fot. boguslawrogalski.pl

[TYLKO U NAS] dr B. Rogalski: Głównym powodem, dla którego Wielka Brytania wychodzi z UE jest Traktat Lizboński

Głównym powodem, dla którego Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską jest Traktat Lizboński, który jest de facto konstytucją UE, na którą nie było zgody w traktatach akcesyjnych Wielkiej Brytanii (…) Brytyjczycy, głosując w 2016 roku za opuszczeniem Wspólnoty, przede wszystkim powiedzieli stanowcze „nie” tej dyktaturze niemiecko-francuskiej, która utworzyła się po przyjęciu Traktatu Lizbońskiego w Europie – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Bogusław Rogalski, ekspert do spraw międzynarodowych PE.

Od dłuższego czasu trwa zamieszanie związane z opuszczeniem Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię. W czwartek brytyjska Izba Gmin przyjęła rządową uchwałę otwierającą drogę do opóźnienia brexitu co najmniej do 30 czerwca br. w razie przyjęcia umowy wyjścia z UE lub nawet dłuższego, jeśli parlament nie poprze żadnego porozumienia ze Wspólnotą [więcej].

W opinii dr Bogusława Rogalskiego Wielka Brytania podjęła w referendum decyzję o opuszczeniu UE z powodu Traktatu Lizbońskiego.

– Głównym powodem, dla którego Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską jest Traktat Lizboński, który jest de facto konstytucją UE, na którą nie było zgody w traktatach akcesyjnych Wielkiej Brytanii (przypomnę, że również nas, bo myśmy wchodzili na zupełnie innych zasadach do Unii). Brytyjczycy, głosując w 2016 roku za opuszczeniem Wspólnoty, przede wszystkim powiedzieli stanowcze „nie” tej dyktaturze niemiecko-francuskiej, która utworzyła się po przyjęciu Traktatu Lizbońskiego w Europie. Tak naprawdę to ten tandem niemiecko-francuski wypchnął Wielką Brytanię z UE – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.

Ostatnie głosowania w Izbie Gmin dot. brexitu były bardzo chaotyczne. Odrzucone zostały trzy ważne poprawki – podkreślił ekspert do spraw międzynarodowych PE.

– Odrzucono możliwość drugiego referendum, o które wnioskowała Partia Pracy, a przede wszystkim Jeremy Corbyn, lider tejże partii. Odrzucono też poprawki mówiące o tym, że Theresa May będzie miała możliwość wolnej ręki w kreowaniu nowego scenariusza w sprawach brexitu. Izba Gmin usztywniła tutaj stanowisko rządu brytyjskiego. Trzecia poprawka, która została odrzucona – chodzi o bezterminowe przedłużenie procesu brexitu. To również Izba Gmin odrzuciła. Zatem wracamy ponownie do punktu wyjścia, czyli do debaty na temat opuszczenia przez Wielką Brytanię UE z roku 2018, czyli od tzw. brexit white papers, czyli pierwszego dokumentu, który był negocjowany, jest jeszcze w jakimś sensie negocjowany pomiędzy Wielką Brytanią a UE – tłumaczył.

Jeśli Brytyjczycy nie opuszczą UE do 26 maja, czyli dnia wyborów do PE, wówczas pojawią się wielkie problemy związane z głosowaniem – zwrócił uwagę członek partii „Ruch Wolna Europa”.

– To oznaczałoby, że należałoby przeprowadzić w Wielkiej Brytanii wybory do PE. Przypomnę, że już m.in. podzielono miejsca po Wielkiej Brytanii (73 miejsca w PE). Część z nich podzielono na kraje członkowskie – w tym Polska ma otrzymać jeden mandat więcej – część pozostawiono dla ewentualnych przyszłych państw, które dołączyłyby do Wspólnoty, a zatem należałoby zmienić ordynacje wyborcze w krajach członkowskich, do od tego brexitu są jest uzależnione, ilu posłów w danym kraju zostanie wybranych. To są te problemy polityczne, bardzo ważne przecież. Polskie prawodawstwo jeszcze na to nie jest przecież przygotowane – akcentował dr Bogusław Rogalski.

Odejście Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty oznacza odejście jednego z większych płatników netto w Unii – zauważył gość „Aktualności dnia”

– Budżet UE oscyluje w granicach 165 mld euro, jeśli chodzi o zobowiązania unijne. Przypomnijmy, że Wielka Brytania, jeśli odliczymy rabat brytyjski – bo Brytyjczycy mieli członkostwo w Unii na wyjątkowych zasadach, był ten rabat – po tym rabacie Wielka Brytania wpłacała ok. 15-16 mld euro rocznie do wspólnego budżetu. To będzie luka w budżecie. O to też idą czy szły negocjacje. Chodziło o to, żeby Wielka Brytania, jeszcze wychodząc z Unii Europejskiej, miała tzw. miękkie wyjście i wówczas płaciła jeszcze pewne zobowiązania, składkę członkowską w wysokości zdaje się 19 mld funtów – zaznaczył.

Ekspert do spraw międzynarodowych PE wskazał również, jakie najważniejsze warunki brexitowe postawili Brytyjczycy.

– Przede wszystkim chodzi o swobodę świadczenia usług czy wspólnego rynku. Wielka Brytania chciałaby mieć jeszcze dostęp do wspólnego rynku europejskiego, na co nie ma zgody krajów unijnych, a zwłaszcza jeśli chodzi o sferę usług, ponieważ tutaj jest nadwyżka po stronie brytyjskiej dość znaczna, jeśli chodzi o te kwestie pomiędzy UE a Wielką Brytanią, zatem Unia by traciła. Jest tez kwestia Irlandii i granicy z Irlandią. Jeśli nie będzie granicy z Irlandią Północną, pomiędzy Irlandią właściwą a Irlandią Północną, to tak naprawdę brexit byłby fikcją, czyli nie byłoby tego brexitu. Następna rzecz dotyczy Szkocji. Rozpoczęły się w jakimś sensie ruchy odśrodkowe w Wielkiej Brytanii, bo Szkoci są przecież przeciwni wyjściu Wielkiej Brytanii z UE – powiedział członek partii „Ruch Wolna Europa”.

Całość rozmowy z dr. Bogusławem Rogalskim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj