fot. twitter.com/kmieciak_b

[TYLKO U NAS] Dr B. Kmieciak: Uzasadnienie WSA do orzeczenia ws. „małżeństw” tej samej płci jest bardzo niepokojące

Uzasadnienie WSA do orzeczenia ws. „małżeństw” tej samej płci jest bardzo niepokojące. Po pierwsze, opiera się na nieprawdzie, po drugie na manipulacji – podkreślił dr Błażej Kmieciak, koordynator Centrum Bioetyki Instytutu Ordo Iuris, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.  

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że art. 18 Konstytucji RP nie jest przeszkodą dla dokonania transkrypcji zagranicznego „aktu małżeństwa” osób tej samej płci. Dr Błażej Kmieciak zwrócił uwagę, iż orzeczenie WSA nie jest w żaden sposób wiążące.

– Samo w sobie orzeczenie jest bardzo racjonalne, w tym sensie, że WSA oddalił powództwo dwóch panów, którzy zawarli związek jednopłciowy na terenie portugalskiej Madery; oddalił możliwość tzw. transkrypcji aktu małżeństwa zawartego gdzie indziej na terenie RP, ponieważ art. 18 konstytucji bardzo jasno zwraca uwagę, że małżeństwo jest to związek kobiety i mężczyzny. WSA w wielu komentarzach – mam wrażenie, że z perspektywy poprawności politycznej – o tym zapomniał.  Wojewódzki Sąd Administracyjny wprost stwierdził, że nie ma podstaw, by uznać na terenie RP związek jednopłciowy. W pewnego rodzaju komentarzu, w którym jest uzasadnienie do tego orzeczenia (…) stwierdzono natomiast, że art. 18 konstytucji nie stanowi takiej przeszkody. To uzasadnienie jest dla mnie bardzo zaskakujące, ponieważ WSA przeczy stanowisku, które wcześniej wyraził Naczelny Sąd Administracyjny, a przede wszystkim Trybunał Konstytucyjny w Polsce, zwracając uwagę, że art. 18 polskiej konstytucji stanowiąc, że małżeństwo jest to związek kobiety i mężczyzny, jednocześnie wprowadza relację heteroseksualną jako szczególną, istotną, programową dla sytuacji ustrojowej w Polsce – podkreślił koordynator Centrum Bioetyki Instytutu Ordo Iuris.

Uzasadnienie do orzeczenia jest bardzo niepokojące. Dlaczego?

– Relacja małżeńska jest relacją, która nawet w naukach społecznych jest bardzo mocno odniesiona do relacji kobiety i mężczyzny jako do tej relacji, która jest w stanie stworzyć trwały konstrukt. Uzasadnienie opiera się na bardzo precyzyjnie przedstawianych emocjach wskazujących na rzekomą – czego w Polsce w ogóle nie ma – dyskryminację związków jednopłciowych (…). W doktrynie polskiego prawa rodzinnego nie ma stanowiska zbieżnego z tym, o którym stwierdza Wojewódzki Sąd Administracyjny. Polscy znawcy prawa konstytucyjnego (…) mówią wprost, że mówimy o związkach jednopłciowych jako tych, które nie mogą zawierać związku małżeńskiego – zaznaczył gość Radia Maryja.

Ekspert wskazał, iż obecnie wiele osób w sporach publicznych powołuje się na zapisy Konstytucji RP, a jednocześnie nie respektuje art. 18 Ustawy Zasadniczej.

– Wiele osób bardzo mocno chwali się tym, że mamy konstytucję, którą trzeba chronić, krytykuje się prezydenta Andrzeja Dudę za rzekome łamanie konstytucji, a jednocześnie w każdym momencie podważa się art. 18 konstytucji wprost mówiący o ochronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, a także chroniący macierzyństwo i rodzicielstwo. Ten artykuł jest bardzo spójny. Bardzo mocno zwraca uwagę na to, że małżeństwo z perspektywy dobra RP jest także powiązane z wartością prokreacyjną. Wartość polegająca na tym, że to małżeństwo niejako daje społeczeństwu nowe życie w postaci dzieci. Oczywiście społeczeństwo nie jest właścicielem owego nowego życia, ale jednocześnie owe dzieci są gwarantem rozwoju tego społeczeństwa – mówił koordynator Centrum Bioetyki Instytutu Ordo Iuris.

Cała rozmowa z dr. Błażejem Kmieciakiem dostępna jest [tutaj].

 

RIRM

drukuj