fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Dr K. Kawęcki: Należy skutecznie zastopować nielegalną imigrację do Europy

W tej chwili chodzi o to, żeby skutecznie zastopować nielegalną imigrację na tzw. szlaku środkowo-śródziemnomorskim. Tam właśnie większość imigrantów z Afryki Subsaharyjskiej, także z Afryki Północnej, przemieszcza się w drodze do Europy – mówił w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja dr Krzysztof Kawęcki, prezes Prawicy RP.

Szefowie państw i rządów krajów Unii Europejskiej rozmawiali dziś w Salzburgu (Austria) o propozycji wzmocnienia Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej.  Kwestia ta – zwłaszcza w obszarze rozszerzenia kompetencji tej służby – wzbudza kontrowersje w części stolic. Głosy sprzeciwu płyną z Węgier, Czech i Słowacji. Koncepcję popiera Berlin [czytaj więcej] .

– Od 2015 r., kiedy to m.in. rząd polski – rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego – zgodził się na przyjmowanie do Polski imigrantów w ramach tzw. przymusowej relokacji, zmieniła się bardziej retoryka ze strony przywódców unijnych. Natomiast problem w zasadzie nadal jest nierozwiązany. Owszem, spadła nieco ilość nielegalnej imigracji ze względu na podjęte różne działania w tym zakresie, ale to jest tylko pewien element tych zmian, absolutnie niewystarczających zmian. (…) Ten proces masowej migracji nadal trwa – powiedział dr Krzysztof Kawęcki.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że w 2016 r. Komisja Europejska zaproponowała reformę unijnej polityki azylowej i szef KE przedstawił dwa warianty tej reformy.

– W pierwszym wariancie za rozpatrzenie wniosku o azyl odpowiadałby kraj, w którym imigrant przekroczy granicę unijną, ale w sytuacjach znacznego napływu imigrantów, czyli powyżej określonego progu, możliwa byłaby relokacja imigrantów do innych państw członkowskich. Przy czym to są sformułowania bardzo ogólne, bo znów nie wiemy, w jaki sposób miałaby się ta relokacja odbywać, jak to miałoby szczegółowo wyglądać. Drugi wariant przedstawiony przez Komisję Europejską zakłada dystrybucję imigrantów między państwa unijne według stałego klucza podziału i określonych kryteriów, np. liczba ludności, poziom dochodu narodowego brutto, doświadczenie w przyjmowaniu imigrantów, możliwości asymilacyjne itd. I w tym systemie nie miałoby znaczenia, w którym kraju uchodźca po raz pierwszy złoży wniosek o azyl – podkreślił.

Prezes Prawicy RP zaznaczył, iż odpowiedzią ze strony decydentów UE na kryzys migracyjny ma być stworzenie wspólnej polityki np. azylowej, która ma polegać m.in. na zwiększeniu kompetencji unijnych kosztem instytucji krajowych.

– Tutaj chodzi o Frontex, czyli po prostu zwiększenie możliwości tej agencji ds. zarządzania granicami zewnętrznymi, kosztem np. Państwowych Staży Granicznych. (…) W maju przyszłego roku będą wybory do Parlamentu Europejskiego i z tego powodu sądzę, że żadne decyzje ze strony UE w tym zakresie nie zostaną sprecyzowane. Dlatego, że te dwa warianty po prostu ograniczają znów suwerenność państw członkowskich UE w zakresie polityki migracyjnej. I tak naprawdę biorąc pod uwagę ten brak woli rozwiązania tego problemu – w sposób bardzo zdecydowany – praktycznie będzie pogłębiał kryzys migracyjny – zauważył.

– W tej chwili chodzi o to, żeby skutecznie zastopować nielegalną imigrację na tym tzw. szlaku środkowo-śródziemnomorskim. Tam właśnie większość imigrantów z Afryki Subsaharyjskiej, także z Afryki Północnej, przemieszcza się w drodze do Europy, przede wszystkim poprzez Libię, bo tam powstają statki przemytnicze i handlowe. (…) Wśród celów KE są wprawdzie zapewnienia pewnego wdrożenia różnych działań jak: organicznie czynników zachęcających do nielegalnej imigracji, zwalczanie przemytu i zwiększenie skuteczności polityki powrotu, zwiększenie finansowania zarzadzania granicami zewnętrznymi Frontexu. To jest bardzo wątpliwe, czy jest to właściwy kierunek. Nie będzie zgody wielu państw – stwierdził dr Krzysztof Kawęcki.

Całą rozmowę z audycji „Aktualności dnia” z dr. Krzysztofem Kawęckim można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj