czynienia z tzw. nową lewicą w stylu europejskim, więc bardzo, bardzo niebezpieczną – powiedział dr Krzysztof Kawęcki.

Politolog ocenił, że kampania przed jesiennymi wyborami będzie mniej agresywna, niż miało to miejsce przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

– Ta agresja pochodziła przede wszystkim ze strony opozycji – to był ten antyPiS, atakowanie, straszenie nim. To się już zużyło, to nie jest nic nowego, coś, co mogłoby zmobilizować elektorat. Agresja będzie się pewnie pojawiała, ale gdzieś w tle. Z innej strony będzie jednak chyba rywalizacja między poszczególnymi blokami opozycji – zaznaczył.

Gość TV Trwam mówił także, iż podział wśród opozycji nie jest większym zagrożeniem dla Prawa i Sprawiedliwości niż wtedy, gdy występowała ona w jednym bloku politycznym.

– Gdyby rzeczywiście nastąpiło to w naturalny sposób, np. PSL tworzy umiarkowane centrum, ale przecież PSL nie jest zupełnie wiarygodne. Brak wiarygodności poszczególnych ugrupowań opozycji powoduje, że ten podział blokowy nie jest w tej chwili zagrożeniem. Podział tworzony jest w sposób zupełnie nienaturalny i nieprogramowy – wskazał dr Krzysztof Kawęcki.

RIRM

drukuj