fot. twitter/UdSKiOR

[TYLKO U NAS] Dr D. Kucharski: Bitwa pod Zadwórzem toczyła się o niepodległość Rzeczpospolitej i o istnienie narodu polskiego

Miejsce bitwy pod Zadwórzem nazwano polskimi Termopilami, jako wielkie uhonorowanie męstwa i heroizmu młodych obrońców Rzeczpospolitej. Walka szła o niepodległość Rzeczpospolitej, ale w dzisiejszej perspektywie możemy powiedzieć, że również o istnienie narodu polskiego – mówił w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja dr Dariusz Kucharski, historyk.

Polskim bohaterom bitwy, którzy 17 sierpnia 1920 r. podjęli walkę z wielokrotnie silniejszą konnicą Siemiona Budionnego, oddano w sobotę hołd w Zadwórzu koło Lwowa. Uroczystość z udziałem m.in. weteranów II wojny światowej i opozycjonistów PRL-u odbyła się przy mogiłach żołnierzy [czytaj więcej] .

– Bitwa pod Zadwórzem to przede wszystkim bardzo ważne miejsce walki Polaków z sowietami, z bolszewikami w 1920 r. w wielkiej wojnie polsko-bolszewickiej. Bitwa pod Zadwórzem, to bitwa z 17 sierpnia 1920 r., gdzie Polacy stanęli na węźle komunikacyjnym zabezpieczającym dalszą możliwość przesyłu komunikacyjnego dla bolszewików w głąb ziem polskich, właśnie w Zadwórzu. Około 330 Polaków z tzw. oddziałów ochotniczych pod dowództwem kpt. Bolesława Zajączkowskiego było oddanych obronie tego miejsca, węzła i dworca. Przeciwko komu? Przeciwko słynącej z bezwzględności 1 Armii Konnej Siemiona Budionnego, która siała grozę swoją postawą – powiedział dr Dariusz Kucharski.

Historyk zwrócił uwagę, iż „stosunki sił były nieporównywalne”, ponieważ w polskich oddziałach byli przede wszystkim młodzi ochotnicy.

– Z tak zwanych oddziałów ochotniczych, z młodzieży studenckiej, licealnej, ale również i inteligencji. Modnej inteligencji polskiej ze Lwowa. I ta właśnie inteligencja przeciwstawiła się 17 sierpnia 1920 r. tej nawale bolszewickiej, której celem było jak najszybsze zdobycie Lwowa i parcie dalej, na tą drugą część Polski, w stronę Krakowa i Lublina – podkreślił.

Rozmówca Radia Maryja zaznaczył, że trzeba pamiętać, iż „wojna polsko-bolszewicka toczyła się na wieloset-kilometrowym froncie”.

– Pierwsza część frontu, to wspominana parę dni temu, 15 sierpnia Bitwa Warszawska, zakończona wielkim sukcesem. Ta bitwa nie przesądziła o zwycięstwie całkowitym nad sowietami, nad bolszewikami. I właśnie ta druga część, na południowej części frontu polsko-bolszewickiego, tutaj właśnie z tym odcinkiem lwowskim – 33 km na wschód od Lwowa – miejscowość Zadwórzem, to było miejsca bardzo ważnych walk. Zatrzymano tam potężną nawałnicę sowiecką – wskazał historyk.

– Możemy tylko wyobrażać sobie jaka tragedia spotkałaby miejscową ludność z Lwowa, i w ogóle ludność pozostałych części ziemi lwowskiej, Małopolski i Podkarpacia. Te walki spowodowały zatrzymacie armii bolszewickiej i zmianę ich koncepcji dalszego działania. Polacy mimo, że ponieśli olbrzymie straty, w konsekwencji Polacy zostali pokonani, bo dworzec został zdobyty, ale oddziały Budionnego odstąpiły od ataku w stronę Lwowa i przeszły na część północną, północno-zachodni front w stronę Komorowa. Gdzie miała miejsce niezwykle ważna bitwa w wojnie polsko-bolszewickiej troszeczkę zapomniana dzisiaj dodał.

Dr Dariusz Kucharski przypomniał, że „z tych 330 obrońców Polski, jak czas pokazał, na miejscu bitwy 318 zginęło, zostało dobitych, zamordowanych bestialsko przez bolszewików”.

– Kilkunastu udało się przeżyć, ale ich stan zdrowia w momencie, kiedy ukrywali się był bardzo poważny, kiedy przeżyli – bolszewicy bardzo często myśleli, że oni już nie żyją. Byli posiekani szablami, pokłóci bagnetami, w bardzo ciężkim, krytycznym stanie. Niektórym z tych obrońców Polski udało się wyjść z życiem po długiej rekonwalescencji – powiedział.

– Ten wielki heroizm walki i jednocześnie – w pewnym stopniu – sukces militarny, ponieważ te całodzienne walki zatrzymały nawałnicę bolszewicką Budionnego i spowodowały inny kierunek uderzenia. De facto wpływający zwycięsko na działanie polskiej strony. Nazwano to miejscem pod Zadwórzem polskimi Termopilami, jako wielkie uhonorowanie męstwa i heroizmu tych młodych obrońców Rzeczpospolitej. Walka szła o niepodległość Rzeczpospolitej, ale w dzisiejszej perspektywie możemy powiedzieć, że również o istnienie narodu polskiego – podsumował dr Dariusz Kucharski.

RIRM

drukuj