fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] D. Tarczyński o sprawie posła Gawłowskiego: Każdy, kto złamał prawo poniesie konsekwencje zgodnie z zasadami prawnymi demokratycznego państwa

Każdy, kto złamał prawo poniesie konsekwencje zgodnie z zasadami prawnymi demokratycznego państwa. Oczywiście będą krzyki i hałasy, że mamy do czynienia z działaniem politycznym. To niezależna prokuratura i niezależny sąd podejmuje decyzje, a nie politycy – powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja, odnosząc się do niedzielnej decyzji sądu o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec Stanisława Gawłowskiego.

Na temat posła Stanisława Gawłowskiego rozmawiali dziś w Szczecinie członkowie władz Platformy Obywatelskiej i klubu parlamentarnego. Politycy opozycji odbierają uzasadnienie sądu, jako początek kampanii wyborczej PiS i polityczny atak

Poseł PiS Dominik Tarczyński wypomniał opozycji hipokryzję w tej sprawie.

– Słyszeliśmy już od dawna: „Wolne sądy, wolne sądy, wolne sądy.” Słyszeliśmy te okrzyki, słyszeliśmy to, co opozycja mówiła. A teraz nagle Roman Giertych, ten, który wolnych sądów bronił, odważa się – chociaż nie powinien – krytykować decyzję sądu. Sądy są wolne i dobre wtedy, kiedy są po myśli tych, którzy mają problemy z prawodawstwem. I jestem zaskoczony, że Roman Giertych, jako doświadczony mecenas, doświadczony polityk, odważył się na taką opinię. To jest nieetyczne, oczywiście bardzo mocno pokazujące hipokryzję. Tu nie chodzi o żadne wolne sądy, nie chodzi o władze sądowniczą, ale chodzi o sądy, które będą podległe opozycji i tym, którzy przez 8 lat nimi zarządzali – mówił Dominik Tarczyński.

Parlamentarzysta akcentował, że sądy powinny zająć się nie tylko sekretarzem generalnym PO.

– Gawłowski nie tylko 3 miesiące powinien spędzić w areszcie, ale powinien spędzić tyle czasu w więzieniu, ile orzeknie niezawisły sąd. Nie tylko Gawłowski, ale cała koalicja PO-PSL powinna być osądzona, nie tylko przez społeczeństwo – a to się wydarzy już niebawem w trakcie wyborów samorządowych – ale także przez sąd – podkreślił poseł PiS.

Dominik Tarczyński nie zgadza się z zarzutami mówiącymi o tym, że mamy do czynienia z działaniem politycznym.

– Wielokrotnie społeczeństwo domagało się programu „Cela plus” i ten program zostaje właśnie wdrożony w życie. Każdy, kto złamał prawo poniesie konsekwencje zgodnie z zasadami prawnymi demokratycznego państwa. Oczywiście będą krzyki i hałasy, że mamy do czynienia z działaniem politycznym. To niezależna prokuratura i niezależny sąd podejmuje decyzje, a nie politycy. Każdy jest równy wobec prawa – zaznaczył Dominik Tarczyński.

W ocenie sądu, tymczasowe aresztowanie posła PO to próba uniknięcia wpływania przez niego na toczące się śledztwo.

Stanisław Gawłowski został zatrzymany w piątek i usłyszał zarzuty dot. okresu, kiedy był wiceministrem ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Miał wówczas przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych. Zarzuty dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej.

 

 

RIRM

 

drukuj