[TYLKO U NAS] D. Sobków: „Żółte kamizelki” to ruch, który nie jest dobrze zorganizowany

Władze nie chcą doprowadzić do czegoś takiego, że jest jedno miejsce, w którym prowadzi się rozmowy i do tego miejsca przyjeżdżają komitety strajkowe. Ten ruch nie jest zorganizowany dobrze – powiedział w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja były ambasador tytularny przy Unii Europejskiej Dariusz Sobków.

Prezydent Emmanuel Macrone zapoczątkował tzw. debatę narodową. Spotkał się z merami miast Normandii i zapowiedział, że nie będzie tematów tabu. To odpowiedź na ruch „Żółtych kamizelek”.

– Niewątpliwie prezydent jest w ciężkiej sytuacji. Złożył w grudniu deklarację, że każda najmniej zarabiająca osoba otrzyma 100 euro podwyżki oraz że zawiesi podatek od benzyny. Nie wystarczyło to jednak, by uspokoić nastroje. Nadzieje były takie, że po świętach ludzie trochę się uspokoją – wyjaśnił Dariusz Sobków.

Francuzi w dalszym ciągu nie kończą jednak protestów.

– Ten ruch jest bardzo żywiołowy. Do dzisiaj nie ma struktury. Jestem pewien, że socjologowie będą mieli pracę na wiele lat, by dobrze to opisać. On objął całą Francję. Ten ruch zaczyna być dzisiaj bardzo antyeuropejski. Chcą m.in. ograniczenia biurokracji – podkreślił.

Do tej pory nie podjęto jednak żadnych rozmów.

– Władze nie chcą doprowadzić do czegoś takiego, że jest jedno miejsce, w którym prowadzi się rozmowy i do tego miejsca przyjeżdżają komitety strajkowe. Ten ruch nie jest dobrze zorganizowany– dodał.

Dariusz Sobków nie uważa, by za protestami stała któraś z organizacji bądź konkretna grupa osób.

– Zawsze przy tego typu okazjach chciałoby się doszukiwać tych zakulisowych instrumentów i one gdzieś mogą być, ale teorie spiskowe się nie pojawiły. Gdyby było jakieś centrum tego oporu, to już dawno by się ujawniło – powiedział Dariusz Sobków.

Przyjęty przez prezydenta model, jak mówił Dariusz Sobków, niekoniecznie musi przynieść pozytywny skutek.

– Myślę, że to rozwiązanie jest nierealistyczne, bo regionów jest 19. Gdyby objechać wszystkie, to zajęłoby to około 2 miesiące. A może o to chodzi, żeby to się rozmyło – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy można odsłuchać [tutaj].

 

 

 

RIRM

drukuj