fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Dr K. Kawęcki: Adam Bodnar – przez swój styl sprawowania swojego urzędu – niszczy instytucję RPO

Kolejne lata działalności inicjatyw Adam Bodnara jako RPO potwierdziły obawy, że jednak może być rzecznikiem jednostronnym. Można powiedzieć, że był rzecznikiem lewicy – mówił na antenie Radia Maryja w środowym wydaniu audycji „Aktualności dnia” dr Krzysztof Kawęcki, politolog.

Od początku swojej kadencji Rzecznik Praw Obywatelskim prof. Adam Bodnar zaskakuje różnymi wypowiedziami: czy to w kwestii ustawy dezubekizacyjnej, czy w kwestii pojmania mordercy 10-letniej Kristyny.

Krzysztof Kawęcki przypomniał o istocie instytucji, jakim jest RPO. Wspomniany urząd wywodzi się ze Szwecji. Wskazał, iż „w zasadzie wszystkie kraje europejskie, bodajże poza Białorusią, posiadają taką instytucję”.

W świetle polskiego prawa Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka oraz obywatela.

– Jeżeli chodzi o szczegółowe kompetencje RPO w naszym kraju, to reguluje je obowiązująca ustawa o RPO jeszcze z 15 lipca 1987 r., a zatem z okresu PRL-u. To wskazuje, że na pewno niezbędna będzie zmiana tej ustawy. Niestety wpływ na funkcjonowanie RPO, na obszary, którymi się zajmuje, w dużym stopniu zależał od tego, kto tę funkcję w przeszłości w naszym kraju sprawował – wskazał.

Zdaniem gościa Radia Maryja, „obecny Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar – przez swój styl sprawowania swojego urzędu – niszczy instytucję RPO”.

– Warto może przypomnieć, że prof. Adama Bodnara w 2015 r., kiedy został wybrany na urząd RPO, popierały organizacje skrajnie lewicowe, jak chociażby proaborcyjna Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny czy reprezentująca środowisko LGBT: Trans-Fuzja. Wówczas kandydaturę na forum Sejmu zgłosiły niezależnie od siebie SLD oraz PO – powiedział.

Politolog przypomniał, że „prezentację w Sejmie prof. Adama Bodnara wygłosił poseł Dariusz Joński z SLD, który odniósł się również w sposób nieprzychylny i arogancki w swoim wystąpieniu do kontrkandydata Adama Bodnara – pani Zofii Romaszewskiej, zaangażowanej w działalność na rzecz praw człowieka i obywatela w okresie komunizmu”.

– Warto też wspomnieć, że wówczas nawet część działaczy PO występowała przeciwko tej kandydaturze. To stawiało pod znakiem zapytania wybór Adama Bodnara na RPO. Część działaczy PO zarzucała Adamowi Bodnarowi zaangażowanie m.in. w takie kwestie jak wsparcie dla tzw. małżeństw homoseksualnych – zaznaczył.

– W tej sytuacji PO wprowadziła dyscyplinę partyjną, z której wyłamało się 8 osób. Ta dyscyplina zdecydowała o wyniku głosowania, ponieważ kierownictwo PO wprowadziła tę dyscyplinę pod groźbą wykreślenia z list – dodał Krzysztof Kawęcki.

Gość Radia Maryja stwierdził także, iż „kolejne lata działalności inicjatyw Adam Bodnara jako RPO potwierdziły obawy, że jednak może być rzecznikiem jednostronnym. Można powiedzieć, że był rzecznikiem lewicy. W sposób skrajny zideologizował funkcję RPO”.

Całą rozmowę z dr. Krzysztofem Kawęckim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj